TEST – Honda Insight II (2009-2014) silnik 1.3 R4 8V HYBRYDA moc systemowa 98 KM kod LDA – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Honda Insight II z lat 2009-2014 była pomyślana jako odpowiedź na potrzeby kierowców, którzy chcieli jeździć tanio i spokojnie, ale w formie pełnoprawnego, rodzinnego auta, a nie miejskiego kompromisu. To klasyczna hybryda HEV, bez ładowania z gniazdka, oparta o prostą ideę wspomagania silnika spalinowego elektryką i odzysku energii podczas hamowania. Na rynku wtórnym Insight kusi tym, że często ma bogatsze wyposażenie niż miejskie hybrydy z tego okresu, a jednocześnie potrafi być przewidywalna w serwisie, o ile trafi się na egzemplarz z zadbanym układem hybrydowym i sensowną historią.

Stylistyka nadwozia jest podporządkowana aerodynamice, co w codziennym użytkowaniu widać po opadającej linii tylnej części i specyficznie ukształtowanej klapie, która pomaga w stabilności i w ograniczaniu oporów. W hybrydzie łatwo wypatrzyć oznaczenia i często felgi o wzorach nastawionych na efektywność, a czasem także opony o innym profilu. Widoczność do przodu jest dobra, a po bokach pomaga wysoka pozycja siedzenia, natomiast tył potrafi wymagać przyzwyczajenia, bo szerokie słupki i kształt klapy ograniczają ocenę odległości. W mieście docenia się natomiast lekkie manewrowanie i to, że auto nie jest przesadnie długie, więc parkowanie pod blokiem nie zamienia się w codzienny stres.

Wnętrze Insight II jest zaprojektowane pod oszczędną jazdę, ale bez wrażenia surowości. Deska rozdzielcza ma czytelne wskaźniki, a styl jazdy jest wprost podpowiadany przez animacje i kolorystykę, co po pewnym czasie zaczyna działać jak nawyk: jedziesz płynniej, bo widzisz, że auto za to nagradza ciszą i mniejszym spalaniem. Materiały nie wszędzie są miękkie, ale to samochód, który ma znosić codzienność, więc plastiki zwykle lepiej radzą sobie z latami niż bardzo miękkie powłoki podatne na rysy. Praktyczność stoi na niezłym poziomie, choć trzeba pamiętać, że w hybrydzie miejsce bagażowe i schowki mogą być częściowo podporządkowane baterii, a koło zapasowe bywa zastąpione zestawem naprawczym, co warto zweryfikować przed dłuższą trasą.

Układ napędowy z silnikiem 1.3 LDA pracuje w sposób, który najbardziej pasuje do jazdy spokojnej i rytmicznej. Ruszanie jest delikatnie wspomagane przez silnik elektryczny, więc wrażenie ospałości typowej dla małej benzyny jest mniejsze, ale nie jest to hybryda, która ma udawać mocniejsze auta. Najlepiej czuje się przy umiarkowanym przyspieszaniu, kiedy przejścia między pracą z doładowaniem elektrycznym a samą benzyną są płynne. Gdy kierowca mocno wciśnie gaz, układ potrafi wejść na wyższe obroty i dźwięk staje się wyraźniejszy, co jest charakterystyczne dla połączenia hybrydy z przekładnią o płynnym doborze przełożenia.

Rekuperacja i hamowanie odzyskowe w Insight II są wyczuwalne, ale raczej subtelne. Po odjęciu gazu auto chętnie wytraca prędkość, co w korku pomaga jechać jednym pedałem częściej niż w klasycznej benzynie, jednak pełne zatrzymanie i tak wymaga użycia hamulca. W codziennych warunkach oznacza to mniejsze zużycie klocków, ale też ryzyko nalotu na tarczach, jeśli jeździ się wyłącznie miękko i rzadko hamuje mocniej. Dobrą praktyką jest co jakiś czas zdecydowane hamowanie w bezpiecznych warunkach, aby oczyścić powierzchnie robocze.

Skrzynia biegów w tej generacji jest nastawiona na płynność, a nie na sport, więc w mieście auto potrafi być bardzo przyjazne, szczególnie przy wolnym toczeniu i dojazdach do świateł. Na drogach szybkiego ruchu hybryda trzyma stabilną prędkość bez nerwowości, ale trzeba pamiętać, że niewielka moc systemowa ma swoje granice przy wyprzedzaniu i pod górę, gdzie silnik spalinowy może pracować głośniej. Zawieszenie jest raczej komfortowe, a masa baterii obniża środek ciężkości, co pomaga w stabilności, choć przy gwałtownym manewrze czuć, że to samochód codzienny, a nie sportowy hatchback.

Zużycie paliwa jest głównym argumentem Insight II, ale najlepiej patrzeć na nie realistycznie. W mieście, przy płynnej jeździe i bez ciągłego przyspieszania, da się utrzymać około 4,5-5,8 l na 100 km, natomiast w trasie przy spokojnym tempie często wychodzi 4,7-5,6 l na 100 km. Autostrada podnosi wartości do około 6,0-7,5 l na 100 km, bo hybryda mniej korzysta z rekuperacji, a mały silnik musi dłużej pracować pod większym obciążeniem. Koszty eksploatacji są zwykle korzystne, ale pod warunkiem, że układ hybrydowy jest sprawny, bo wtedy auto naprawdę potrafi jeździć tanio, zamiast nadrabiać spalaniem i frustracją.

Najbardziej znane problemy dotyczą starzenia się baterii i elementów sterujących układem IMA. Objawia się to spadkiem zdolności do wspomagania, częstszym uruchamianiem silnika spalinowego i komunikatami o błędach systemu hybrydowego. Ważne jest też chłodzenie baterii, bo zabrudzone kanały i wentylator potrafią podnieść temperaturę i pogorszyć parametry. Zdarzają się usterki przetwornicy, falownika i modułów sterujących, a w starszych autach dochodzą typowe tematy elektryczne, jak słabsze masy, problemy z czujnikami i utlenione złącza. Mechanicznie trzeba obserwować stan zawieszenia, bo zużyte tuleje i łączniki potrafią psuć prowadzenie, a także pilnować regularnego serwisu silnika, bo praca w cyklu częstych rozruchów i dogrzewań bywa trudna przy zaniedbaniach olejowych.

Serwis Insight II nie jest skomplikowany, ale wymaga konsekwencji. Regularny olej, filtry i kontrola układu chłodzenia są podstawą, podobnie jak diagnostyka parametrów baterii i kontrola błędów hybrydy przed zakupem. Warto sprawdzić, czy auto w mieście potrafi sprawnie odzyskiwać energię i czy wskaźnik ładowania nie skacze nienaturalnie. Przy egzemplarzach sprowadzanych trzeba zwrócić uwagę na jakość napraw, bo nieprawidłowo poprowadzone wiązki i źle zabezpieczone złącza mogą później dawać losowe komunikaty o usterkach. Dostępność części eksploatacyjnych jest dobra, natomiast elementy hybrydowe bywają kosztowne, dlatego lepiej kupić droższy egzemplarz z potwierdzonym serwisem niż tani z niewiadomą historią.

Wersje wyposażenia różnią się detalami, ale w praktyce warto szukać auta z zadbaną klimatyzacją, sprawnym układem hamulcowym i kompletną dokumentacją. Modyfikacje w tym modelu mają sens głównie kosmetyczny i użytkowy, bo układ hybrydowy nie lubi przypadkowych ingerencji, a oszczędność paliwa wynika z fabrycznej kalibracji. Przed zakupem należy wykonać jazdę próbną w trybie miejskim i w krótkim przyspieszeniu, sprawdzić płynność, brak szarpnięć, działanie rekuperacji i stan hamulców. Warto też obserwować, czy po rozgrzaniu nie pojawiają się nietypowe wibracje, bo mogą wynikać zarówno z poduszek zespołu napędowego, jak i z pracy osprzętu hybrydowego.

Insight II to przykład hybrydy, która najlepiej pasuje do kierowcy cierpliwego, jeżdżącego płynnie i przewidująco, bo wtedy pokazuje swoją największą przewagę. Żeby łatwiej było ocenić, czy parametry tej wersji odpowiadają potrzebom i jak wypada na tle innych hybryd, poniżej podaję zestaw danych technicznych wraz z typowymi słabymi punktami.

Dane techniczne
Marka Honda
Model Insight II
Segment C liftback
Lata produkcji 2009-2014
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 1.3 R4 8V i-VTEC
Kod silnika LDA
Pojemność silnika 1339 cm3
Moc silnika spalinowego 88 KM
Silnik elektryczny IMA silnik synchroniczny
Moc silnika elektrycznego 14 KM
Moc systemowa 98 KM
Moment obrotowy systemowy 167 Nm
Pojemność baterii 0,6 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów CVT
Napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 10,9 s
Średnie zużycie paliwa 5,0 l na 100 km
Średnie zużycie energii nie dotyczy
Zasięg elektryczny 1 km
Długość 4395 mm
Szerokość 1695 mm
Wysokość 1425 mm
Rozstaw osi 2550 mm
Masa własna 1240 kg
Pojemność bagażnika 408 l
Norma emisji spalin Euro 5
Znane usterki spadek pojemności baterii IMA, awarie wentylatora chłodzenia baterii, sporadyczne usterki falownika i przetwornicy, nalot na tarczach przez rzadkie hamowanie, zużycie tulei zawieszenia
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.