
Stellantis zwiększył przychody netto w drugim kwartale 2026 roku o 13 procent rok do roku, do 43,482 mld euro, a motorem wzrostu były obie Ameryki, szczególnie Ameryka Północna – wynika z opublikowanych w czwartek wyników finansowych koncernu. Zysk netto wrócił na plus i wyniósł 0,293 mld euro wobec straty 1,869 mld euro rok wcześniej. Dla inwestorów i klientów oznacza to, że drugi co do wielkości producent samochodów w Europie stopniowo wychodzi z okresu słabszych wyników finansowych.
Co odpowiadało za poprawę wyników koncernu
Za wzrost przychodów odpowiadały przede wszystkim obie Ameryki. Region Ameryki Północnej odnotował wzrost przychodów o 32 procent rok do roku, a Ameryka Południowa zanotowała wzrost na poziomie 6 procent. W regionie rozszerzonej Europy, obejmującej 27 państw unijnych bez Malty oraz Islandię, Norwegię, Szwajcarię i Wielką Brytanię, wyniki pozostały na niezmienionym poziomie.
Skorygowany zysk operacyjny wyniósł 0,773 mld euro, co odpowiada marży na poziomie 1,8 procent. Wolne przepływy pieniężne z działalności przemysłowej osiągnęły dodatni wynik 1,0 mld euro, co oznacza poprawę o 1,0 mld euro względem drugiego kwartału 2025 roku.
Jak wypadła sprzedaż na poszczególnych rynkach
Na rynku europejskim sprzedaż Stellantisa w krajach Unii Europejskiej zwiększyła się o 3 procent, a po uwzględnieniu marki Leapmotor wzrost sięgnął 7 procent. Mimo to udział koncernu w europejskim rynku spadł do 16 procent, co pokazuje, że konkurencja w segmencie samochodów osobowych pozostaje bardzo intensywna.
Producent podkreśla jednak utrzymanie pozycji lidera w segmencie lekkich samochodów dostawczych, z udziałem rynkowym wynoszącym 28,7 procent. To segment, w którym Stellantis od lat utrzymuje mocną pozycję dzięki markom takim jak Peugeot, Citroën, Fiat Professional czy Opel.
Jakie prognozy podtrzymuje zarząd na cały rok
Dyrektor generalny Stellantis Antonio Filosa podkreślił, że drugi kwartał przyniósł dalsze postępy, którym przewodziła Ameryka Północna, przy istotnym wkładzie wszystkich pozostałych regionów. Spółka podtrzymuje prognozy finansowe na cały 2026 rok, szacując jednocześnie negatywny wpływ netto ceł na poziomie od 1,0 do 1,2 mld euro.
Koszty netto ceł w pierwszej połowie 2026 roku wyniosły 0,3 mld euro. Firma utrzymuje nakłady na inwestycje kapitałowe oraz badania i rozwój na poziomie 6,5-7,0 procent przychodów, kontynuując realizację strategii FaSTLAne 2030, która ma zapewnić powrót do trwałej rentowności koncernu.
















