
Audi A4 w generacji B6, produkowane od 2000 do 2004 roku, było samochodem, który podniósł poprzeczkę w segmencie kompaktowych aut premium do poziomu, jakiego wcześniej nikt od tej klasy nie oczekiwał. Platforma MLB, wielowahaczowe zawieszenie tylne i jakość wykończenia wnętrza, która dorównywała modelom klasy wyższej – wszystko to sprawiło, że B6 stało się jeden z najbardziej dojrzałych i eleganckich propozycji w historii linii A4. Wersja Cabrio, produkowana od 2002 do 2009 roku, była jednak osobnym rozdziałem tej historii. Otwarte nadwozie z elektrycznym składanym dachem, komp przez kwaterę wzmocnione progi i odpowiednio usztywniona karoseria nadawały kabrioletem wyjątkowego charakteru – bardziej grand touring niż sportowe coupe, bardziej wakacje niż tor wyścigowy. Wnętrza Cabrio w bogatszych wersjach wyposażenia zachwycały dekorami drewnianymi i skórzaną tapicerką w ciepłych, jesiennych kolorach, których próżno szukać w bardziej masowych samochodach tamtej epoki. Manualna skrzynia biegów w kabriolecie tej generacji była wyborem rzadszym niż automatyczna, co samo w sobie czyni takie egzemplarze ciekawszymi dla kogoś, kto wie, czego szuka.

Piotr trafił na swoje A4 B6 Cabrio dlatego, że komuś nie odpowiadał środek i skrzynia manualna. Dla Piotra były to dokładnie te 2 powody, dla których chciał właśnie ten egzemplarz. Szukał czegoś taniego i czegoś innego niż to, co zazwyczaj miał, i tak w październiku pojawił się w jego garażu bordowy kabriolet w manualnej skrzyni. Plan był skromny: chwilę się nacieszyć i zobaczyć co dalej. Potem przyszła zima, temperatura schodziła do -15 i -20 stopni, a Piotr siedząc i patrząc na auto doszedł do wniosku, że trzeba z niego zrobić coś ciekawego i delikatnie poprawić fabrykę. Od października do prawie sierpnia – jak sam mówi – działo się tyle rzeczy naraz, że trudno wszystko zapamiętać.

Silnik 1.8T BFB o mocy 163 KM pozostaje na tym etapie seryjny – ale Piotr zaznacza wyraźnie: „jeszcze”. Plany na zimę zakładają zmiany w jednostce napędowej, które na razie pozostają niedopowiedziane, ale kierunek jest oczywisty. Zawieszenie gwintowane MTS Gold opuściło kabriolet do właściwych proporcji i zmieniło prowadzenie w sposób odczuwalny za kierownicą. Hamulce z przodu to zestaw z wersji S4 w kolorze candy red – i to połączenie technicznej poprawy skuteczności hamowania z wyraźnym akcentem wizualnym widocznym przez szprychy felg jest 1 z tych detali, które mówią wiele o podejściu właściciela do każdego elementu auta.

Klapa bagażnika pochodzi z wersji USA – subtelna różnica, która dla kogoś, kto zna A4 B6 Cabrio, jest natychmiast zauważalna i nadaje tyłowi auta nieco innego wyrazu. Zderzak przedni przerobiony przez znajomego bez wnęki na tablicę rejestracyjną – czysty front, bez nic, co zaburzyłoby linię zderzaka. Chwilę stały na aucie oryginalne rotory z Audi A5 9J ET 33, ale Piotr poczuł, że to nie to. Trafił na Rotiform LAS-R 10J w rozmiarze 19 cali z oponami 225/35/19 – koło klasyczne w kształcie, ale ze współczesnym wykonaniem, które nadaje sylwetce Cabrio nowoczesności bez odbierania mu elegancji.

Ale to, co Piotr podkreśla jako to, co podoba mu się najbardziej, to środek. Bordowe wnętrze z dekorami drewnianymi to 1 z tych konfiguracji, które w A4 B6 Cabrio są wyjątkowe i przez kolekcjonerów cenione – ciepłe, ekskluzywne i przenoszące kabinę w zupełnie inny nastrój niż standardowe czarne lub szare wnętrze. Do tego Piotr dorzucił kilka smaczków z tamtych lat: czerwona Nokia w kolorze tapicerki i aktówka z elementami skórzanymi dobranymi kolorystycznie do środka. Wiatrołap obszytym ekoskórą w podobnym kolorze co tapicerka domknął kabinę w sposób, który każdy doceni przy jeździe z otwartym dachem.

W planach zmiana koloru dachu – ale szczegóły Piotr zostawia w tajemnicy. I trudno mu się dziwić, bo przy tempie, w jakim to Cabrio ewoluowało od października do sierpnia, każda niespodzianka wydaje się jak najbardziej możliwa.
Zdjęcia: _piacho.07_
Właściciel: wiadomobalon
















