
Audi A4 w generacji B7, produkowane od 2004 do 2008 roku, było samochodem, który w historii tej linii zajmuje miejsce szczególne – technicznie była to ewolucja B6, zachowująca sprawdzoną platformę MLB i wielowahaczowe zawieszenie tylne, ale z przeprojektowanym frontem, nowym tylnym zderzakiem i odświeżonymi detalami, które nadały autu bardziej dynamicznego charakteru. Wersja sedan w kombinacji silnika 1.8T z napędem quattro była przez wielu uważana za 1 z najlepszych konfiguracji tej generacji – trwały, zwinny i z napędem na wszystkie koła, który na śliskiej nawierzchni robił różnicę natychmiastowo odczuwalną za kierownicą. Silnik 1.8T o oznaczeniu BFB, oferujący fabrycznie 163 KM, był przez środowisko tuningu VAG traktowany jako wyjątkowo wdzięczna baza do budowania mocy – solidna konstrukcja, dobrze udokumentowane etapy modyfikacji i dostępność mocniejszych komponentów z wyższych wersji tej samej platformy sprawiały, że droga od 163 do 280+ KM była dobrze przetarta i relatywnie bezpieczna dla trwałości silnika. Dziś B7 z quattro i silnikiem 1.8T jest 1 z poszukiwanych bazowych konfiguracji dla osób, które chcą połączyć codzienną użyteczność z poważnym potencjałem modyfikacyjnym.

Krzysztof miał wcześniej A4 B5 z silnikiem 1.9 TDI i napędem na przednią oś – i wiedział, czego chce następnym razem: coś młodszego i tym razem benzynowego 1.8T w quattro. Egzemplarz B7 sedan trafił do niego w sposób wyjątkowo naturalny: brat był pierwszym właścicielem w Polsce, sprowadził auto z Niemiec jako totalną serię i przez 6 lat dbał o nie wzorowo. Gdy zdecydował się na zmianę, Krzysztof odkupił od niego zadbane auto z pewnych rąk. Wizja co do dalszych modyfikacji była od początku własna i konkretna: żeby samochód lekko odstawał od serii, ale zachował spójny charakter.
Silnik BFB przeszedł poważną transformację. Turbosprężarka K04-064, centralny intercooler, wtryski 630 cc i pełny przelotowy układ wydechowy dały łącznie 286 KM i 381 Nm momentu obrotowego – wynik, który przy napędzie quattro przekłada się na dynamikę dostępną w każdych warunkach drogowych. Sprzęgło wymienione na mocniejszą jednostkę z dieselowej wersji A4, przygotowaną do przenoszenia wyższego momentu. Hamulce to komplet z S4 B7 – mocniejszej siostry tego samego modelu, wyposażonej fabrycznie w odpowiednio silniejszy układ hamulcowy. Zawieszenie gwintowane KW V2 z regulacją wysokości i twardości oparło auto do właściwych proporcji.

Wizualnie A4 B7 Krzysztofa przeszło kompletną metamorfozę od seryjnej, podstawowej wersji do czegoś znacznie bardziej wyrazistego. Zderzak przedni z wersji S-Line z dokładką Maxton Design, grill i znaczek w czarnym połysku. Na bokach listwy drzwiowe S-Line i progi Maxton. Pełny dechroming i przyciemnione szyby – pełne z tyłu, delikatne z przodu. Na klapie bagażnika spokojna dokładka, zderzak tylny z dyfuzorem Maxton dedykowanym do RS4 B7 i owalnymi końcówkami wydechu 160×100 mm – zestaw, który tylną część nadwozia zmienia kompletnie i nadaje jej agresywnego, sportowego charakteru. Felgi to oryginalne 19-calowe koła z Audi S5 8T w rozmiarze 9J z ET 33, na oponach Kormoran 235/35 – historycznie powiązane z rodziną A4/A5, więc wizualnie i technicznie pasujące jak ulał.
Wnętrze to kilka celnych interwencji. Fotele kubełkowe Recaro z Opla Corsy D OPC dają boczne podparcie niedostępne przy seryjnych siedzeniach i zmieniają charakter kabiny w sposób natychmiastowy. Gałka zmiany biegów z A4 B8 z elementami w carbonie, mieszek, podłokietnik i ręczny hamulec obszyte na nowo w skórę z szarą nicią. Żółte pasy bezpieczeństwa – kolorystyczny akcent, który przy czarnym wnętrzu działa wyraźnie i konsekwentnie. Podsufitka wymieniona z kremowej na czarną. Radio 2DIN w dołożonym tunelu z kamerą cofania. Lampy przednie przerobione z seryjnych H7 na BiLED 3 cale ze środkami pomalowanymi na czarno, tylne w wersji LED dymionej.

Za kierownicą A4 B7 Krzysztofa jest bardziej żwawe, lepiej prowadzi się na zakrętach, lepiej przyspiesza i lepiej hamuje niż seryjny egzemplarz – co przy skali zmian mechanicznych jest efektem w pełni uzasadnionym. Auto używane na co dzień, co przy tym poziomie modyfikacji i napędzie quattro jest decyzją potwierdzającą wszechstronność całej konfiguracji.

Budowa nie jest skończona – i Krzysztof jest z tym w pełni pogodzony, bo przy takich autach to jedyna uczciwa odpowiedź.
















