Kompletne car audio za około 2000 zł to wyzwanie, ale możliwe do zrealizowania, jeśli dobrze dobierzemy komponenty i zadbamy o prawidłową instalację. W takim budżecie warto postawić na zestaw składający się z jednostki centralnej (radioodtwarzacza), zestawu głośników 2-drożnych oraz ewentualnie prostego wzmacniacza, który poprawi dynamikę i jakość dźwięku. Radio powinno mieć podstawowe funkcje, takie jak odtwarzanie z USB, Bluetooth i możliwość regulacji korektora, co pozwoli na dostosowanie brzmienia do wnętrza auta. Głośniki najlepiej wybrać o średnicy 16 cm, pasujące do fabrycznych otworów w drzwiach, co ułatwi montaż i ograniczy konieczność przeróbek. Warto postawić na modele o dobrej skuteczności (około 90 dB) i impedancji 4 Ω, co pozwoli na efektywną współpracę ze wzmacniaczem. Jeśli zdecydujemy się na wzmacniacz, powinien mieć moc RMS dostosowaną do mocy głośników, by uniknąć ich uszkodzenia – np. około 50-60 W RMS na kanał. Montaż zaczynamy od demontażu fabrycznych elementów, dokładnego oczyszczenia miejsc montażu i zabezpieczenia przewodów, które muszą być odpowiedniej grubości – przewody zasilające wzmacniacz powinny mieć przekrój minimum 4 mm², a sygnałowe kable RCA warto poprowadzić z dala od przewodów zasilających, aby uniknąć zakłóceń. Kluczowe jest solidne uziemienie wzmacniacza do niepomalowanego fragmentu karoserii, co zapobiega buczeniu i szumom. Po zamontowaniu głośników i wzmacniacza należy podłączyć wszystkie elementy zgodnie z instrukcjami producentów, zwracając uwagę na polaryzację głośników, by uniknąć fazowych przesunięć dźwięku. Po instalacji warto wykonać kalibrację systemu – ustawić korektor tak, aby zniwelować dudnienia i podbić pasma, które w aucie są tłumione, a także wyregulować czas opóźnienia sygnału do poszczególnych głośników, co poprawi przestrzenność dźwięku.