
Kierowcy powyżej 60. roku życia spowodowali w 2024 roku 3866 wypadków, czyli około 20% wszystkich zdarzeń z winy kierujących, ale w przeliczeniu na liczbę mieszkańców w tej grupie wiekowej wskaźnik wypadkowości wynosi 3,89 na 10 tys. osób — wobec 11,79 u kierowców 18-24 lata. Sprawdzamy, co naprawdę mówią dane Komendy Głównej Policji o wieku sprawców i dlaczego surowsza ocena seniorów za kierownicą nie ma pokrycia w liczbach.
Młodzi kierowcy powodują ponad trzykrotnie więcej wypadków niż seniorzy w przeliczeniu na populację
Z raportu Komendy Głównej Policji „Wypadki drogowe w Polsce 2024” wynika, że osoby w wieku powyżej 60 lat spowodowały 3866 wypadków drogowych, co stanowi około 20 proc. wszystkich zdarzeń z winy kierujących, a w ich wyniku zginęło 339 osób i ponad 4300 zostało rannych. Dla porównania młodzi kierowcy w wieku 18-24 lata byli sprawcami 2945 wypadków, przy czym aż 60 proc. ofiar śmiertelnych w tej grupie wynikało z niedostosowania prędkości do warunków. Wskaźnik liczby wypadków na 10 tys. mieszkańców pokazuje, że kierowcy powyżej 60 roku życia mają wartość 3,89, podczas gdy młodzi kierowcy 18-24 lata aż 11,79 — czyli statystycznie młodzi powodują ponad trzykrotnie więcej wypadków niż seniorzy.
Wskaźnik zagrożenia liczony na 1000 posiadaczy prawa jazdy potwierdza tę samą zależność
Analiza wskaźników zagrożenia liczona liczbą kierowców uczestniczących i sprawców wypadków na 1000 osób posiadających prawo jazdy kategorii B pokazała, że w 2024 roku najmłodsi kierowcy 18-24 lata mieli wskaźnik 2,14 uczestnictwa i 1,47 sprawstwa, podczas gdy najstarsi kierowcy 65 i więcej lat mieli odpowiednio tylko 0,67 i 0,49. To metoda, która eliminuje zarzut, że seniorzy jeżdżą po prostu rzadziej — liczy się tu wyłącznie grupa osób faktycznie posiadających uprawnienia, nie całą populację.
Udział seniorów w statystykach rośnie, ale to efekt demografii, a nie pogorszenia jakości jazdy
Udział najstarszych kierowców w wieku 65 lat i więcej wzrósł wśród sprawców wypadków z 12% w 2020 roku do 17% w 2024 roku, podczas gdy udział młodych kierowców 18-24 lata spadł w tym samym okresie z 21% do 18%. Wzrost liczby seniorów za kierownicą wynika ze starzenia się społeczeństwa i wydłużenia aktywności zawodowej po 60. roku życia, nie z pogorszenia ich umiejętności — sam wskaźnik ryzyka na osobę pozostaje najniższy ze wszystkich grup wiekowych.
OC dla kierowcy 65+ w Polsce jest tańsze niż dla kierowcy 20-letniego nawet przy tym samym aucie
Kalkulatory OC (Rankomat, Ubea) pokazują, że składka dla 65-letniego kierowcy z 10-letnim stażem i bezszkodowym przebiegiem przy Toyota Corolla 1.6 wynosi zwykle 700-1100 zł rocznie, podczas gdy dla 20-latka z rocznym stażem przy identycznym aucie to 2500-4500 zł — różnica wynika bezpośrednio z tabel szkodowości ubezpieczycieli, które odzwierciedlają te same dane policyjne. AC dla seniora bywa droższe tylko przy autach powyżej 15 lat, gdzie towarzystwa (Warta, PZU) doliczają narzut za wiek pojazdu, nie kierowcy.
To mit obalony liczbami z dwóch niezależnych metod liczenia: zarówno wskaźnik na mieszkańca, jak i na posiadacza prawa jazdy pokazują, że kierowcy 65+ mają najniższe ryzyko spowodowania wypadku ze wszystkich grup wiekowych, a największe zagrożenie stwarzają kierowcy 18-24 lata. Rosnąca liczba wypadków z udziałem seniorów w ujęciu bezwzględnym to skutek starzenia się populacji kierowców, nie pogorszenia ich jazdy — przy ocenie ryzyka na drodze warto patrzeć na wskaźniki per capita, a nie na surowe liczby zdarzeń.
















