TEST – Infiniti Q70 Hybrid (2013-2019) silnik 3.5 V6 24V HYBRYDA moc systemowa 364 KM kod VQ35HR – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Infiniti Q70 Hybrid z lat 2013-2019 to duży sedan klasy wyższej, który celował w klientów szukających komfortu i prestiżu w japońskim wydaniu, ale z bardziej cywilizowanym apetytem na paliwo niż w typowych limuzynach z mocnym silnikiem benzynowym. To klasyczna hybryda HEV, czyli bez ładowania z gniazdka, a energia do baterii trafia głównie z hamowania i toczenia, po czym jest oddawana przy ruszaniu, w korkach i podczas krótkich przyspieszeń. W codziennym użytkowaniu przekłada się to na ciszę przy wolnym toczeniu, bardzo miękki start spod świateł i wyraźne wygładzenie charakteru mocnego V6, który nie musi cały czas pracować na pierwszej linii.

Nadwozie Q70 jest klasyczne i eleganckie, z długą maską i proporcjami, które wciąż wyglądają dostojnie, nawet jeśli konkurencja z Europy jest bardziej agresywna stylistycznie. Hybrydowa wersja bywa oznaczona emblematami, czasem spotyka się też felgi dobrane pod efektywność i detale ograniczające opory, ale całość pozostaje limuzyną, a nie manifestem ekologii. W praktyce w codziennym użytkowaniu najbardziej docenia się to, że auto nie męczy kierowcy, bo jest przewidywalne, stabilne i nie wymaga ciągłej uwagi przy spokojnym tempie, a przy tym nadal potrafi wyglądać reprezentacyjnie pod biurem czy hotelem.

Widoczność jest typowa dla dużego sedana, czyli z przodu i po bokach jest w porządku, ale długi tył i dość masywne słupki potrafią utrudnić cofanie, dlatego sprawna kamera i czujniki są ważniejsze niż w kompaktach. W ruchu miejskim czuć gabaryt i masę, ale układ kierowniczy i płynność hybrydy ułatwiają jazdę, bo auto nie wymusza nerwowych ruchów. Na trasie Q70 pokazuje swoje mocne strony, bo stabilność i wyciszenie sprzyjają długim przejazdom, a napęd hybrydowy potrafi wygładzać reakcje na zmiany tempa bez ciągłego podkręcania obrotów.

Wnętrze jest nastawione na komfort, z wygodną pozycją za kierownicą i materiałami, które w zadbanych egzemplarzach potrafią się dobrze bronić po latach. Ergonomia jest raczej klasyczna, a to w codziennym życiu bywa zaletą, bo większość funkcji obsługuje się intuicyjnie, bez walki z przesadnie futurystycznymi pomysłami. W hybrydzie trzeba jednak pamiętać o wpływie baterii trakcyjnej na bagażnik i organizację przestrzeni, bo w sedanach to często oznacza mniejszą pojemność i mniej ustawny kształt, a czasem także rezygnację z pełnowymiarowego koła zapasowego.

Sercem układu jest 3.5 V6 24V VQ35HR współpracujące z silnikiem elektrycznym, a całość tworzy napęd, który daje wrażenie bardzo płynnej, mocnej limuzyny. Największe wrażenie robi moment dostępny od ruszenia, bo silnik elektryczny wypełnia pierwsze metry i sprawia, że Q70 startuje gładko i pewnie, bez zawahania. Przy spokojnej jeździe przejścia między pracą elektryczną a dołączeniem V6 potrafią być praktycznie niezauważalne, natomiast przy mocniejszym wciśnięciu gazu czuć, że hybryda potrafi zagrać jak mocny, jednolity strzał, a nie jak seria zmian biegów i narastania obrotów. Kultura pracy jest wysoka, bo V6 brzmi szlachetnie, ale w praktyce częściej pozostaje w tle, niż można by się spodziewać po tej pojemności.

Rekuperacja w takim aucie ma realny wpływ na styl jazdy, bo masa limuzyny daje dużo energii do odzyskania, jeśli hamujesz z wyprzedzeniem. Kiedy zaczynasz wcześniej odpuszczać gaz i pozwalasz autu wytracić prędkość z odzyskiem, system ma więcej zapasu w baterii i częściej wspiera ruszanie oraz krótkie przyspieszenia bez uruchamiania silnika na wysokich obrotach. W praktyce przekłada się to na spokojniejszą jazdę po mieście i mniejsze zużycie hamulców, o ile układ odzysku i przejścia do hamowania klasycznego działają równo, bez pulsowania i bez dziwnych reakcji pedału.

Za przeniesienie napędu odpowiada klasyczny automat, a nie e-CVT, co wielu osobom pasuje bardziej w aucie klasy wyższej, bo reakcje są bardziej znajome, a prędkość narasta w sposób naturalny. W mieście automat i hybryda współpracują tak, że auto jest miękkie i płynne, a w trasie limuzyna zachowuje się stabilnie, z dużym zapasem mocy do wyprzedzania. Masa baterii wpływa na wyważenie i hamowanie, dlatego przy zakupie używanego egzemplarza warto zwrócić uwagę na stan tarcz, klocków i opon, bo nierównomierne zużycie może sugerować zaniedbania w geometrii albo ciężkie traktowanie.

Zużycie paliwa w Q70 Hybrid potrafi być zaskakująco rozsądne w mieście jak na moc systemową, ale warunek jest jeden, styl jazdy musi być płynny i przewidujący, bo gwałtowne przyspieszenia szybko zjadają przewagę hybrydy. W trasie przy spokojnym tempie da się utrzymać sensowną średnią, natomiast na autostradzie przy wysokich prędkościach spalanie rośnie, bo opór powietrza i masa robią swoje, a hybryda ma mniej okazji do odzysku energii. Koszty eksploatacji są typowe dla segmentu premium, z droższymi oponami, hamulcami i serwisem, ale przy zadbanym napędzie hybrydowym auto potrafi odwdzięczyć się przewidywalnością.

Wśród znanych problemów eksploatacyjnych pojawiają się tematy elektroniki sterującej hybrydą, czujników i modułów odpowiedzialnych za współpracę silnika elektrycznego z automatem, a także układu chłodzenia komponentów wysokonapięciowych. W starszych egzemplarzach można spotkać spadek sprawności baterii trakcyjnej, który objawia się częstszym uruchamianiem silnika spalinowego i mniejszą chęcią do jazdy na prądzie w wolnym ruchu. Zdarzają się też problemy z inwerterem lub przetwornicami, a ich diagnostyka bywa kosztowna, bo wymaga specjalistycznej wiedzy i sprzętu. Po stronie klasycznej warto mieć na oku stan automatu, zawieszenia i osprzętu silnika, bo limuzyny często jeździły po nierównych drogach na dużych felgach i to zostawia ślad.

Serwisowo kluczowa jest regularna wymiana oleju i płynów, ale też pilnowanie układów chłodzenia, bo hybryda nie lubi przegrzewania elektroniki mocy i baterii. Przy zakupie używanego Q70 Hybrid warto sprawdzić historię serwisową, wykonać diagnostykę błędów systemu hybrydowego, ocenić płynność ruszania i hamowania odzyskowego oraz zwrócić uwagę na wszelkie nietypowe szarpnięcia i wibracje przy zmianach obciążenia. Dobrze jest też sprawdzić, czy auto nie ma powtarzających się komunikatów związanych z układem hybrydowym i czy akumulator 12 V jest w dobrej kondycji, bo w hybrydach jego słabość potrafi wywołać bardzo mylące objawy. Żeby domknąć temat konkretnymi parametrami, poniżej znajduje się tabela danych technicznych tej wersji.

Dane techniczne
Marka Infiniti
Model Q70 Hybrid
Segment Sedan klasy wyższej
Lata produkcji 2013-2019
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 3.5 V6 24V
Kod silnika VQ35HR
Pojemność silnika 3498 cm3
Moc silnika spalinowego 302 KM
Silnik elektryczny silnik trakcyjny zintegrowany z układem hybrydowym
Moc silnika elektrycznego 67 KM
Moc systemowa 364 KM
Moment obrotowy systemowy ok. 546 Nm
Pojemność baterii 1.3 kWh Li-ion
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów 7-biegowy automat
Napęd tył
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę ok. 5.3 s
Średnie zużycie paliwa 7.0-8.5 l na 100 km
Średnie zużycie energii nie dotyczy
Zasięg elektryczny krótkie odcinki w mieście
Długość 4970 mm
Szerokość 1845 mm
Wysokość 1510 mm
Rozstaw osi 2900 mm
Masa własna ok. 1850 kg
Pojemność bagażnika ok. 350 l
Norma emisji spalin EURO 5/6 zależnie od rynku
Znane usterki spadek sprawności baterii z wiekiem, błędy elektroniki sterującej hybrydą, problemy z chłodzeniem elektroniki mocy, usterki inwertera i przetwornic, zużycie zawieszenia i hamulców w autach o dużej masie
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.