TEST – Honda Legend Hybrid SH-AWD (2015-2022) silnik 3.5 V6 24V HYBRYDA moc systemowa 382 KM kod J35Y – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Honda Legend Hybrid SH-AWD z lat 2015-2022 jest samochodem z wyższej półki, który na rynku wtórnym kusi nietypowym połączeniem luksusowej limuzyny i bardzo zaawansowanej hybrydy. To klasyczna hybryda HEV, więc nie podłącza się jej do ładowania, a cały sens polega na tym, że energia odzyskiwana w czasie hamowania i toczenia pomaga w ruszaniu, w jeździe miejskiej i przy chwilowych przyspieszeniach, bez zmiany codziennych nawyków kierowcy. Dopisek SH-AWD nie jest tu marketingiem, bo napęd na 4 koła realizowany jest w sposób mocno związany z elektryką, co czuć szczególnie na mokrym i zimą.

Stylistycznie to sedan, który nie musi krzyczeć, żeby wyglądać drogo. Na ulicy wyróżnia się raczej spokojną, dojrzałą linią, a w codziennym użytkowaniu docenia się solidność lakieru i detali, bo auto potrafi dobrze znosić lata, jeśli nie było bite i jeśli ktoś dbał o mycie progów oraz nadkoli. Wersje hybrydowe zwykle mają drobne różnice w oznaczeniach oraz w elementach poprawiających efektywność, takich jak osłony podwozia, wloty i przetłoczenia prowadzące powietrze, a także felgi dobrane pod opór toczenia. To są rzeczy, które na papierze wyglądają jak drobiazgi, ale w praktyce wpływają na hałas w kabinie i na to, jak łatwo auto utrzymuje prędkość bez ciągłej pracy silnika.

Wnętrze jest zaprojektowane z myślą o długich trasach i o codziennym komforcie, a nie o sportowej pozycji. Kierowca siedzi wysoko jak na limuzynę, ma dobrą kontrolę nad maską i szybko przyzwyczaja się do szerokości auta, choć w ciasnych miejscach parkingowych trzeba pamiętać o długich drzwiach. Jakość materiałów jest zazwyczaj na poziomie, którego nie trzeba tłumaczyć, ale po latach mogą pojawić się drobne trzaski w okolicach konsoli i zużycie skóry na boczkach, zwłaszcza gdy auto jeździło w garniturze, czyli dużo po mieście, z częstym wsiadaniem i wysiadaniem. W hybrydzie trzeba też spojrzeć na bagażnik i praktyczne schowki, bo bateria trakcyjna i elementy układu mogą ograniczyć głębokość wnęki lub wymusić brak klasycznego koła zapasowego, co dla części kierowców jest realną zmianą w podejściu do podróży.

Sercem układu jest 3.5 V6 J35Y, ale wrażenie z jazdy w dużej mierze budują silniki elektryczne. Ruszanie jest natychmiastowe i spokojne, bez typowego dla dużej benzyny wahania, a w ruchu miejskim auto potrafi przemieszczać się z zaskakującą lekkością, bo elektryka bierze na siebie pierwsze metry i krótkie przyspieszenia. Przejścia między trybami są zwykle płynne, ale w tej klasie i tak kierowca szybciej zaczyna zwracać uwagę na kulturę pracy niż na samą dynamikę, a tu układ potrafi być bardzo cywilizowany, o ile wszystko jest sprawne. W praktyce szybko uczy się jazdy pod rekuperację, bo odjęcie gazu daje wyczuwalne hamowanie odzyskowe, które można wykorzystać do zwalniania przed światłami bez nerwowego deptania hamulca.

Rekuperacja w SH-AWD ma też drugie dno, bo auto potrafi stabilnie zachowywać się na śliskiej nawierzchni, kiedy napęd dołącza się błyskawicznie, a rozdział momentu jest realizowany bardzo szybko. To w codziennym życiu przekłada się na pewniejsze ruszanie zimą i na mniejszą nerwowość przy wyjeździe z podporządkowanej na mokrym asfalcie. Na trasie i autostradzie V6 pracuje częściej, ale elektryka nadal potrafi wypełniać chwilowe zapotrzebowanie na moment, więc wyprzedzanie jest przewidywalne. Trzeba tylko pamiętać, że hybryda nie czyni fizyki nieważną, bo masa auta jest duża, a przy mocnym hamowaniu i szybkim pokonywaniu zakrętów czuć ciężar, mimo że rozkład masy i napęd pomagają utrzymać stabilność.

W tej konstrukcji spotyka się automatyczną przekładnię o charakterze bardziej klasycznym dla mocnych aut niż typowe e-CVT, a sposób dostarczania mocy jest mieszanką pracy silnika spalinowego i elektryki, co daje wrażenie ciągłej gotowości. Zawieszenie nastawione jest na tłumienie i płynięcie po nierównościach, ale po latach typowym kosztem stają się tuleje, łączniki i amortyzatory, bo ciężka limuzyna na złych drogach potrafi je po prostu zmęczyć. Dodatkowy ciężar baterii oznacza także większe obciążenie opon, więc przy zakupie warto sprawdzić, czy auto nie jeździło długo na nierównym ciśnieniu i czy geometria była robiona, bo inaczej szybko pojawiają się wibracje i hałas.

Spalanie w takim aucie jest tematem, który trzeba rozumieć kontekstowo. W mieście, na krótkich odcinkach z częstym hamowaniem, hybryda potrafi zaskoczyć pozytywnie jak na V6, bo dużo energii wraca do baterii i pomaga przy kolejnym ruszaniu, natomiast na autostradzie, przy stałej wysokiej prędkości, zużycie rośnie i bardziej przypomina klasyczną, mocną benzynę. Koszty eksploatacji to nie tylko paliwo, ale też opony, hamulce i serwis elementów, które w hybrydzie bywają specyficzne, jak chłodzenie inwertera, układ wysokiego napięcia czy osprzęt rekuperacji. W praktyce opłaca się jeździć płynnie, bo wtedy układ pracuje w optymalnym zakresie, a hamulce mechaniczne zużywają się wolniej.

Typowe usterki dotyczą często elektroniki i osprzętu hybrydowego, a nie samego V6, choć zaniedbany silnik też potrafi dać koszty. Spotyka się problemy z komunikatami układu hybrydowego wynikające z błędów czujników, spadku sprawności baterii trakcyjnej, problemów z inwerterem lub z przetwornicą, a czasem z układem chłodzenia, gdy kanały chłodzące są zabrudzone, a wentylator pracuje ciężko. W starszych autach ważne są też złącza i wiązki, bo wilgoć i sól potrafią naruszyć styki, a wtedy zaczynają się losowe błędy, które znikają i wracają. Do tego dochodzi wrażliwość na kondycję akumulatora 12 V, który w hybrydzie jest mały, a potrafi wywołać serię fałszywych alarmów, jeśli jest niedoładowany lub stary.

Serwis należy traktować szerzej niż tylko wymianę oleju. Regularna kontrola płynów, stanu chłodnic, drożności kanałów chłodzących baterię oraz diagnostyka pracy układu wysokonapięciowego pomagają uniknąć sytuacji, w której drobiazg przeradza się w kosztowną naprawę. Na rynku wtórnym częstym problemem jest auto sprowadzone, które miało ładny lakier i czyste wnętrze, ale jeździło latami na krótkich dystansach, z zaniedbaną wymianą płynów i bez kontroli układu chłodzenia, co w hybrydzie odbija się szybciej. Przed zakupem warto odbyć jazdę w mieście i na szybkiej drodze, sprawdzić płynność przejść między trybami, działanie rekuperacji, stan hamulców, a także zweryfikować błędy sterowników i parametry baterii, bo to one najczęściej decydują, czy limuzyna będzie przyjemnością, czy źródłem frustracji.

Różnice wyposażenia potrafią być znaczące, bo w tych autach spotyka się rozbudowane audio, asysty jazdy i elementy komfortu, które działają świetnie, dopóki są sprawne, a później wymagają cierpliwej diagnostyki. Potencjał modyfikacji jest raczej w kierunku dopracowania detali użytkowych, jak lepsze opony, odświeżenie zawieszenia czy zabezpieczenie antykorozyjne, niż w kierunku ingerencji w hybrydę, bo tu wszystko jest mocno zintegrowane. Jeśli jednak ktoś szuka nietypowej, mocnej hybrydy do codziennej jazdy, Legend SH-AWD potrafi odwdzięczyć się kulturą i spokojem, a poniższa tabela porządkuje najważniejsze dane tej wersji.

Dane techniczne
Marka Honda
Model Legend Hybrid SH-AWD
Segment E
Lata produkcji 2015-2022
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 3.5 V6 24V i-VTEC
Kod silnika J35Y
Pojemność silnika 3471 cm3
Moc silnika spalinowego 314 KM
Silnik elektryczny 3 silniki elektryczne
Moc silnika elektrycznego 2 x 27 KM tył + 47 KM przód
Moc systemowa 382 KM
Moment obrotowy systemowy 463 Nm
Pojemność baterii 1.3 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów 7-biegowa dwusprzęgłowa
Napęd AWD
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 5.3 s
Średnie zużycie paliwa 7.9 l na 100 km
Średnie zużycie energii 0 kWh na 100 km
Zasięg elektryczny do 2 km
Długość 4995 mm
Szerokość 1890 mm
Wysokość 1465 mm
Rozstaw osi 2850 mm
Masa własna 2005 kg
Pojemność bagażnika 405 l
Norma emisji spalin Euro 6
Znane usterki spadek kondycji baterii, problemy z chłodzeniem baterii i inwertera, błędy czujników i sterowników, wrażliwość na akumulator 12 V, korozja złączy instalacji, zużycie elementów zawieszenia i szybkie zużycie opon
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.