
Ford Focus ST to samochód, który od momentu swojej premiery w trzeciej generacji w 2012 roku niezmiennie zajmuje miejsce w ścisłej czołówce europejskich hot hatchy – i robi to bez krzyku, za to z żelazną konsekwencją. Turbodoładowany silnik 2.0 EcoBoost o mocy 250 KM, precyzyjne prowadzenie i sylwetka, która nawet w wersji bazowej wygląda sportowo i agresywnie, sprawiły że ST stał się wyborem dla tych, którzy nie chcą kompromisów między codzienną użytecznością a dynamiką. Rocznik 2016, będący dojrzałą odsłoną trzeciej generacji Focusa, przyniósł dopracowane wyposażenie i detale wykończenia, które podniosły standard całego modelu. Wersja hatchback była sercem gamy ST – 3-drzwiowa, niska i zwarta, z charakterystyczną linią przetłoczeń bocznych i agresywnym spoilerem tylnej klapy prosto z fabryki. Szyberdach w wersji ST to element wyjątkowo rzadki – fabryczna lista opcji nie przewidywała tego elementu jako standardowego, co sprawia, że każdy egzemplarz wyposażony w szyberdach jest autem w pewnym sensie unikalnym. Focus ST w kolorze Candy Red to jeden z tych barw, które na tej bryle wyglądają absolutnie naturalnie – intensywna, żywa czerwień, która przy sportowej linii nadwozia nie potrzebuje żadnego uzasadnienia.

Magda zanim trafiła na ST, jeździła Focusem z silnikiem 1.0 EcoBoost – i to właśnie tamta jazda zakochała ją w marce, wyglądzie i komforcie prowadzenia tego modelu. Gdy zdecydowała się na następny krok, wybór był dla niej oczywisty: Focus ST z 2016 roku, większy silnik, więcej mocy i ta sama filozofia samochodu, który wygląda sportowo i jeździ sportowo. Auto kupione w stanie seryjnym, prosto z taśmy produkcyjnej – i od razu z wizją w głowie, która powoli zamieniała się w rzeczywistość.
Silnik 2.0 EcoBoost przeszedł poważną transformację. Firma Wolf Racing przeprowadziła swap z fabrycznych 250 KM na 300 KM przy momencie obrotowym 480 Nm. Zmiany objęły układ wydechowy, układ dolotowy i filtr powietrza – zestaw poprawiający przepływ powietrza i spalin w sposób, który za kierownicą przekłada się na wyraźnie bardziej dynamiczny charakter jednostki. Auto stało się szybsze, żywiej reagujące na gaz i zdecydowanie bardziej angażujące. Sprzęgło wymienione na sportowe Sachsa, które przenosi zwiększony moment obrotowy bez niepotrzebnego ślizgania. Układ hamulcowy pozostał seryjny – fabryczne zestawy ST radzą sobie dobrze przy tym poziomie mocy. Zawieszenie gwintowane i obniżone, z wzmocnionymi wahaczami, które poprawiają precyzję prowadzenia i eliminują ugięcia, których seryjny zestaw nie mógł uniknąć przy dynamicznej jeździe. Elektronika zarządzająca silnikiem skonfigurowana przez Wolf Racing spójnie z całą resztą modyfikacji mechanicznych.

Wizualnie Focus ST Magdy to konsekwentna realizacja własnej, przemyślanej estetyki. Dokładki Maxton Design obejmują przód, progi, spojler i dyfuzor – każdy element precyzyjnie dopasowany i wykonany z materiałów, które Magda chwali za trwałość i profesjonalizm wykonania. Candy Red jako kolor nadwozia z czarną maską i czarnym dachem to kontrast, który przy tej bryle działa bardzo mocno i konsekwentnie. Czerwone plastry miodu naklejone na masce i dachu dodają kolorystycznej spójności i dynamiki wizualnej. Szyby przyciemnione. Naklejka własnego projektu na małej szybie ST to osobisty podpis, który wyróżnia ten egzemplarz od innych. Felgi to TEC 19 cali z oponami Toyo Tires Sport 225/35/19 – sportowe koła, które zarówno wizualnie jak i w prowadzeniu robią wyraźną różnicę. Oświetlenie to ksenony i LED z przodu.

Wnętrze zmieniło charakter dzięki kilku celnie dobranym detalom. Fotele półkubełkowe Recaro dają boczne podparcie niedostępne przy seryjnych siedzeniach, a przy codziennym użytkowaniu różnica jest odczuwalna przy każdym wejściu w zakręt. Podłokietnik obszyty skórą z naszytym napisem ST to detal osobisty, który nadaje kabinie indywidualności.
Za kierownicą Focus ST Magdy prowadzi się zupełnie inaczej niż seryjny egzemplarz – auto stało się energiczniejsze, bardziej bezpośrednie i lepiej reagujące na każdy ruch kierownicą. Magda jest z efektu wyraźnie dumna i używa auta na co dzień, co przy tym poziomie modyfikacji jest samo w sobie potwierdzeniem, że wszystko zostało zrobione z zachowaniem codziennej użyteczności.

W planach wymiana wydechu na bardziej agresywny dźwiękowo – bo ST z 300 KM zasługuje na brzmienie, które nie pozostawi wątpliwości co do tego, co siedzi pod maską. Budowa trwa i będzie trwała – zawsze znajdzie się coś do zmiany lub poprawy.

Przy realizacji Magda poleca FPH Dawko jako warsztat z wyjątkową znajomością aut i świetnym wykonaniem, a dla dokładek – wyłącznie Maxton Design, bo pełen profesjonalizm i trwałość wykonania nie mają tu alternatywy. A dla tych, którzy zastanawiają się czy zacząć: nie bać się własnych marzeń i powolutku brnąć do przodu, bo marzenia potrafią się spełnić.
















