Audi Q5 II w wersji hybrydy plug-in to kompromis między praktycznym SUV-em premium a próbą odzyskania spokoju w codziennym ruchu miejskim. Na rynku wtórnym ta odmiana interesuje osoby, które chcą wysokiej pozycji za kierownicą i wygody rodzinnego auta, ale jednocześnie mają możliwość regularnego ładowania i liczą na to, że większość dojazdów do pracy da się zrobić na prądzie. To PHEV, więc zmiana w użytkowaniu jest realna tylko wtedy, gdy auto jest podpinane do ładowania, bo w przeciwnym razie zamiast oszczędności zostaje dodatkowa masa i bardziej skomplikowany układ napędowy.
Stylistycznie Q5 jest dość klasyczne, a wersja hybrydowa zazwyczaj różni się detalami, które łatwo przeoczyć, jeśli nie szukasz ich świadomie. Najczęściej widać gniazdo ładowania, oznaczenia na klapie oraz czasem felgi dobrane pod opory toczenia i aerodynamikę, a w codziennym użytkowaniu liczy się to, że nadwozie jest zwarte i łatwiejsze do ogarnięcia na parkingach niż większe SUV-y Audi. Widoczność jest dobra, a wysoka pozycja pomaga w mieście, choć szerokie słupki i dość masywny tył potrafią ograniczyć kontrolę w ciasnych manewrach. Jakość wykonania zwykle stoi na wysokim poziomie, ale w autach używanych warto zwrócić uwagę na stan uszczelek, ewentualne trzaski z tylnej części kabiny i ślady po parkingowych przygodach, bo Q5 często pracuje w miejskim tłoku.
Wnętrze jest zaprojektowane pod codzienność, z wygodną pozycją, sensowną ergonomią i bagażnikiem, który w normalnych wersjach jest mocnym argumentem. W PHEV trzeba jednak liczyć się z tym, że bateria i osprzęt zabierają część przestrzeni, a podłoga bywa wyżej poprowadzona, co ogranicza głębokość i czasem utrudnia pakowanie wysokich rzeczy. Zdarza się też brak pełnowymiarowego koła zapasowego, co warto brać pod uwagę, jeśli auto ma jeździć w dłuższe trasy. Komfort jazdy jest wysoki, a zawieszenie dobrze tłumi nierówności, choć masa hybrydy potrafi dać o sobie znać na poprzecznych garbach, gdzie czuć większą bezwładność niż w lekkiej wersji benzynowej.
Układ napędowy opiera się na 2.0 TFSI EA888 oraz silniku elektrycznym wbudowanym w przekładnię, a w praktyce najważniejsze jest to, jak płynnie system przełącza się między trybami. W mieście Q5 potrafi ruszać i toczyć się na prądzie, a moment elektryczny sprawia, że reakcja na gaz jest natychmiastowa i przyjemna, szczególnie przy włączaniu się do ruchu i przy manewrach. Gdy kierowca potrzebuje więcej mocy, benzyna dołącza bez dużego opóźnienia, ale bywa, że przy bardzo delikatnym operowaniu gazem czuć subtelną zmianę tonu i lekką różnicę w sposobie przyspieszania, co jest typowe dla PHEV. Całość jest najbardziej przekonująca wtedy, gdy jeździsz płynnie i wykorzystujesz elektryczne wsparcie do ruszania i krótkich przyspieszeń.
Rekuperacja w Q5 PHEV pozwala odzyskiwać energię w mieście i przy dojazdach do skrzyżowań, więc można nauczyć się jechać tak, by częściej wytracać prędkość samym odpuszczaniem gazu i lekkim hamowaniem. Odzysk nie zawsze jest identyczny, bo zależy od temperatury, poziomu naładowania i strategii systemu, dlatego raz auto mocniej „trzyma” przy odpuszczeniu, a innym razem bardziej płynie. To wpływa na styl jazdy, bo kierowca zaczyna wcześniej planować dojazdy i rzadziej robi gwałtowne hamowania, co z jednej strony oszczędza tarcze, a z drugiej może sprzyjać ich korozji, jeśli auto długo hamuje głównie odzyskowo. Ładowanie jest tu kluczowe, bo realny zasięg elektryczny w codziennych warunkach spada zimą i rośnie latem, a przy wyższych prędkościach energia znika szybciej niż wielu oczekuje.
Skrzynia S tronic pracuje sprawnie, a napęd quattro poprawia trakcję i pewność w gorszych warunkach, co w SUV-ie rodzinnym ma znaczenie. W mieście Q5 jest łatwe do prowadzenia, a na drogach szybkiego ruchu stabilne i przewidywalne, choć przy mocnym hamowaniu czuć, że masa baterii i układu hybrydowego dokłada bezwładności. Komfort resorowania i wyciszenie są na poziomie, który pozwala jechać daleko bez zmęczenia, ale w trasie trzeba liczyć się z tym, że PHEV nie jest magicznym sposobem na oszczędność, jeśli jedziesz długo i szybko. Gdy bateria się rozładuje, silnik spalinowy pracuje częściej, a spalanie zbliża się do tego, co oferują mocne benzyny w ciężkim SUV-ie.
Zużycie paliwa w mieście potrafi być bardzo niskie, jeśli codzienne trasy mieszczą się w zasięgu elektrycznym i auto jest ładowane, natomiast bez ładowania spalanie potrafi rozczarować. W trasie, przy spokojnym tempie, układ hybrydowy pomaga krótkimi doładowaniami i wspomaganiem, ale na autostradzie, zwłaszcza zimą, energia elektryczna schodzi szybko i wtedy różnice z klasyczną benzyną maleją. Zużycie energii w trybie EV zależy od temperatury, prędkości i stylu jazdy, a najbardziej odczuwalne jest to, że ogrzewanie kabiny i dogrzewanie układów potrafi zabrać sporą część dostępnej energii na krótkich dystansach.
W kwestii usterek trzeba pamiętać, że to nie tylko silnik i zawieszenie, ale też elementy hybrydowe, które wymagają świadomego podejścia. Użytkownicy często wskazują na problemy z oprogramowaniem, błędami komunikacji systemu hybrydowego i skutkami słabego akumulatora 12 V, który potrafi wywołać alarmy i ograniczenia mocy. Z elementów HV istotne są: chłodzenie baterii, pompy, zawory i ewentualne nieszczelności, a także osprzęt ładowania, gniazdo i jego mechanizm blokady. Inwerter i przetwornice zazwyczaj nie psują się masowo, ale jeśli dojdzie do usterki, koszt diagnostyki i naprawy jest wysoki, szczególnie gdy auto trafi do miejsca bez doświadczenia w układach wysokonapięciowych.
Serwis powinien obejmować regularne wymiany oleju i filtrów, kontrolę płynów, kontrolę układów chłodzenia oraz diagnostykę systemu hybrydowego, a przy zakupie warto sprawdzić, czy auto miało wykonywane aktualizacje i czy nie ma historii powtarzających się błędów HV. Na rynku wtórnym dobrze jest przejechać auto w trybie mieszanym, sprawdzić płynność przejść, reakcję na gaz, pracę ładowania, rekuperację oraz stan hamulców i opon, bo moment systemowy i masa potrafią zużywać ogumienie szybciej, niż ktoś zakłada. Wersje wyposażenia różnią się detalami, które mają znaczenie na co dzień, więc lepiej szukać egzemplarza zadbanego i logicznie skonfigurowanego niż najtańszego z mocnym silnikiem. Poniższe dane techniczne porządkują najważniejsze parametry tej odmiany.
| Dane techniczne | |
|---|---|
| Marka | Audi |
| Model | Q5 II TFSI e |
| Segment | D-SUV |
| Lata produkcji | 2019-2023 |
| Typ hybrydy | PHEV |
| Silnik spalinowy | 2.0 TFSI R4 16V turbo |
| Kod silnika | EA888 |
| Pojemność silnika | 1984 cm3 |
| Moc silnika spalinowego | 265 KM |
| Silnik elektryczny | synchroniczny PMSM zintegrowany z przekładnią |
| Moc silnika elektrycznego | 143 KM |
| Moc systemowa | 299 KM |
| Moment obrotowy systemowy | 450 Nm |
| Pojemność baterii | 14.1 kWh |
| Rodzaj paliwa | benzyna |
| Skrzynia biegów | automatyczna S tronic 7 |
| Napęd | quattro |
| Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę | 6.1 s |
| Średnie zużycie paliwa | 2.1-2.9 l na 100 km |
| Średnie zużycie energii | 19-23 kWh na 100 km |
| Zasięg elektryczny | 40-50 km |
| Długość | 4689 mm |
| Szerokość | 1893 mm |
| Wysokość | 1660 mm |
| Rozstaw osi | 2819 mm |
| Masa własna | 2100 kg |
| Pojemność bagażnika | 465 l |
| Norma emisji spalin | Euro 6d |
| Znane usterki | spadki napięcia akumulatora 12 V i komunikaty HV, problemy z oprogramowaniem i czujnikami układu hybrydowego, usterki gniazda ładowania i blokady wtyczki, nieszczelności i awarie elementów chłodzenia baterii, korozja hamulców przy jeździe głównie odzyskowej, przyspieszone zużycie opon przez masę i moment |




