ETA w transporcie: 75 procent kierowców dojeżdża na czas dzięki nowej metodzie prognozy

Niemal każdy dostawca systemów telematycznych i TMS w Polsce deklaruje dziś, że jego prognoza czasu dostawy uwzględnia limity pracy kierowcy. Trudniej jednak znaleźć informację, jak dokładnie ta prognoza powstaje i jak często jest odświeżana. To właśnie te szczegóły metodologii, a nie sama obecność funkcji ETA, decydują o tym, czy dyspozytor może realnie zaufać wskazanemu terminowi.

Skąd biorą się różnice w dokładności prognozy ETA

Większość systemów oblicza pozostały czas jazdy kierowcy na podstawie zarejestrowanych aktywności, takich jak jazda, postój czy dostępność, rekonstruując z nich limity wynikające z unijnego rozporządzenia 561/2006. Takie podejście działa, ale niesie ryzyko błędów zaokrągleń i czasem wymaga korekty po pobraniu danych z tachografu.

Możliwe jest też inne podejście, czyli odczyt bezpośredni z natywnej funkcji Counter, którą tachograf wylicza samodzielnie w czasie rzeczywistym. System telematyczny odczytuje wtedy gotowy wynik bez własnej rekonstrukcji z surowych zdarzeń, co ogranicza rozbieżności między ekranem dyspozytora a danymi z karty kierowcy.

Nawigacja dla transportu ciężarowego jako druga część równania

Sama informacja o pozostałym czasie jazdy to tylko połowa układanki. Drugą połową jest to, jak dokładnie system szacuje czas potrzebny na pokonanie trasy. Nie każda nawigacja uwzględnia ograniczenia wagowe i wysokościowe, typowe miejsca postoju kierowców zawodowych czy realne profile prędkości na konkretnych odcinkach.

W systemie web-sat czas jazdy liczy silnik nawigacyjny Sygic, zaprojektowany od podstaw dla kierowców zawodowych i biorący pod uwagę historyczne profile prędkości oraz bieżące dane o ruchu, a nie wyłącznie odległość i ograniczenie prędkości z mapy. Według danych z wdrożeń tego systemu, około 75 procent kierowców dojeżdża na miejsce dostawy na czas lub szybciej, niż wskazywała prognoza.

Jakie znaczenie ma to dla branży transportowej

Połączenie realnego czasu pracy kierowcy odczytanego wprost z tachografu z wyspecjalizowaną nawigacją tworzy jedną, spójną metrykę zamiast dwóch osobnych, trudnych do zestawienia liczb, które dyspozytor musiałby samodzielnie ze sobą konfrontować.

Dokładniejsza prognoza oznacza w praktyce mniej telefonów kontrolnych do kierowcy, ponieważ dyspozytor i klient widzą tę samą, wiarygodną liczbę. Kierowca z kolei nie musi co godzinę raportować swojej pozycji, a firmy transportowe zyskują trafniejsze awizacje dostaw, możliwe do utrzymania w ramach przepisów o czasie pracy.

To także mniej kar za spóźnienia, ponieważ ryzyko wynikające z limitów czasu pracy kierowcy jest widoczne, zanim stanie się nieodwracalne na trasie. Dla firm transportowych oznacza to konkretną, techniczną odpowiedź na pytanie klienta o pewność terminu dostawy, zamiast odsyłania go do nieprzejrzystej czarnej skrzynki systemu.

Materiał powstał we współpracy z platformą web-sat.pl, oferującą 30 dni bezpłatnego testu systemu bez zobowiązań.

Redakcja portalu Selected.pl
Jesteśmy zespołem pasjonatów motoryzacji, dziennikarzy i specjalistów technicznych, którzy każdego dnia tworzą rzetelne, praktyczne i unikalne treści dla kierowców. Naszym celem jest dostarczanie sprawdzonych porad, analiz usterek i inspiracji tuningowych - od eksploatacji codziennych aut po historie wyjątkowych projektów. Wierzymy, że wiedza techniczna może być przekazywana przystępnie i ciekawie, a motoryzacja to coś więcej niż tylko środki transportu - to styl życia. Sprawdź kanały social media: