Audi A6 generacji C5 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli niemieckiej marki z przełomu lat 90 i początku XXI wieku. Samochód zadebiutował w 1997 roku jako następca popularnego modelu C4 i szybko zdobył uznanie dzięki eleganckiej stylistyce, wysokiemu komfortowi oraz bardzo szerokiej gamie jednostek napędowych. W 2001 roku model przeszedł lifting, który przyniósł delikatnie odświeżony wygląd, nowe technologie oraz ulepszone wyposażenie. Właśnie do tej poliftowej serii należy egzemplarz Bartosza – Audi A6 C5 z 2003 roku w wersji sedan. W swoich czasach był to samochód klasy wyższej średniej, który oferował komfort podróżowania na poziomie znacznie droższych limuzyn, a dzięki solidnej konstrukcji do dziś cieszy się dużą popularnością zarówno wśród miłośników klasycznych Audi, jak i osób zajmujących się modyfikacjami.

Samochód Bartosza to standardowa wersja A6 C5 bez pakietu S-line. Pod maską pracuje 6-cylindrowy silnik o pojemności 2.4 litra, który w seryjnej konfiguracji rozwija 170 KM, czyli 125 kW, oraz 230 Nm momentu obrotowego osiąganego przy 3200 obr./min. Taka konfiguracja pozwala rozpędzić samochód od 0 do 100 km/h w około 9.3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi około 224 km/h. Jednostka ta słynie z kultury pracy charakterystycznej dla silników V6 oraz dobrej trwałości, co sprawia, że nadal jest chętnie wybierana przez osoby szukające komfortowego auta do codziennej jazdy.

Historia tego egzemplarza jest bardzo prosta i jednocześnie typowa dla wielu pasjonatów motoryzacji. Bartosz po prostu zobaczył taki samochód u kolegi i od razu spodobała mu się jego sylwetka. Niedługo później postanowił kupić własny egzemplarz i tak od 2018 roku Audi znajduje się w jego rękach. Początkowo auto miało pozostać całkowicie seryjne. Właściciel planował jedynie spokojnie użytkować je na co dzień, jednak jak to często bywa w świecie motoryzacji, wszystko zmieniło się w momencie pierwszych modyfikacji. Najpierw pojawiło się gwintowane zawieszenie, później pierwsze inne felgi i właśnie wtedy stało się jasne, że samochód będzie rozwijany w kierunku stylu stance.

Inspiracje nie były w tym przypadku oparte na konkretnych realizacjach czy znanych autach z internetu. Bartosz przyznaje, że tuningowanych egzemplarzy A6 C5 nie ma zbyt wiele, dlatego większość pomysłów powstawała na bieżąco. Czasami podpatrywał rozwiązania u znajomych, zastanawiając się co można zrobić z tym modelem i na czym warto się skupić, jednak główny kierunek był wynikiem własnych decyzji i poszukiwania stylu, który będzie najlepiej pasował do charakteru samochodu.

Najważniejszą zmianą mechaniczną w aucie jest zawieszenie pneumatyczne. System pozwala sterować każdym kołem osobno, co daje ogromne możliwości regulacji wysokości samochodu. Dzięki temu Audi może zarówno komfortowo pokonywać codzienne drogi, jak i podczas postoju prezentować się bardzo efektownie, niemal kładąc się na asfalcie. Właśnie taki efekt jest jednym z kluczowych elementów stylu stance, który polega na idealnym dopasowaniu wysokości auta do szerokości felg i nadkoli.

Zmiany wizualne również odegrały bardzo ważną rolę w budowaniu charakteru tego egzemplarza. Jedną z najciekawszych modyfikacji jest stylizacja nadwozia na wersję amerykańską. Przedni i tylny zderzak zostały zmienione z wersji europejskiej na odmianę USA, co nadaje samochodowi nieco inny charakter i sprawia, że wyróżnia się na tle większości egzemplarzy spotykanych na polskich drogach. Całość uzupełniają felgi Inspiri CSR1d w rozmiarze 19 cali. Z przodu zastosowano szerokość 8.5J, natomiast z tyłu 10J. Na obręczach znalazły się opony w rozmiarze 215/35 R19, które dobrze współgrają z linią nadwozia i pozwalają uzyskać charakterystyczny wygląd stance.

We wnętrzu samochodu dominują skórzane fotele, a jednym z ważniejszych elementów była zmiana koloru tapicerki z jasnej na czarną, co nadało kabinie bardziej sportowy i elegancki charakter. Kierownica została wykonana na zamówienie, dzięki czemu wnętrze zyskało indywidualny akcent dopasowany do całej koncepcji auta.

W zakresie elektroniki nie wprowadzono dużych zmian, jednak modyfikacji doczekało się oświetlenie. Z przodu pojawiły się ksenonowe lampy w wersji amerykańskiej, natomiast z tyłu zamontowano lampy typu clear, które dobrze komponują się z całością stylistyki. W przyszłości właściciel rozważa montaż nowoczesnych reflektorów Bi-LED, które jeszcze bardziej poprawią wygląd oraz skuteczność oświetlenia.

Po wszystkich modyfikacjach Audi daje właścicielowi ogromną satysfakcję. Bartosz podkreśla, że jest dumny z tego, jak samochód wygląda obecnie, a jazda nim sprawia dużo przyjemności. Auto nie jest użytkowane na co dzień, lecz głównie okazjonalnie – podczas weekendowych przejażdżek oraz wyjazdów na eventy motoryzacyjne. Największą różnicą w porównaniu z seryjną wersją jest sposób prowadzenia i komfort jazdy wynikający z zastosowanego zawieszenia pneumatycznego.

Choć samochód przeszedł już sporo zmian, właściciel uważa, że nigdy nie będzie on w pełni ukończony. W planach na przyszłość pojawia się przede wszystkim zmiana felg na skręcane, prawdopodobnie 3-częściowe obręcze w japońskim stylu. Rozważana jest również wymiana foteli na kubełkowe pochodzące z innego modelu Audi.
Na koniec Bartosz podkreśla, że najważniejszą zasadą przy modyfikowaniu samochodów jest robienie wszystkiego przede wszystkim dla siebie. Nie warto ślepo patrzeć na to, co robią inni, tylko szukać własnego stylu i budować auto tak, aby przede wszystkim sprawiało radość właścicielowi.
















