
Audi A4 model B7, produkowane od 2004 do 2008 roku, było samochodem, który kontynuował najlepsze tradycje poprzednika przy jednoczesnym wyraźnym odświeżeniu stylistycznym i technicznym. Nowy front z charakterystycznym single-frame grillem, przeprojektowany tył i dostępność napędu quattro w połączeniu z silnikami TFSI i TDI sprawiły, że B7 szybko zyskało lojalnych fanów zarówno wśród codziennych użytkowników jak i entuzjastów tuningu. Silnik 1.8T o oznaczeniu BFB, seryjnie generujący 163 KM, był przez środowisko VAG traktowany jako wyjątkowo wdzięczna baza – solidna konstrukcja, świetnie udokumentowane ścieżki modyfikacji i dostępność mocniejszych komponentów z wyższych wersji platformy pozwalały na bezpieczne budowanie mocy bez radykalnej ingerencji w blok. Wersja Avant z napędem quattro była przy tym połączeniem, które wielu uznawało za idealne: praktyczność kombi, trakcja quattro i charakter silnikowy 1.8T z potencjałem do poważnych modyfikacji. Dziś B7 Avant quattro z 1.8T jest jeden z najchętniej wybieranych konfiguracji przez osoby szukające bazy do builda, który łączy codzienną użyteczność z rosnącymi ambicjami osiągowymi.
Marek widział to auto po raz pierwszy mając 6-7 lat i od tamtej chwili wiedział, że musi je kiedyś mieć. Legendarny napęd quattro i silnik 1.8T, który jest w środowisku tuningu VAG dobrze znany – to były argumenty, które przekonały go jeszcze zanim zaczął szukać. Po pierwszej zimie z tym samochodem przekonał się osobiście, jak bardzo quattro potrafi dać frajdy szczególnie w trudnych warunkach. Pierwotnie miało być zwykłym codziennym kombi, bez żadnych modyfikacji. Wyszło inaczej – i jak Marek mówi, auto przejechało z nim całą Polskę, a wszystkie części, które są zamontowane i te które czekają na montaż, przywiózł właśnie nim.

Silnik BFB przeszedł gruntowną transformację. Ostre wałki rozrządu zmieniają charakterystykę pracy jednostki przy wyższych obrotach, centralny intercooler z orurowaniem ze stali nierdzewnej chłodzi naładowane powietrze skuteczniej niż fabryczny zestaw, układ dolotowy z air boxem poprawia przepływ. Wydech wykonany ze stali nierdzewnej na 3 tłumikach – 1 środkowy i 2 aktywne na przepustnicach tylnych – z downpipe i usuniętym katalizatorem. Program silnika dał 200 KM i 310 Nm, uzupełniony o twardą odcinkę ze strzałami, która przy rozgrzaniu układu wydechowego potrafi pokazać ogień po wcześniejszym rozgrzaniu wydechu. Sprzęgło wymienione na jednostkę z diesla dla wytrzymania wyższego momentu. Układ hamulcowy to zestawy z Audi S4: zaciski przód i tył w stalowym oplocie, tarcze 345 mm z przodu i wentylowane 300 mm z tyłu, wszystkie nawiercane. Zawieszenie gwintowane DTS Line usztywniło auto przy zachowaniu codziennej przejezdności, zmienione stabilizatory przód i tył na sztywniejsze, rozpórka kielichów, a w zawieszeniu jedyne tuleje wymienione są na sztywniejsze.

Modyfikacje wizualne tworzą spójną, przemyślaną całość inspirowaną estetyką DTM. Lampy halogenowe przerobione na bi-LED z czarnymi środkami, które dobrze świecą i nie oślepiają innych. Zderzak przedni zmieniony z OEM na wersję DTM z dokładką i przedłużeniem, grill plaster miodu. Dokładki progowe i listwy drzwi z poszerzającymi auto elementami, usunięcie całego chromu z listew bocznych i relingów, znaczki i inne detale. Dyfuzor tylny był zmieniony na indywidualny – niestety po małej przygodzie drogowej wymagał demontażu, na jego miejsce aktualnie jeździ dyfuzor S-Line, który niedługo zastąpi wykonany na zamówienie i dopasowany element. Lotka wzorowana na RS4 B8 zrobiona pod A4 B7. Przednia szyba oklejona w kameleon. Lampy tylne dymione. Felgi to Haxer HX020 19 cali, 9J z ET 32, przemalowane z oryginalnie srebrnego na shadow chrome z BMW – choć Marek zaznacza, że to nie jest docelowa felga, ma w głowie inny pomysł. Komora silnikowa dopracowana estetycznie, żeby wszystko wyglądało schludnie i spójnie.
Wnętrze przeszło kompleksową przemianę z fioletowym motywem kolorystycznym. Fotele Recaro z elektryczną regulacją, kierownica z A4 B8 przerobiona kolorystycznie zgodnie z fioletową wizją, dekory wnętrza dopasowane. Zegary temperatury oleju, doładowania i temperatury spalin wygłoszone, czarna podsufitka, ambiente. Zegary zmienione na wersję z S4. Ledowe światła wsteczne poprawiające widoczność podczas cofania.

Marek jeździ Avantem na co dzień, choć przyznaje, że pewnie niedługo stanie się coraz bardziej autem okazjonalnym. Każdy kilometr, który pokonuje tym samochodem, cieszy go bardzo – i przy ponad 100 000 km razem trudno o lepsze świadectwo tego, czym ten Avant jest dla właściciela. Największą różnicą względem serii jest ogromna sztywność i pewność prowadzenia, a moc nie jest na tym etapie najważniejsza – bo Marek cały czas pracuje nad tym, żeby auto było o wiele mocniejsze.
Plany są konkretne i ambitne: ukończenie budowy Strokera 2.0 Turbo z docelową mocą 400+ KM i wsadzenie go do tego samochodu. Zmiany wizualne też nadejdą – inny zderzak tył, inne felgi i drobniejsze rzeczy.

Trudności to kwestia dostępności niektórych części, pomysłów i budżetu – plus historia drogowa, w której inne samochody nie zawsze uważały i uszkodziły auto. Rada dla innych jest prosta: mimo ciężkiej drogi warto robić coś, co cieszy i dążyć do celu dla własnej satysfakcji. Przy zakupie części warto szukać sklepu z dobrą renomą i nieraz wydać więcej na oryginalną część zrobioną porządnie przez kogoś, niż na zamienniki, które mogą się zemścić w przyszłości. Konto na Instagramie i TikToku: B7_CHUDY.













