TEST – Lexus LS 600h L (2007-2017) silnik 5.0 V8 32V HYBRYDA moc systemowa 445 KM kod 2UR-FSE – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Lexus LS 600h L z lat 2007-2017 to flagowa limuzyna, która w swoim czasie miała udowodnić, że luksus można połączyć z hybrydą bez utraty prestiżu i bez kompromisu w kulturze pracy. Dziś na rynku wtórnym ten model kusi ceną w porównaniu do tego, czym był jako nowy, ale jednocześnie wymaga świadomości, że to skomplikowane i drogie w utrzymaniu auto klasy F. Opisywana odmiana to klasyczna hybryda HEV, bez ładowania z gniazdka, a w praktyce oznacza to, że układ elektryczny wspiera potężne V8, pozwala ruszać w ciszy i pomaga w płynności, ale nie zamienia LS w auto oszczędne jak kompakt, tylko raczej w limuzynę, która potrafi zużywać mniej paliwa niż klasyczny odpowiednik o podobnej mocy.

Stylistyka LS tej generacji jest stonowana i elegancka, z linią, która nie starzeje się tak szybko jak część konkurencji, bo Lexus postawił na klasyczne proporcje i duży, dostojny profil. W wersji L rozstaw osi jest większy, co widać w bocznej sylwetce i czuć w środku, bo pasażerowie z tyłu mają więcej przestrzeni. W codziennym użytkowaniu docenia się to, że lakier, chromy i spasowanie elementów zwykle trzymają poziom, jeśli auto nie było katowane i jeśli naprawy blacharskie były robione porządnie. Hybrydowe oznaczenia są dyskretne, a większość osób i tak rozpoznaje LS po gabarycie i klasie, a nie po emblematcie na klapie.

Widoczność w dużej limuzynie jest poprawna do przodu, ale długość nadwozia i masywny tył sprawiają, że parkowanie bez kamer i czujników potrafi być uciążliwe, dlatego sprawność tych systemów w używanym egzemplarzu jest ważna. W trasie LS zachowuje się jak klasyczna limuzyna, czyli płynie, izoluje od hałasu i nie prowokuje do gwałtownych manewrów. Jakość prowadzenia wynika z masy, długiego rozstawu osi i nastaw komfortowych, a nie z ostrego układu kierowniczego. W mieście natomiast czuć gabaryt i promień skrętu, ale napęd hybrydowy pomaga w płynności ruszania i w cichych manewrach, co paradoksalnie ułatwia życie w korkach, mimo że auto jest wielkie.

Wnętrze LS 600h L to klasyczna szkoła luksusu, w której najważniejsze są cisza, miękkość materiałów i poczucie, że wszystko jest zrobione po to, żeby nie męczyć. Fotele są wygodne, często z rozbudowanymi regulacjami, a z tyłu w wersji L potrafią być funkcje, które bardziej kojarzą się z klasą biznes w samolocie niż z samochodem. Ergonomia jest typowa dla Lexusa z tamtych lat, czyli raczej logiczna, choć systemy multimedialne i nawigacja mogą dziś wyglądać archaicznie. Jakość skóry, drewna i wykończenia jest wysoka, ale w autach używanych kluczowy jest stan, bo zaniedbane egzemplarze potrafią mieć wyświechtane elementy, których odnowienie kosztuje dużo. W hybrydzie dochodzi specyficzna cisza przy ruszaniu i w toczeniu, która w tej klasie pasuje idealnie.

Praktyczność bagażnika w hybrydzie tej klasy jest ograniczona, bo bateria trakcyjna i elementy układu zajmują miejsce, a podłoga bywa wyższa niż w wersjach spalinowych. Często nie ma koła zapasowego, a schowki podpodłogowe są ograniczone, co w limuzynie podróżnej jest pewnym kompromisem. Z drugiej strony LS kupuje się po to, żeby wozić ludzi w komforcie, a nie po to, żeby przewozić meble, więc wielu właścicieli to akceptuje. Ważniejsze jest to, że kabina i tylna część zapewniają przestrzeń, której nie da się zastąpić żadnym SUV-em w podobnej cenie, jeśli priorytetem jest cisza i luksusowy klimat.

Układ napędowy LS 600h L łączy V8 o kodzie 2UR-FSE z jednostką elektryczną i układem hybrydowym o mocy systemowej 445 KM. W codziennej jeździe najbardziej imponuje kultura pracy, bo auto potrafi ruszać niemal bezgłośnie, a gdy dołącza V8, robi to miękko i bez szarpnięć. Moment elektryczny dostępny od początku wygładza reakcję na gaz, dzięki czemu LS nie musi nerwowo redukować, żeby ruszyć z miejsca czy przyspieszyć w mieście. Przy mocniejszym przyspieszaniu czuć, że to ciężka limuzyna, ale jednocześnie tempo buduje się z łatwością, a układ hybrydowy działa jak amortyzator dla zmian obciążenia. Przejścia między trybami są zwykle bardzo dobrze zamaskowane, bo Lexus stroił ten samochód pod wrażenie luksusu, a nie pod techniczne popisy.

Rekuperacja w LS działa w tle i ma za zadanie odzyskiwać energię przy wytracaniu prędkości, ale w tak ciężkim aucie jej rola jest bardziej w stabilizacji pracy układu niż w spektakularnym oszczędzaniu paliwa. Hamowanie odzyskowe jest wyczuwalne, ale zestrojone tak, żeby pedał hamulca pozostał przewidywalny, choć w niektórych egzemplarzach, szczególnie po latach, mogą pojawić się różnice w odczuciu hamowania wynikające z kalibracji i stanu układu. W mieście rekuperacja pomaga, bo ciężka limuzyna często hamuje i rusza, a odzysk pozwala częściej korzystać z elektryka. Jednocześnie mechaniczne hamulce w hybrydzie mogą korodować, jeśli auto jest używane bardzo spokojnie, więc kontrola tarcz i zacisków jest ważna.

Skrzynia i przeniesienie napędu to typowe dla tej generacji rozwiązanie hybrydowe z przekładnią planetarną, współpracujące z napędem na cztery koła. W trasie daje to poczucie pewności i stabilności, a masa auta sprawia, że LS prowadzi się jak duży, ciężki krążownik, który lubi płynne ruchy kierownicą. Komfort resorowania w zadbanych egzemplarzach jest bardzo wysoki, ale trzeba pamiętać, że elementy zawieszenia i ewentualne systemy adaptacyjne są drogie w naprawach, a zużycie po latach potrafi objawiać się stukami, nierówną pracą i pogorszeniem prowadzenia. Masa baterii i układu hybrydowego wpływa na wyważenie, a ogumienie w tej klasie bywa drogie, co jest stałym elementem kosztów.

Zużycie paliwa w LS 600h L jest zależne od warunków, ale nie należy oczekiwać cudów, bo to ciężka limuzyna z V8. W mieście realnie często wychodzi 10,5 do 14,5 l na 100 km, zależnie od korków i stylu jazdy, natomiast w trasie przy spokojnym tempie można zejść do okolic 8,5 do 10,5 l na 100 km. Na autostradzie przy wysokiej prędkości spalanie rośnie i potrafi przekraczać 12,0 l na 100 km. Koszty eksploatacji obejmują nie tylko paliwo, ale też serwis premium, opony, hamulce i potencjalnie bardzo drogie naprawy elementów hybrydowych i elektroniki, dlatego kluczowe jest kupowanie egzemplarza z historią i bez zaniedbań.

Znane problemy eksploatacyjne w LS 600h L dotyczą zarówno typowych tematów dużych limuzyn, jak i elementów hybrydowych. W części hybrydowej trzeba liczyć się z ryzykiem starzenia baterii trakcyjnej, choć często bardziej problematyczne bywają inwerter, przetwornice, układ chłodzenia baterii i moduły sterujące, szczególnie gdy auto ma za sobą zaniedbania lub naprawy po kolizjach. Powtarzają się też problemy z akumulatorem 12 V i błędami elektroniki, bo w tym aucie systemów jest dużo, a słabe zasilanie potrafi wywołać chaos komunikatów. W układzie napędowym i zawieszeniu typowe są zużycia tulei, łączników i elementów amortyzacji, a w aucie ciężkim i szybkim hamulce i opony potrafią znikać szybciej, niż sugerowałby spokojny charakter jazdy. Do tego dochodzą tematy chłodzenia, bo duży silnik i hybryda wymagają sprawnych chłodnic i czystych kanałów.

Serwis LS 600h L wymaga dyscypliny i budżetu, bo regularne wymiany płynów, kontrola układu chłodzenia, serwis hamulców i zawieszenia to podstawa, a w hybrydzie dochodzi diagnostyka układu wysokonapięciowego. Warto kontrolować temperatury pracy, stan wentylacji baterii i ogólną kondycję inwertera, a także dbać o to, by auto było używane regularnie, bo długie postoje często pogarszają sytuację z 12 V i elektroniką. Dostępność części jest dobra jak na Lexusa, ale ceny komponentów, szczególnie hybrydowych i elektronicznych, potrafią być wysokie, dlatego przed zakupem trzeba sprawdzić historię serwisową, działanie systemu hybrydowego, brak błędów, kulturę pracy przy ruszaniu i przyspieszaniu, a także stan hamulców, opon i zawieszenia. Nietypowe szarpnięcia, wibracje i komunikaty to sygnały, których nie wolno ignorować, bo w tej klasie naprawy rzadko są tanie.

Wyposażenie LS bywa bardzo bogate, ale różnice między egzemplarzami mogą dotyczyć pakietów tylnych foteli, audio i systemów wspomagających, dlatego warto kupować auto nie tylko oczami, ale też stanem technicznym. Modyfikacje w tej klasie mają sens głównie w zakresie odnowienia i dopieszczenia, a nie w ingerencjach w napęd, bo hybryda jest złożona i zestrojona jako całość. Przed zakupem na rynku wtórnym kluczowe jest sprawdzenie stanu baterii, pracy układu w trybie mieszanym, rekuperacji, braku błędów HV, działania ładowania odzyskiem oraz ocena zużycia hamulców i ogumienia, które w ciężkiej limuzynie potrafią wiele powiedzieć o stylu użytkowania. Żeby uporządkować parametry tej wersji i mieć konkretne dane pod ręką, poniżej znajduje się tabela danych technicznych.

Dane techniczne
Marka Lexus
Model LS 600h L
Segment limuzyna klasy F
Lata produkcji 2007-2017
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 5.0 V8 32V
Kod silnika 2UR-FSE
Pojemność silnika 4969 cm3
Moc silnika spalinowego 394 KM
Silnik elektryczny trakcyjny synchroniczny
Moc silnika elektrycznego 224 KM
Moc systemowa 445 KM
Moment obrotowy systemowy 520 Nm
Pojemność baterii 2.40 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów e-CVT
Napęd AWD
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 6.1 s
Średnie zużycie paliwa 9.3 l na 100 km
Średnie zużycie energii 0.0 kWh na 100 km
Zasięg elektryczny 0 km
Długość 5150 mm
Szerokość 1875 mm
Wysokość 1480 mm
Rozstaw osi 3090 mm
Masa własna 2360 kg
Pojemność bagażnika 330 l
Norma emisji spalin Euro 5
Znane usterki starzenie baterii trakcyjnej, awarie inwertera i przetwornic, problemy akumulatora 12 V, usterki elektroniki komfortu, zużycie zawieszenia i hamulców w ciężkim aucie
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.