
Rajd Finlandii, dziesiąta runda sezonu WRC, ma za sobą najdłuższy, piątkowy etap rywalizacji. Poranną pętlę zdominowali Sebastien Ogier i Julien Ingrassia, jadący imponującym tempem po legendarnych fińskich odcinkach specjalnych. Popołudniu o kolejności na mecie zadecydowała już jednak w dużej mierze pogoda, a nie sama szybkość załóg.
Co wydarzyło się na piątkowych odcinkach specjalnych
Rajd Finlandii bywa nazywany grand prix świata WRC, ze względu na najwyższe prędkości i najbardziej efektowne skoki w całym kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata. Piątkową część rywalizacji w atomowym tempie rozpoczęli Ogier i Ingrassia. Dziewięciokrotny mistrz świata na co dzień startuje z Vincentem Landais, jednak w tym weekendzie na prawym fotelu zasiadł Ingrassia, pilot, z którym Ogier wywalczył osiem z dziewięciu dotychczasowych tytułów mistrzowskich.
Po południu do gry włączyły się jednak zmienne warunki atmosferyczne, które w rajdach samochodowych potrafią odwrócić kolejność czasową w ciągu pojedynczego odcinka. Obecny kształt czołówki, we wszystkich klasyfikowanych kategoriach, jest w dużej mierze wypadkową szczęścia i pecha poszczególnych załóg.
Jak wygląda klasyfikacja po pierwszym dniu
Do liderów, Ogiera i Ingrassii, 16,3 sekundy tracą aktualni liderzy mistrzostw świata, Elfyn Evans i Scott Martin. Trzecie miejsce zajmują Sami Pajari i Marko Salminen, ze stratą 26,7 sekundy do czołówki. Czwartą pozycję zajmują Oliver Solberg i Elliott Edmondson, tracący już aż 41 sekund do liderów rajdu. Warunki atmosferyczne wyraźnie zaburzyły piątkową rywalizację i otworzyły spore różnice czasowe pomiędzy załogami, co negatywnie wpłynęło na emocje kibiców śledzących walkę o zwycięstwo minuta po minucie.
Opony i klasyfikacje w niższych kategoriach
Mimo trudnych warunków bardzo dobrze poradziły sobie opony Hankook, wyłącznego dostawcy ogumienia do Rajdowych Mistrzostw Świata. W kategorii WRC 2 prowadzą Robert Virves i Jaakko Viilo. Estońska załoga w tym sezonie punktowała już w trzech rundach mistrzostw świata i wszystkie trzy wygrała, choć w Finlandii to nie oni są najszybsi, a jedynie najlepiej radzą sobie w trudnych warunkach. Podium w klasyfikacji generalnej po piątku kompletują dwie fińskie załogi: Roope Korhonen z Anssim Viinikką oraz Teemu Suninen z Jani Husu. To pokazuje, jak duże znaczenie w tegorocznej edycji rajdu ma znajomość lokalnych warunków przez gospodarzy imprezy.
Piątkowe odcinki pokazały, że w warunkach zmiennej pogody nawet doświadczeni liderzy mistrzostw mogą stracić sporo czasu do czołówki w ciągu jednego dnia rywalizacji. Kolejne etapy rajdu zweryfikują, czy Ogier i Ingrassia utrzymają zdobytą przewagę, czy też warunki pogodowe ponownie przetasują kolejność w klasyfikacji generalnej. Dla kibiców śledzących sezon WRC piątkowy dzień w Finlandii to kolejny dowód na to, jak wyjątkowo nieprzewidywalna potrafi być ta runda mistrzostw. Nawet najbardziej doświadczone załogi muszą liczyć się z tym, że decydujący wpływ na wynik może mieć pojedyncza chmura deszczowa nad konkretnym odcinkiem specjalnym, a nie wyłącznie surowa szybkość samochodu i umiejętności kierowcy.
















