
W lipcu 2026 roku do Polski sprowadzono z zagranicy 83 235 używanych samochodów osobowych i dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. To wynik o 3,5 procent niższy niż rok wcześniej, wynika z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Dla handlarzy autami z importu to sygnał powrotu do trendu spadkowego po chwilowej poprawie odnotowanej w czerwcu.
Powrót na ścieżkę spadku po czerwcowej anomalii
Czerwiec 2026 roku przyniósł minimalny wzrost importu, wynikający głównie z większej liczby dni roboczych w tym miesiącu. Lipiec pokazał jednak, że była to jedynie chwilowa poprawa, a nie trwała zmiana kierunku na rynku samochodów sprowadzanych zza granicy do Polski.
Trend dwunastomiesięczny, czyli suma rejestracji z ostatnich dwunastu miesięcy, spadł do poziomu 909,4 tysiąca aut. Dla porównania, na koniec czerwca 2025 roku wynosił on 971,1 tysiąca sztuk, co oznacza spadek o blisko 61 tysięcy pojazdów w ujęciu rocznym, licząc metodą kroczącą.
Skąd najczęściej sprowadzane są auta
Zdecydowanym liderem wśród krajów, z których importowane są używane samochody, pozostają Niemcy, skąd od początku roku do Polski trafiło 277 371 pojazdów. Na drugim miejscu znalazła się Francja z wynikiem 56 020 sztuk sprowadzonych aut.
Trzecie miejsce zajęły Stany Zjednoczone, skąd sprowadzono 46 572 auta. Z dostępnych informacji wynika, że coraz chętniej Polacy sięgają również po samochody z Chin, choć skala tego zjawiska pozostaje na razie zdecydowanie niewielka na tle liderów zestawienia.
Import z Chin wciąż marginalny, ale rośnie
Od początku 2026 roku do końca lipca do Polski sprowadzono zaledwie 526 używanych samochodów pochodzących z Chin. To liczba niewielka na tle setek tysięcy aut importowanych z Niemiec czy Francji, jednak sam fakt pojawienia się tej kategorii w statystykach Samaru pokazuje zmieniającą się strukturę rynku importu.
Warto zaznaczyć, że import używanych aut z Chin różni się od rosnącej sprzedaży nowych samochodów chińskich marek w Polsce, które w lipcu osiągnęły rekordowy udział w rynku nowych rejestracji, sięgający 15,5 procent.
Analitycy zwracają uwagę, że część spadku importu może też wynikać z rosnącej dostępności atrakcyjnie finansowanych nowych samochodów, które dla części klientów stają się realną alternatywą wobec starszych aut sprowadzanych z zagranicy.
Co to oznacza dla kupujących używane auta
Spadający import może w dłuższej perspektywie oznaczać mniejszą podaż używanych samochodów na polskim rynku wtórnym, co teoretycznie mogłoby wpływać na ceny ofertowe. Obecnie wiadomo jednak, że spadek dotyczy głównie liczby sprowadzanych pojazdów, a nie ich dostępności na krajowym rynku wtórnym jako takim.
Na obecnym etapie Samar nie podał prognozy dotyczącej dalszego kierunku zmian w imporcie na kolejne miesiące 2026 roku. Kolejne dane napłyną wraz z publikacją raportu za sierpień, który pokaże, czy spadkowy trend się utrzyma.
Źródło: Samar
















