Ciężko chodząca kierownica tuż po odpaleniu auta to objaw, który może mieć kilka przyczyn, zależnych od rodzaju układu wspomagania. W układach hydraulicznych najczęściej winny jest zbyt niski poziom płynu wspomagania, zapowietrzenie układu lub zużycie pompy. Po dłuższym postoju płyn może spływać z przewodów, a zanim pompa wytworzy odpowiednie ciśnienie, kierownica przez chwilę stawia większy opór. Często problem nasila się w niskich temperaturach, gdy płyn gęstnieje. W autach z elektrycznym wspomaganiem przyczyną może być słaby akumulator, który tuż po rozruchu nie zapewnia odpowiedniego napięcia dla silnika wspomagania. Innym powodem są uszkodzone czujniki momentu obrotowego, przekaźniki lub korozja w instalacji elektrycznej. Warto także sprawdzić stan paska napędowego pompy, bo jego poślizg lub zużycie ogranicza wydajność układu. Jeśli kierownica chodzi ciężko tylko przez chwilę po uruchomieniu silnika, a potem problem ustępuje, najczęściej wystarczy uzupełnić płyn, odpowietrzyć układ lub zadbać o stan akumulatora. Jeśli jednak objaw utrzymuje się dłużej, konieczna jest diagnostyka pompy, maglownicy i instalacji elektrycznej.
AKTUALNOŚCI
Honda Concerto
Honda Concerto to samochód, który w historii japońskiej marki zajmuje miejsce skromne i przez większość kierowców całkowicie zapomniane – a właśnie ta anonimowość sprawia,...
Toyota MR2
Toyota MR2 to samochód, który w historii japońskiej motoryzacji sportowej zajmuje miejsce absolutnie wyjątkowe – jako 1 z niewielu przystępnych cenowo aut z silnikiem...
Audi A4 gen B6
Audi A4 w generacji B6, produkowane od 2000 do 2004 roku, to samochód, który wyznaczył nową jakość w segmencie kompaktowych aut premium i zrobił...
Nissan Micra w gen K11
Nissan Micra w generacji K11, produkowana od 1992 do 2002 roku, to samochód, który przez lata był synonimem miejskiej praktyczności, ekonomii i prostoty –...
Shelby Cobra CSX4000
Shelby Cobra to samochód, który w historii motoryzacji zajmuje miejsce absolutnie mityczne – i to nie za sprawą wyrafinowania technicznego, lecz dokładnie odwrotnie: za...




