BMW serii 3 w generacji E36 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych modeli w historii bawarskiej marki. Zadebiutowało na początku lat 90. jako następca legendarnego E30, wprowadzając do segmentu kompaktowych limuzyn nowoczesne rozwiązania techniczne, lepszą aerodynamikę oraz zdecydowanie bardziej dojrzałą stylistykę. Auto produkowane było w kilku wersjach nadwoziowych – sedan, coupe, cabrio, compact oraz touring, czyli odmiana kombi, która pojawiła się z lekkim opóźnieniem, ale bardzo szybko zdobyła popularność. Touring w wersji E36 łączył praktyczne podejście do codziennego użytkowania z typowym dla BMW sportowym charakterem. Wersje z sześciocylindrowymi silnikami, tylnym napędem i precyzyjnym układem jezdnym do dziś cieszą się dużym uznaniem wśród fanów marki i miłośników tuningu.

Kuba wybrał właśnie ten model nieprzypadkowo. W jego rodzinie BMW obecne było od dawna, ponieważ ojciec również jeździł autem tej marki, co zaszczepiło w nim zamiłowanie do bawarskiej motoryzacji. Chciał posiadać swój własny egzemplarz serii 3, a E36 okazało się idealnym wyborem – nie tylko ze względu na klasyczną linię nadwozia i tylny napęd, ale również przez ogromne możliwości modyfikacji i bardzo dobrą dostępność części. Samochód trafił do Kuby w pełni seryjny, ale już wtedy wyróżniał się doskonałym stanem technicznym i niemal idealną blacharką. To właśnie ten aspekt przesądził o zakupie, ponieważ pozwolił od razu rozpocząć działania zmierzające do stworzenia auta odpowiadającego jego wizji estetycznej i użytkowej.
Inspiracją były początkowo fora internetowe i społeczności motoryzacyjne, a z czasem Instagram i własne pomysły, które coraz bardziej dominowały w kolejnych etapach modyfikacji. Kuba dążył do zbudowania auta w stylu stance – nisko osadzonego, precyzyjnie spasowanego, z nietuzinkowymi felgami i dopracowaną linią nadwozia. Założeniem było stworzenie spójnej całości, której każdy element będzie ze sobą współgrał wizualnie, technicznie i funkcjonalnie.

Pod maską znajduje się silnik m52b20 o pojemności 2.0 i mocy 150 koni. Jednostka napędowa pozostała w pełni seryjna, bez jakiejkolwiek ingerencji w mechanikę czy osprzęt. Zdecydowano się natomiast na zmianę zawieszenia – zamontowane zostało gwintowane zawieszenie ISC w wersji Racing, które oferuje nie tylko regulację wysokości, ale również cambery górne z przodu oraz regulowane wahacze z tyłu. Dzięki temu udało się uzyskać bardzo niski prześwit, a jednocześnie zachować odpowiednią stabilność i prowadzenie.
Jeśli chodzi o zewnętrzne modyfikacje, BMW otrzymało zderzaki z przodu i z tyłu sygnowane logiem AC Schnitzer, a także nakładki progowe od Breytona oraz tylną lotkę klapy bagażnika od Hartge. Wszystkie te elementy są oryginalne, co w dzisiejszych czasach staje się coraz trudniejsze do osiągnięcia, ponieważ rynek części do E36 mocno się skurczył. Na uwagę zasługują również felgi – Carline CM6 na double step up lip, z przodu w rozmiarze 9.5 cala, a z tyłu 10.5 cala, wszystkie z rantami 3.5 cala. Opony to Toyo T1R 215/35 z przodu oraz Continental ContiSport 225/35 z tyłu, wszystkie założone na 18-calowe felgi, co przy takiej konfiguracji gwarantuje idealny fitment.

Wnętrze przeszło równie imponującą metamorfozę. Całość została obszyta od nowa, łącząc fioletowy materiał M-Rain z alcantarą, co nadało wnętrzu wyjątkowego, dopracowanego charakteru. Przednie fotele to sportowe siedziska Cobra Daytona, a boczki wykonano w skórze z dodatkowymi poduszkami pod łokcie. Całość dopełniają drewniane detale, takie jak klamki, gałka zmiany biegów oraz listwa schowka, a także kierownica Nardi Torino również w wersji drewnianej. Zastosowano również kilka rzadkich elementów z rynku amerykańskiego, jak daszki przeciwsłoneczne i zegary pochodzące z wersji USA.
Mimo wielu prac, auto nadal nie zostało zakończone w stu procentach. W planach Kuby pozostaje m.in. zdobycie konsoli środkowej w skórze oraz dolnych elementów deski rozdzielczej, które były bardzo rzadko montowane w tym modelu i obecnie należą do prawdziwych rarytasów. Być może w przyszłości zmienione zostaną również felgi, choć aktualny wygląd nadwozia uznawany jest przez Kubę za finalny i w pełni satysfakcjonujący.

Samochód nie jest użytkowany na co dzień – aktualnie służy jedynie jako auto okazjonalne, a większość czasu spędza w garażu. Każdy wyjazd to przyjemność i potwierdzenie, że wiele lat pracy i konsekwencji dało efekt w postaci samochodu, który wyróżnia się nie tylko wyglądem, ale i charakterem. Obniżone zawieszenie wymaga uwagi przy jeździe, ale znacząco poprawia prowadzenie i przyczepność.

Największym wyzwaniem podczas budowy auta okazało się zdobycie wszystkich oryginalnych części – większość z nich wymagała intensywnych poszukiwań, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Kuba nie poszedł na skróty i postawił na jakość oraz spójność wizualną. Wskazuje, że najważniejsze to nie bać się modyfikować, nie oszczędzać na kluczowych podzespołach i realizować swoją wizję z zachowaniem dobrego smaku. To podejście sprawiło, że jego E36 Touring stało się wyjątkowym autem na tle wielu innych, zachowującym ducha lat 90., ale z nowoczesnym i indywidualnym sznytem.
Zdjęcia: Damian Kurant Dymha Ryszard Hankiewicz Fotografia Bubo photography taszar










