
Hyundai pokazał pierwsze zdjęcia nowej generacji Tucsona na rok modelowy 2027, i trzeba przyznać, że projektanci nie odpuścili. Popularny kompaktowy SUV z Korei Południowej otwiera zupełnie nowy rozdział, mocno inspirowany konceptem Crater.
Nowa odsłona „Art of Steel”
Pierwsze fotografie opublikowane przez producenta pokazują stylistykę idącą w podobnym kierunku co zaprezentowana kilka tygodni temu Elantra rocznik 2027 – z nową interpretacją języka projektowego Hyundaia „Art of Steel” oraz inspiracjami zaczerpniętymi z konceptu Crater, prezentowanego wcześniej w tym roku na salonach motoryzacyjnych w Montrealu i Toronto.

Nowy Tucson urósł – jest o 60 mm dłuższy (w tym rozstaw osi wydłużono o 30 mm) i o 40 mm szerszy. Sylwetka i wiele detali nadwozia stały się znacznie bardziej pudełkowate, a całkowicie przeprojektowane reflektory i lampy tylne są smuklejsze i ułożone tak, by tworzyć swego rodzaju gigantyczną literę „H”.
Uwagę przyciągają mocno umięśnione nadkola oraz gruby plastikowy okładziny nadwozia w kontrastowym wykończeniu, widoczne szczególnie z boku pojazdu. Do oferty powraca też wersja XRT, dodająca aucie jeszcze więcej terenowego charakteru – jakby Tucson postanowił nagle rywalizować z Ford Broncem.

Wnętrze zmienione niemal nie do poznania
Równie mocno przeobrażone zostało wnętrze. Centralnym punktem kabiny jest duży ekran dotykowy, napędzany nowej generacji systemem multimedialnym Pleos Connect od Hyundaia. Tucson podąża tym samym śladem najnowszej Mazdy CX-5 – i oczywiście Tesli. Niestety, pod ekranem pozostało niewiele fizycznych przycisków, a szeroki, płaski cyfrowy zestaw wskaźników umieszczono bezpośrednio w polu widzenia kierowcy, nad kierownicą ze spłaszczonym dołem.

W przeciwieństwie do kanciastej stylistyki zewnętrznej, wnętrze jest wyraźnie bardziej zaokrąglone – widać to na desce rozdzielczej, podłokietnikach i konsoli centralnej. Ta ostatnia zamiast dużej, otwartej przestrzeni na drobiazgi (znanej z modeli Santa Fe i Palisade) otrzymała dwie zamykane schowki oraz podwójną bezprzewodową ładowarkę do telefonu. Producent chwali się też zwiększeniem o 29 mm przestrzeni nad głowami pasażerów z tylnej kanapy.

Jakie silniki? Na razie tajemnica
Na razie Hyundai nie zdradził dostępnych układów napędowych ani innych danych technicznych. Do oferty niemal na pewno powrócą wersje benzynowe i hybrydowe, choć obecność hybrydy plug-in wciąż nie została potwierdzona. Krążą też pogłoski o wysokowydajnej wersji Tucson N z mocą sięgającą niemal 300 KM – zobaczymy, czy się potwierdzą.
Oficjalna premiera nowego Hyundaia Tucsona rocznik 2027 odbędzie się w najbliższych miesiącach, a sprzedaż ruszy na początku przyszłego roku. Będziemy na bieżąco informować o kolejnych szczegółach.
















