Honda Civic EP2 Bartłomieja z 2004 roku to samochód, który początkowo miał pełnić jedynie rolę codziennego środka transportu. Trafił do niego całkowicie przypadkiem, podczas przeglądania ogłoszeń na Facebooku, i początkowo wyglądał jak wiele innych aut – czarny lakier, dołożony spoiler i grill z pakietu Mugen oraz zestaw czarnych felg.

Modyfikacje nie były planowane, zaczęły się niejako odruchowo, z przyzwyczajenia do tego, że każde wcześniejsze auto musiało czymś się wyróżniać. Początek zmian nadszedł szybko, gdy zaledwie miesiąc po zakupie skrzynia biegów uległa awarii i samochód trafił do znajomego Bartłomieja, który poza mechaniką prowadził także studio detailingowe.

Bartłomiej, z zawodu projektant, podesłał mu grafikę z pomysłem na oklejenie, która miała charakter inspirowany japońskim stylem Itasha. Po krótkiej rozmowie znajomy zapytał tylko: „to kiedy kleimy?” i tak rozpoczęła się przemiana, której nikt nie planował, ale która z czasem całkowicie zmieniła wizerunek auta.

Początkowe oklejenie nie było krzykliwe, ale już wtedy spełniało jedno z małych marzeń Bartłomieja, związane z fascynacją stylem Itasha. To też był moment, w którym EP2 przestała być tylko środkiem transportu, a zaczęła przyciągać uwagę i stawać się rozpoznawalna. Ponieważ samochód po oklejeniu wyglądał dość wysoko, kolejnym krokiem były sprężyny obniżające, które z czasem ustąpiły miejsca gwintowi od ISC. W 2024 roku decyzja zapadła – tydzień przed Japfestem w Poznaniu Bartłomiej zamontował zawieszenie typu airride. Prace wykonał samodzielnie, mimo że czasu było mało, a efekt był na tyle zadowalający, że udało się bezproblemowo dojechać i wrócić z wydarzenia.

Mechanicznie auto pozostało prawie seryjne. Pod maską pracuje silnik D16V1 po remoncie wykonanym jeszcze przez poprzedniego właściciela. Za kadencji Bartłomieja zrobiony został również remont skrzyni biegów. Układ wydechowy zyskał końcowy tłumik marki Greddy, wzmocniono też karoserię – zamontowano przednią rozpórkę oraz oryginalną tylną, a także rollbar i tylny stabilizator z japońskiej wersji JDM.


Zewnętrznie Civic przeszedł jednak prawdziwą metamorfozę. Auto zostało niemal całkowicie obudowane elementami stylizowanymi na pakiet BuddyClub. Przedni zderzak to częściowy custom – do zderzaka dopasowano grill z pakietu Mugen oraz dokładkę inspirowaną produktami Maxton, wykonaną z laminatu przez samego Bartłomieja. Progi to również BuddyClub z bocznymi dokładkami Maxtona. Tył pozostał bardziej stonowany – zderzak z dokładką od EP3 i spoiler z pakietu Mugen. Na sezon 2025 Bartłomiej postanowił zmienić nie tylko wzór okleiny, ale i cały wygląd auta. Spełnił swoje kolejne marzenie – zmienił kolor na biały. Wszystkie dokładki, zaciski hamulców oraz wnętrze przednich lamp również otrzymały białe akcenty. Okleina tym razem została przygotowana znacznie bardziej profesjonalnie. Bartłomiej wybrał postać Mahiru Shiina z anime „The Angel Next Door Spoils Me Rotten”, z którym związany był emocjonalnie już od kilku lat.



Koła to białe felgi BuddyClub P1SF w rozmiarze 18×7.5J z oponami 205/40. Do kompletu dobrano niebieskie nakrętki oraz naklejki korespondujące z kolorystyką sukienki bohaterki anime. Wnętrze również zostało gruntownie zmodyfikowane. Cała podsufitka, słupki A, B i C, boczki drzwi oraz mieszek lewarka zmieniono na customowy materiał z motywem kwiatów wiśni. Daszki przeciwsłoneczne, uchwyty i inne drobne elementy zostały przemalowane na biało. Kierownica pochodzi z wersji EP3, a przednie fotele przeniesiono z modelu Type-R FN2. Rollbar został dopasowany w taki sposób, aby zachować pełną tapicerkę. Tylna kanapa została usunięta, w jej miejsce wykonano płaską podłogę pokrytą białym futerkiem, na którym umieszczono dwa kompresory i butlę od airride. Deskę rozdzielczą uzupełniono o nakładkę z futerka, a zegary zostały wymienione na JDM-owe, wyskalowane do 180 km/h. W tunelu środkowym zamontowano dwa manometry od airride wraz z ukrytym sterowaniem.



Pod względem prowadzenia auto dostarcza zupełnie innych wrażeń niż seryjna EP2. Gdy było na gwincie, prowadziło się jak gokart, ale było bardzo twarde. Po zmianie na airride komfort wrócił, choć charakter auta pozostał bez zmian – wciąż jest to pojazd, który daje mnóstwo frajdy z jazdy i przyciąga wzrok. Bartłomiej stara się użytkować go jak najczęściej, mimo że nie jest to łatwe, zwłaszcza przy utrzymaniu go w idealnym stanie wizualnym.

Wyzwań nie brakuje, zwłaszcza gdy mowa o wyróżnieniu się na tle innych EP2 w Polsce. Części do tej generacji nie są tak łatwo dostępne jak w przypadku wcześniejszych modeli. Każda przeszkoda była jednak okazją do zdobycia nowych umiejętności i rozwinięcia kreatywności. Obecnie w drodze są nowe felgi z Japonii, nowe tylne zawieszenie, czekają także nowe elementy pakietu wizualnego i customowy midwing, który Bartłomiej wykonuje samodzielnie. Co będzie dalej – tego jeszcze nie wiadomo, ale jedno jest pewne – styl Itasha w jego wykonaniu będzie nadal ewoluował.

Z perspektywy czasu Bartłomiej podkreśla, że najważniejsze to nie bać się wyróżniać i próbować rzeczy, które na pierwszy rzut oka mogą do siebie nie pasować. Jego zdaniem warto iść własną drogą, nie oglądając się na opinie innych i nie ograniczać się do prostych schematów zawieszenie plus felga. Właśnie dzięki takiemu podejściu Civic EP2 stał się nie tylko wyjątkowym autem, ale i przepustką do całej społeczności, która dziś jest dla niego drugim domem.





