BMW E36 Cabrio

BMW serii 3 w generacji E36 Cabrio to samochód, który wśród wszystkich odmian nadwoziowych tej kultowej generacji wyróżnia się w sposób absolutnie szczególny. Podczas gdy coupe i sedan przyciągały kierowców sportowym charakterem, a compact trafiał do tych szukających kompromisu cenowego, cabrio było propozycją dla kogoś, kto chciał od E36 czegoś więcej – elegancji, stylu i nieuchwytnego uczucia wolności przy otwartym dachu w słoneczny dzień. Produkowane od 1993 do 2000 roku, E36 Cabrio charakteryzowało się wyjątkowo przemyślaną konstrukcją: elektryczny dach, solidna rama przedniej szyby i wzmocnione progi nadwoziowe sprawiały, że pomimo braku stałego dachu auto zachowywało sztywność skrętną godną coupe. Egzemplarze z wczesnego 1996 roku, określane mianem przejściówek, są w środowisku kolekcjonerów traktowane z osobnym zainteresowaniem – łączą w sobie elementy charakterystyczne dla przedliftu z detalami poliftowymi, tworząc konfiguracje niepowtarzalne i niemożliwe do odtworzenia przez zamówienie fabryczne. Kolor Cosmoschwarz – głęboka, grafitowa czerń z subtelnym metalicznym połyskiem – jest przez znawców E36 uważany za 1 z najbardziej wyrafinowanych barw dostępnych dla tej generacji i 1 z tych, które na sylwetce cabrio po złożeniu dachu i zsunięciu szyb tworzą prostą, doskonałą linię.

Piotrek zakochał się w E36 Cabrio przez brata, który posiada ten sam model i któremu od czasu do czasu pożyczał auto. Każdy przejazd pożyczonym kabrioletem utwierdzał go w przekonaniu, że kiedyś będzie miał własne. Dla Piotrka E36 jest kwintesencją auta do German Style – w tym klimacie zostało stworzone i w tym klimacie prezentuje się najlepiej. Piękna, prosta linia nadwozia przy złożonym dachu i zsuniętych szybach to argument, który zamknął wszystkie inne dyskusje. Auto kupione z myślą o codziennym użytkowaniu – ale już po kilku miesiącach Piotrek wiedział, że zostanie wyłącznie autem na zloty i niedzielne wypady.

Fabrycznie Cabrio było wersją 318i, ale silnik przeszedł delikatny swap na żeliwne M50B20 – jednostkę kulturalniejszą i solidniejszą niż fabryczna, choć wciąż daleką od sportowych ambicji. Skromne 150 KM jest wystarczające przy tak zestrojonym zawieszeniu – auto nie służy do szybkiej jazdy, lecz do innego rodzaju przyjemności. Jedyną zmianą w układzie wydechowym jest bardziej basowy tłumik końcowy. Układ hamulcowy i napędowy pozostały seryjne. Gdzieś w głowie Piotrka pojawił się jednak nowy pomysł – swap na M54B30 z E46, który dałby autu charakter silnikowy odpowiadający jego wizualnemu poziomowi.

Zawieszenie to obszar, w którym Piotrek wyszedł daleko poza podstawowy gwint i cierpliwie dopracowywał spasowanie do stanu, który sam określa jako szczytowy możliwy. Zaczynał od podstawowego zestawu gwintowanego z Camber Plates z przodu, ale po czasie okazało się to niewystarczające do osiągnięcia porządnego spasowania kół – szczególnie tyłu. Trafił gwint Turboworks z 24-stopniową regulacją twardości, custom sprężyny betony z tyłu i regulowane tylne wahacze od Swagiera. Efektem spasowania tyłu Piotrek jest świetny – przyznaje wprost, że lepiej chyba się nie da. Z przodu można by urwać jeszcze 0.5 do 1 cm, ale już na tej wysokości pojawiają się problemy z progami zwalniającymi, wyjazdem z garażu i przycieraniem na pofałdowanej nawierzchni. Piotrek ma wytyczone trasy, którymi jeździ i których unika – i ma wypracowane techniki pokonywania trudniejszych punktów. To cena, którą świadomie zaakceptował.

Pełny pakiet M zewnętrzny i wewnętrzny to kompletna transformacja tego egzemplarza. Przedni zderzak z szczebelkami z wersji M3, nakładki progowe zewnętrzne, tylny zderzak M – każdy element oryginalny i we właściwym miejscu. Wewnątrz listwy progowe M3, kierownica Serduszko z dołożoną multifunkcją, gałka zmiany biegów M i pełny zestaw dekorów drewnianych zmieniają klimat kabiny w sposób natychmiastowy i jednoznaczny. Wnętrze obszyte na nowo w rudym kolorze – decyzja odważna, bo ruda tapicerka w E36 Cabrio w Cosmoschwarz tworzy kontrast, który przy otwartym dachu i słońcu wygląda absolutnie klasycznie i ponadczasowo. Fotele Sportsitze. Boczne kierunkowskazy w wersji smoke to jedyna dotychczasowa modyfikacja oświetlenia – na montaż czekają właśnie zakupione oryginalne lampy z soczewką. Na montaż czekają też lusterka od M3 i wpinki w szeroką listwę M Clubsport.

Felgi to OZ Hamann PG1 17 cali – 2-częściowe, skręcane – w zestawieniu 9J z przodu na oponach 205/40/17 i 10J z tyłu na 225/35/17. To koła, które przy E36 Cabrio w Cosmoschwarz i rudym wnętrzu tworzą 1 spójną, klasyczną wizję German Style bez żadnego elementu, który mógłby się tutaj wyłamać. Znalezienie oryginalnych dekielków do tych felg w odpowiednim stanie kosztowało Piotrka wiele tygodni poszukiwań i, jak sam mówi, cenę, która wbiła go w ziemię. Podczas pasowania tyłu przesadzony spas skutkował mocnym uderzeniem, co wymagało ponownego lakierowania dołu ćwiartki – doświadczenie, które Piotrek wspomina jako 1 z trudniejszych momentów całej budowy.

Za kierownicą Piotrek jest z efektu bardzo zadowolony i zaskoczony – bo nawet na tak betonowym zawieszeniu zachowała się pewna amortyzacja, która czyni auto jeżdżącym, a nie wyłącznie pokazowym. Weekendowo i na zloty to jedyne przeznaczenie egzemplarza, który w codziennym użytkowaniu na polskich drogach po prostu nie funkcjonuje – i tak miało być.

W planach klimatyzacja, pełne OBC, kopyto z telefonem i kultowe fotele Vader. Gdzieś w dalekosiężnej perspektywie pojawia się myśl o zmianie koloru na Midnight Purple. A budowa nigdy się nie kończy – co jakiś czas pojawiają się odpryski wymagające interwencji, bo auto mimo małych przebiegów jest eksponowane na czynniki, które z lakierem nigdy nie są łaskawe. Jedyną receptą byłoby oklejenie wszystkiego folią PPF – i być może ten krok kiedyś nastąpi.

Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.