
Koniec z zapamiętywaniem komend. GM wprowadza Google Gemini do Cadillaca i Corvette
Rozmowa z autem do tej pory zwykle sprowadzała się do wyuczonych, sztywnych fraz – „nawiguj do”, „zadzwoń do”, „włącz radio”. General Motors chce to zmienić, wprowadzając do wybranych modeli Cadillaca oraz Corvette sztuczną inteligencję Google Gemini. To coś więcej niż kolejna aktualizacja asystenta głosowego – GM zapowiada realny skok jakościowy względem dotychczasowego Google Assistant, w stronę AI, która rozumie kontekst i uczy się z czasem.
Kto dostanie aktualizację
Nowy system trafi do Cadillaca LYRIQ z rocznika 2024 i nowszych, Cadillaca OPTIQ od rocznika 2025, Cadillaca VISTIQ od rocznika 2026 oraz Corvette od rocznika 2026 – na razie w wybranych krajach europejskich. GM zapowiada, że lista obsługiwanych modeli i języków będzie się rozszerzać wraz z kolejnymi falami wdrożenia, rozłożonego na najbliższe miesiące. Gemini działa w ramach systemu Google built-in, korzystając z mocy platformy programowej pojazdu oraz usług Connected Services.
Rozmowa zamiast komend
Największa zmiana dotyczy sposobu komunikacji. Zamiast pojedynczych, izolowanych poleceń, kierowca może prowadzić z asystentem ciągłą rozmowę, w której Gemini pamięta kontekst i płynnie przechodzi między tematami. W praktyce oznacza to, że można poprosić o wyznaczenie trasy do najbliższego urzędu pocztowego z dodatkowym przystankiem na kawę, po chwili doprecyzować pytanie o miejsca na lunch w promieniu 3 kilometrów od trasy, a chwilę później – bez żadnego przejścia – zlecić odtworzenie energicznej playlisty na dalszą część podróży. GM zaznacza przy tym wyraźnie, że korzystanie z asystenta nie powinno odciągać uwagi kierowcy od drogi.
Nawigacja, która rozumie niuanse
Planowanie trasy z Gemini wykracza poza standardowe „zawieź mnie do X”. Asystent potrafi obsłużyć złożone, wielowarunkowe zapytania – na przykład znaleźć najtańszą stację paliw na trasie obejmującej kilka zaplanowanych na dany dzień przystanków, tak by na koniec dnia w baku zostało co najmniej pół zbiornika. Poradzi sobie też z bardziej niszowymi prośbami, jak wyszukanie pola golfowego o niskim indeksie trudności i przystępnej cenie – a w kolejnych pytaniach doprecyzuje wybór, np. wykluczając trudniejsze pola linksowe, czy wyjaśni samo pojęcie „slope” w golfie, porównując pod tym kątem znalezione propozycje.
Muzyka dopasowana do nastroju, nie tylko do playlisty
Zamiast prosić o konkretny utwór, kierowca może zlecić Gemini stworzenie playlisty o określonym charakterze, długości i nastroju – na przykład energicznej muzyki na trzygodzinną trasę, odpowiedniej zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. W wybranych modelach Cadillaca dostępne będzie też odtwarzanie w formacie Dolby Atmos, zapewniającym bardziej immersyjne brzmienie.
Auto jako miejsce na naukę i przygotowanie do rozmów
GM zwraca uwagę na coś, co wielu kierowców zna z własnego doświadczenia – czas w samochodzie bywa jedynym spokojnym momentem w napiętym dniu. Komenda „Hey Google, let’s talk” uruchamia Gemini Live, czyli tryb otwartej, ciągłej rozmowy z asystentem. Można w ten sposób zaplanować rodzinny urlop i przy okazji dowiedzieć się czegoś o miejscu docelowym, przygotować się mentalnie do trudnej rozmowy o awansie z przełożonym, a nawet powtórzyć materiał przed sprawdzianem – wystarczy poprosić o krótką lekcję na dowolny temat.
Wiadomości bez odrywania rąk od kierownicy
Gemini potrafi też streszczać i odczytywać przychodzące wiadomości oraz pomagać w ich redagowaniu, edycji i tłumaczeniu – wszystko bez sięgania po telefon. System rozumie język na tyle dobrze, że poradzi sobie nawet z drobiazgami, jak dodanie konkretnego emoji do wysyłanej wiadomości.
Warunki korzystania i harmonogram
Aby skorzystać z Gemini, kierowca musi mieć aktywne połączenie Connected Services, być zalogowany na konto Google, znajdować się w obsługiwanym regionie z dostępnym językiem asystenta oraz wyrazić zgodę na korzystanie z nowej funkcji. Wdrożenie będzie przebiegać stopniowo – gdy aktualizacja będzie gotowa dla danego pojazdu, właściciel zobaczy odpowiedni komunikat na ekranie systemu multimedialnego. GM zapowiada przy tym wprost, że to dopiero pierwszy krok w rozwoju sztucznej inteligencji w jego samochodach, a nie docelowy kształt funkcji.
















