Seat Leon II, który pojawił się na rynku w 2005 roku, był dla marki ogromnym krokiem w stronę bardziej dynamicznego i nowocześnie stylizowanego hatchbacka. Platforma współdzielona z Golfem V, świetne właściwości jezdne i mocne silniki sprawiły, że Leon szybko stał się ulubieńcem osób szukających auta z potencjałem do modyfikacji. Rocznik tego samochodu to 2006, a Właściciel ma go w posiadaniu od 2023 roku i początkowo miał to być zwykły samochód do jazdy na co dzień, bez planów na jakiekolwiek zmiany. Jednak obecność fabrycznego pakietu MS Design oraz świadomość drzemiących możliwości technologii TFSI sprawiły, że zwykły hatchback zaczął niepostrzeżenie zmieniać się w auto, które dziś trudno porównać z seryjnym Leonem.

Właściciel wybrał ten model głównie ze względu na silnik 2.0 TFSI EA113 BWA, znany w świecie tuningu jako jednostka o ogromnym potencjale. Dostępność aftermarketowych części tylko utwierdziła go w przekonaniu, że to idealna baza. Auto miało być „grzecznym pierwszym samochodem”, ale historia potoczyła się inaczej. Wszystko zaczęło się niewinnie, od zmiany dolotu na Ramaira, a później modyfikacje zaczęły postępować naturalnie, w rytmie nowych pomysłów i napotkanych okazji. Decydujący wpływ miała też jazda Leonem Cuprą brata – jedno przejechanie wystarczyło, by zakochać się w charakterze tego modelu i w pełni oddać marce.

Inspiracja dotycząca wyglądu przyszła w najmniej spodziewanym momencie. Przeglądając TikToka, Właściciel natknął się na czerwone auto w stylu Red Bulla i stwierdził, że to dokładnie kierunek, w którym chce pójść. W efekcie Leon otrzymał pełną, własną interpretację tej stylistyki, stworzoną przy pomocy AutoSpa, przy czym okleina została wykonana na podstawie projektu stworzonego wspólnie z wrap_shape, który przygotował grafikę, a Właściciel nakładał poprawki. Dodatkowo pod maską własnoręcznie namalowany został motyw Szczerbatka z „Jak wytresować smoka”, który idealnie oddaje klimat całej modyfikacji i podkreśla indywidualność auta.
Pod maską pracuje wspomniane 2.0 TFSI BWA, które otrzymało zestaw przemyślanych zmian. Po stronie dolotu znalazł się otwarty Ramair, uzupełniony zaworem GFB DV+ i downpipem TurboWorks. Reszta układu wydechowego to rura 2.5 cala zakończona aktywną puszką sterowaną pilotem, co pozwala regulować głośność i charakter dźwięku w zależności od nastroju. Zawieszenie obniżone jest dzięki sprężynom Eibach -35 mm. Mimo tych zmian auto nadal posiada seryjne 185 KM i 270 Nm, ponieważ u tunera wykryto problem z ciśnieniem doładowania. Właściciel pracuje nad tym i traktuje tę usterkę jako kolejny krok do wykonania w drodze do finalnego zestrojenia.

Wizualnie auto wyróżnia się nie tylko dzięki okleinie, ale również dzięki kompletnemu pakietowi MS Design, który już sam w sobie nadaje sylwetce bardziej agresywnej linii. Do tego dochodzą felgi Keskin KT10 w zestawieniu typowo pod stance, gdzie przód to 18 cali w szerokości 8.5J i ET30, a tył to 18 cali w szerokości 9.5J i ET23. Całość tworzy wyrazisty i konsekwentny stylistycznie samochód, którego absolutnie nie da się pomylić z żadnym innym Leonem.

Właściciel podkreśla, że auto prowadzi się bardzo stabilnie i przewidywalnie, a dodatkowe modyfikacje układu wydechowego dają możliwość cieszenia się jazdą w dwóch trybach – cichym i spokojnym lub głośnym i widowiskowym. Leon jest użytkowany na co dzień i zdecydowanie wyróżnia się w ruchu ulicznym. Wiele osób reaguje pozytywnie, machając, pokazując kciuki czy po prostu robiąc zdjęcia. Świst dolotu i brzmienie wydechu potrafią poprawić humor nawet w najgorszy dzień.
Największym wyzwaniem okazała się od kilku miesięcy walka z ciśnieniem doładowania, która wymaga cierpliwości i diagnostyki. Jeśli chodzi o przyszłe plany, lista jest długa. W pierwszej kolejności Właściciel chce doprowadzić mapę silnika do końca, później zmienić koło, a w dalszej perspektywie – jeśli budżet pozwoli – przejść na pełne zawieszenie air ride. Prawdopodobne jest więc, że Leon będzie rozwijany jeszcze przez wiele sezonów.

Na koniec Właściciel podkreśla rzecz najważniejszą. Nigdy nie warto słuchać osób, które mówią, że się nie da. Jeśli jest w tym pasja i radość, trzeba iść w swoją stronę i spełniać marzenia. Poleca ekipę TTE Performance za świetną robotę z wydechem oraz AutoSpa za pomoc w perfekcyjnym oklejeniu samochodu.










