Renault Twingo z 2002 roku w wersji Authentique to samochód, który w rodzinie Krzysztofa funkcjonował początkowo jako typowe miejskie auto. Przez lata służył jego mamie do codziennych dojazdów do sklepu i spełniał swoją rolę jako praktyczny, niepozorny środek transportu. Zmiana auta na nowszy model sprawiła, że to niewielkie Twingo trafiło w ręce Krzysztofa, który postanowił odmienić jego los i dać mu drugie życie w zupełnie innym stylu. Pomysł narodził się z prostego impulsu, właściciel nigdy wcześniej nie widział zmodyfikowanego Twingo i uznał, że to wystarczający powód, by podjąć wyzwanie.

Nie było żadnych konkretnych inspiracji ani gotowego planu do naśladowania. Wszystkie zmiany zostały przemyślane i przeprowadzone w zgodzie z własnym gustem – co sprawia, że każde rozwiązanie w tym aucie ma swoje uzasadnienie i autorski charakter. Główna stylistyka to stance, ale w planach pojawia się również koncepcja sleepera, zwłaszcza że Krzysztof rozpoczął już przygotowania do wymiany jednostki napędowej. Obecnie pod maską znajduje się silnik o pojemności 1.2 litra i mocy 60 koni mechanicznych, jednak docelowo ma go zastąpić motor o pojemności 1.6 litra i mocy 110 koni mechanicznych pochodzący z drugiej generacji Clio. Z tego względu obecna jednostka nie była poddawana żadnym modyfikacjom. Samochód otrzymał za to zawieszenie gwintowane KW Suspension, większe tarcze hamulcowe z Clio 2 oraz nowe przewody hamulcowe w stalowym oplocie. Układ wydechowy to pełen przelot, zakończony końcowym tłumikiem od Turboworks.

Z zewnątrz Twingo przeszło wyraźną metamorfozę. Plastikowe, surowe zderzaki ustąpiły miejsca lakierowanym, a nakładki progowe zostały dopasowane z pakietu M BMW serii trzeciej generacji E36. Tył zdobi lotka z katalogu Elia Renault, natomiast przednia dokładka pochodzi z Clio drugiej generacji. Całość osadzona została na felgach Japan Racing JR3 w 16 calowym rozmiarze – z przodu o szerokości 8 a z tyłu 9 cali. Auto zachowało swój oryginalny lakier z palety Renault, który nigdy nie był odnawiany. Wrażenie robi również oryginalny faltdach oraz system nagłośnienia od u-Dimension, który dopełnia całość.

Oświetlenie przeszło subtelną personalizację, tylne lampy zostały przyciemnione przy pomocy barwionego lakieru bezbarwnego, a przednie wykonano na bazie customowych opraw z czarnym wnętrzem, soczewkami LED oraz ringami, które pełnią funkcję świateł do jazdy dziennej. Twingo prowadzi się dziś zupełnie inaczej niż w swojej fabrycznej wersji. Zawieszenie i koła sprawiły, że samochód reaguje na ruchy kierownicy z niezwykłą precyzją i daje wrażenie jazdy małym gokartem. Dzięki temu, mimo że nie jest użytkowany na co dzień, stanowi wyjątkową maszynę na weekendy i zloty, gdzie budzi niemałe zainteresowanie.

Największym wyzwaniem w całym procesie okazał się brak części tuningowych przeznaczonych do tego modelu. Wiele rozwiązań trzeba było dopasować z innych samochodów, co wymagało kreatywności, cierpliwości i sporo pracy. Mimo to udało się zbudować spójną całość, a przed Krzysztofem jeszcze kolejne etapy. Planowany jest swap silnika oraz dalsze zmiany we wnętrzu, jednak ze względu na problemy zdrowotne właściciela, prace zostały tymczasowo wstrzymane.

Krzysztof zachęca wszystkich, by podążali za własnym gustem i nie przejmowali się opinią innych. Jego Renault Twingo to dowód na to, że nawet najbardziej niedoceniany samochód może stać się niepowtarzalnym obiektem pasji, jeśli tylko włoży się w niego serce. Większość prac wykonał sam, bez udziału profesjonalnych warsztatów tuningowych, a szczególne podziękowania kieruje do kolegów z kanału YouTube „Carscheckk” za wsparcie i promocję tego nietuzinkowego auta.
Zdjęcia: Kamil Barnaś





