TEST – Ford Escape PHEV IV (2020-2023) silnik 2.5 R4 16V HYBRYDA moc systemowa 225 KM kod Duratec HE – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Ford Escape PHEV IV z lat 2020-2023 to rodzinny SUV segmentu C, który na rynku wtórnym jest często wybierany przez osoby chcące maksymalnie wykorzystać jazdę na prądzie w codziennych dojazdach, ale bez rezygnacji z benzynowego zasięgu na trasie. To hybryda plug-in, czyli PHEV, a więc wersja, która realnie zmienia styl użytkowania, bo przy regularnym ładowaniu wiele przejazdów miejskich da się zrobić bez uruchamiania silnika spalinowego, natomiast bez ładowania auto traci część sensu i staje się po prostu cięższą hybrydą z dużą baterią.

Nadwozie Escape IV jest opływowe i nowoczesne, a wersja PHEV nie różni się agresywnie od zwykłych odmian, raczej zdradza się klapką gniazda ładowania i oznaczeniami. W praktyce w codziennym użytkowaniu liczy się to, że auto jest wygodne do miasta, bo ma dobrą widoczność, rozsądne gabaryty i łatwo się nim manewruje, a na trasie zapewnia stabilność typową dla współczesnych SUV-ów. Detale aerodynamiczne i wzory felg nastawione na efektywność mają znaczenie głównie przy prędkościach przelotowych, gdzie mniejsze szumy i lepsza aerodynamika realnie poprawiają komfort.

Wnętrze jest nastawione na rodzinę i codzienność, więc ważniejsze od prestiżu są ergonomia, schowki i łatwość obsługi. Pozycja za kierownicą jest naturalna, a w miejskiej jeździe docenia się to, że układ hybrydowy wygładza ruszanie i pozwala na ciche toczenie na prądzie. Materiały zależą od wersji, ale w używanych egzemplarzach warto zwracać uwagę na stan foteli i elementów dotykowych, bo auto często pracuje jako rodzinny wół roboczy, a nie weekendowa zabawka.

Praktyczność bagażnika jest dobra, ale w PHEV bateria trakcyjna wpływa na układ podłogi i schowków, więc można spotkać wyższą podłogę oraz mniej wnęk pod podłogą. Częsty jest też brak koła zapasowego, co wymaga rozsądnego podejścia do podróży w mniej oczywistych kierunkach. Na co dzień nie musi to przeszkadzać, bo przestrzeń bagażowa nadal jest użyteczna, ale przewód do ładowania trzeba wozić w sposób uporządkowany, żeby nie latał po bagażniku i nie obijał plastików.

Układ napędowy łączy 2.5 R4 Duratec HE pracujący w cyklu Atkinsona z silnikiem elektrycznym i dużą baterią, co daje moc systemową 225 KM. W codziennej jeździe najważniejsze jest to, że moment elektryczny jest dostępny od ruszenia, więc auto startuje gładko i chętnie porusza się w trybie EV, jeśli bateria jest naładowana. Przejścia między trybem elektrycznym a spalinowym są zwykle płynne, ale przy mocnym wciśnięciu gazu można wyczuć dołączenie silnika benzynowego, a charakter e-CVT powoduje, że obroty mogą wzrosnąć i utrzymywać się dłużej, mimo że przyspieszenie jest liniowe.

Rekuperacja ma duże znaczenie w mieście, bo pomaga odzyskiwać energię i wydłuża realny zasięg elektryczny w ruchu stop and go. Po kilku dniach człowiek zaczyna przewidywać sytuacje i odpuszczać gaz wcześniej, a hamowanie odzyskowe staje się naturalnym elementem prowadzenia. Warto jednak dbać o hamulce mechaniczne, bo przy częstej jeździe na rekuperacji tarcze mogą łapać nalot, a w SUV-ie o sporej masie sprawność hamowania jest kluczowa, szczególnie gdy auto jeździ też w trasie.

W PHEV kluczowe jest ładowanie, bo bez niego trudno wykorzystać potencjał tej wersji. Przy domowym ładowaniu trzeba liczyć się z kilkoma godzinami do pełna, a na mocniejszym AC jest szybciej, choć to nadal nie jest świat ultraszybkich ładowań jak w autach stricte elektrycznych. Realny zasięg elektryczny zależy od temperatury, prędkości i ogrzewania, więc zimą spada, a na drogach szybkiego ruchu potrafi zniknąć szybciej, bo opór powietrza i masa SUV-a robią swoje. Zużycie energii rośnie przy dynamicznej jeździe i wyższych prędkościach, dlatego najbardziej sensowne jest wykorzystywanie trybu EV w mieście i na dojazdach, a na trasie pozwolenie układowi mieszać źródła napędu.

Skrzynia i przeniesienie napędu mają charakter e-CVT z przekładnią planetarną, co w codziennym użytkowaniu daje płynność i brak szarpnięć, szczególnie w mieście. Na autostradzie auto jest stabilne, ale spalanie rośnie, gdy bateria się wyczerpie i silnik spalinowy musi utrzymywać prędkość bez elektrycznego wsparcia. Masa baterii wpływa na stabilność i poczucie dociążenia, ale też na hamowanie i zużycie opon, dlatego w PHEV szczególnie ważny jest dobór ogumienia i stan układu hamulcowego.

Koszty eksploatacji zależą wprost od tego, czy auto jest ładowane i jakie trasy pokonuje. W mieście, przy ładowaniu, można jeździć bardzo tanio, a benzyna bywa używana sporadycznie, natomiast przy dłuższych trasach i braku ładowania spalanie staje się typowe dla benzynowego SUV-a, tylko z dodatkową masą. Zużycie energii elektrycznej rośnie zimą i przy szybkiej jeździe, a to oznacza, że realny koszt kilometra w trybie EV zależy od ceny prądu i warunków. W praktyce PHEV najbardziej opłaca się osobom, które mają możliwość ładowania w domu lub pracy i jeżdżą sporo w mieście.

Znane problemy eksploatacyjne obejmują nie tylko klasyczne elementy podwozia i elektroniki, ale też warstwę hybrydową, czyli baterię trakcyjną, inwerter, przetwornice, falownik, moduły sterujące i okablowanie wysokonapięciowe. W nowoczesnych hybrydach część problemów zaczyna się od drobiazgów, jak słabszy akumulator 12 V, który potrafi wywołać komunikaty o układzie hybrydowym, mimo że sama część wysokonapięciowa jest sprawna. W PHEV warto zwracać uwagę na układ chłodzenia baterii i elektroniki mocy, bo przegrzewanie skraca żywotność i może skutkować ograniczeniami mocy lub błędami. Zdarzają się też tematy związane z gniazdem ładowania i blokadą wtyczki, które w zimie mogą wymagać większej dbałości o czystość.

Serwis powinien obejmować regularne wymiany oleju i płynów, kontrolę układu chłodzenia oraz diagnostykę układów hybrydowych, szczególnie jeśli pojawiają się komunikaty. W autach jeżdżących głównie na krótkich odcinkach typowym zaniedbaniem jest praca silnika spalinowego w niedogrzanym stanie, dlatego historia serwisowa i nawyki poprzedniego użytkownika mają znaczenie. Przed zakupem warto sprawdzić stan baterii, działanie ładowania, pracę układu w trybie mieszanym, sprawność rekuperacji, zużycie hamulców i opon oraz ewentualne szarpnięcia czy wibracje, bo to najszybciej zdradza egzemplarz wymagający inwestycji.

Wersje wyposażenia różnią się asystentami, multimediami i detalami komfortu, które w PHEV mają znaczenie, bo często jeździ się nim codziennie i intensywnie. Potencjał modyfikacji jest raczej praktyczny, więc sens mają dobre opony, dbałość o hamulce i serwis chłodzenia, a nie przeróbki nastawione na sport. Kupując Escape PHEV IV na rynku wtórnym trzeba szczególnie zwrócić uwagę na historię serwisową, stan baterii, brak błędów hybrydy, działanie ładowania i blokady wtyczki, sprawność rekuperacji oraz objawy nietypowych wibracji lub szarpnięć, a także na zużycie ogumienia i hamulców, bo masa PHEV potrafi je szybciej obciążać.

Żeby zebrać wszystkie kluczowe parametry w jednym miejscu i łatwiej ocenić, jak ten układ ma się do wersji HEV, poniżej znajduje się tabela danych technicznych tej odmiany.

Dane techniczne
Marka Ford
Model Escape PHEV IV
Segment C-SUV
Lata produkcji 2020-2023
Typ hybrydy PHEV
Silnik spalinowy 2.5 R4 benzyna Atkinson
Kod silnika Duratec HE
Pojemność silnika 2488 cm3
Moc silnika spalinowego 163 KM
Silnik elektryczny synchroniczny
Moc silnika elektrycznego 165 KM
Moc systemowa 225 KM
Moment obrotowy systemowy 300 Nm
Pojemność baterii 14.4 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów e-CVT przekładnia planetarna
Napęd przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 9.0 s
Średnie zużycie paliwa 1.5-2.2 l na 100 km
Średnie zużycie energii 16-22 kWh na 100 km
Zasięg elektryczny 50-65 km
Długość 4614 mm
Szerokość 1882 mm
Wysokość 1680 mm
Rozstaw osi 2710 mm
Masa własna 1840-1940 kg
Pojemność bagażnika 930 l
Norma emisji spalin Euro 6d
Znane usterki kaprysy elektroniki i czujników, błędy hybrydy od problemów instalacji 12 V, wrażliwość układu chłodzenia baterii na zaniedbania, sporadyczne problemy gniazda i blokady ładowania, szybsze zużycie hamulców i opon przy dużej masie PHEV
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.