GR GT to duchowy spadkobierca legendarnej 2000GT. Toyota wraca do korzeni w wielkim stylu

Kiedy w latach 60. Toyota postanowiła udowodnić światu, że potrafi zbudować prawdziwy supersamochód, powstało 2000GT – auto, które biło rekordy prędkości, zagrało u boku Jamesa Bonda i do dziś jest jednym z najbardziej pożądanych klasyków japońskiej motoryzacji. Sześćdziesiąt lat później GAZOO Racing sięga po tę spuściznę, tworząc GR GT – nowy flagowy model marki, który ma połączyć filozofię swojego kultowego przodka z technologią XXI wieku.

Samochód zadebiutował w grudniu w Tokio, a w lipcu pokazał pazur na słynnym podjeździe podczas Goodwood Festival of Speed, przyciągając tłumy widzów. Na rynkową premierę trzeba będzie jednak jeszcze poczekać – Toyota planuje ją na 2027 rok.

Dlaczego akurat 2000GT?

Nazwa nie jest przypadkowa, podobnie jak proporcje sylwetki – długa maska i ciasna, dwuosobowa kabina to wizualny cytat z modelu sprzed niemal sześciu dekad. Toyota 2000GT, powstała we współpracy z Yamaha Motor Co. i zaprezentowana w 1967 roku, była wówczas technologicznym majstersztykiem: 2-litrowy, sześciocylindrowy silnik DOHC o mocy 150 KM, zawieszenie na dwóch wahaczach przy wszystkich kołach, tarczowe hamulce na czterech kołach, radialne opony, magnezowe felgi i chowane reflektory. To zestaw rozwiązań, który stawiał japońskie coupe w jednym szeregu z najlepszymi europejskimi sportowymi autami epoki – auto rozpędzało się do 220 km/h, a sprint do 100 km/h zajmował mu 8,6 sekundy.

Zanim jeszcze trafiła do sprzedaży, 2000GT zdążyła wejść do historii, bijąc trzy rekordy świata prędkości – na dystansie 10 000 mil, 15 000 km oraz w próbie 72-godzinnej – a do tego 13 rekordów międzynarodowych. Powstało jej zaledwie 337 egzemplarzy, ale to wystarczyło, by stała się gwiazdą kina – to właśnie 2000GT (a właściwie dwa specjalnie przygotowane, pozbawione dachu egzemplarze) wcieliła się w samochód Jamesa Bonda w filmie „Żyje się tylko dwa razy”.

Nowoczesna interpretacja starych zasad

GAZOO Racing nie kopiuje jednak 2000GT jeden do jednego – raczej stosuje te same reguły projektowania, które sprawiły, że oryginał zapisał się w historii: perfekcyjne proporcje nadwozia, przemyślaną technologię i pozycję kierowcy w centrum uwagi. W praktyce oznacza to hybrydowy układ napędowy łączący nowo opracowany, 4-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem i wyścigowym brzmieniem z jednostką elektryczną. Zakładana moc systemowa to nie mniej niż 650 KM, a moment obrotowy nie mniejszy niż 850 Nm – choć są to na razie wartości docelowe, wciąż trwającego procesu rozwojowego. Prędkość maksymalna ma przekroczyć 320 km/h.

Pod blachą kryje się w pełni aluminiowa rama nadwozia z silnikiem umieszczonym z przodu i skrzynią biegów z tyłu (układ transaxle) – rozwiązanie obniżające środek ciężkości i pozwalające uzyskać rozkład masy 45:55 między osiami. To właśnie ten balans, w połączeniu z przemyślanym rozmieszczeniem akumulatora, zbiornika paliwa i innych ciężkich podzespołów, ma decydować o przewidywalnym, łatwym w prowadzeniu charakterze auta. Inżynierowie aerodynamiki pracowali nad kształtem nadwozia od samego początku procesu projektowego wspólnie z designerami – w efekcie każdy element karoserii, od splittera po tylne wloty powietrza, pełni konkretną funkcję związaną z chłodzeniem lub docenionym w wyścigach dociskiem.

Kabina GR GT idzie w ślady niewielkiego, ale perfekcyjnie wyprofilowanego wnętrza 2000GT. Niska pozycja za kierownicą, wszystkie kluczowe przełączniki w zasięgu ręki i dobra widoczność mają zapewnić kierowcy pełną kontrolę nawet przy jeździe na granicy możliwości auta – bez zbędnych rozpraszaczy, ale i bez kompromisów w kwestii bezpieczeństwa.

Rodowód sięgający torów wyścigowych

2000GT swoją legendę budowała nie tylko na drogach publicznych, ale i na torach – długodystansowe zwycięstwa w wyścigach 24h Fuji oraz Fuji 1000 km, odniesione zanim jeszcze pierwsze egzemplarze trafiły do klientów, ugruntowały jej sportową reputację. GR GT ma kontynuować tę tradycję za sprawą wersji wyścigowej GR GT3, zbudowanej zgodnie z przepisami Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) dla najwyższej kategorii samochodów seryjnych w motorsporcie.

Toyota deklaruje, że GR GT3 ma być autem uniwersalnym – równie chętnie wybieranym przez profesjonalnych kierowców walczących o najbardziej prestiżowe trofea, jak i przez amatorów, którzy oczekują sportowego samochodu, z którym łatwo się zaprzyjaźnić za kierownicą. Jeśli Toyocie uda się połączyć te dwa światy tak sprawnie, jak zrobiła to niegdyś 2000GT, GR GT ma szansę stać się jednym z najważniejszych sportowych aut marki od dekad.

Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.