Mercedes-Benz Klasy E W213 w odmianie E 300e z lat 2019-2023 to propozycja dla osób, które chcą klasycznego, dużego sedana lub kombi klasy biznes, ale jednocześnie szukają sposobu na realne obniżenie kosztów codziennych dojazdów w mieście bez rezygnacji z komfortu i prestiżu. Ta wersja jest hybrydą plug-in (PHEV), więc różnica w użytkowaniu polega na tym, że samochód potrafi poruszać się na samym prądzie na sensownych dystansach, a opłacalność całej koncepcji zależy od regularnego ładowania, bo wtedy większość miejskich kilometrów robi się bez spalania, a silnik spalinowy staje się wsparciem na dłuższe trasy.
Stylistycznie W213 jest elegancki i dojrzały, z proporcjami, które dobrze się starzeją, a w codziennym ruchu wygląda jak auto z wyższej ligi nawet w podstawowych konfiguracjach. Wersję plug-in zdradzają zwykle oznaczenia i klapka gniazda ładowania, czasem inne wzory felg i detale aerodynamiczne, ale to nie jest samochód, który epatuje technologią na zewnątrz, raczej ma sprawiać wrażenie klasycznej limuzyny. W praktyce ważniejsze od samego wyglądu jest to, że auto jest duże, więc przy parkowaniu docenia się sprawne czujniki, kamery i brak kaprysów elektroniki, bo to z nimi obcuje się codziennie, a nie z katalogową linią przetłoczeń.
W kabinie E 300e zwykle daje to, za co ludzie kupują Klasę E, czyli świetną pozycję za kierownicą, szeroki zakres regulacji fotela, dobre wyciszenie i wrażenie, że wszystko jest pod ręką. Jakość materiałów jest wysoka, ale przy autach używanych warto sprawdzić, czy nie ma trzasków z okolic konsoli i drzwi, bo intensywna eksploatacja po mieście potrafi zostawić ślady. W PHEV trzeba też pamiętać o wpływie baterii na praktyczność, bo bagażnik bywa mniejszy lub ma inaczej ukształtowaną podłogę, a koło zapasowe często znika na rzecz zestawu naprawczego, co realnie zmienia podejście do dłuższych wyjazdów i komfort psychiczny przy przebiciu opony.
Układ napędowy w E 300e opiera się o benzynowy 2.0 M274 oraz silnik elektryczny zintegrowany z przekładnią, co w codziennej jeździe daje bardzo przyjemne połączenie płynności i dynamiki. Najbardziej czuć to przy ruszaniu, bo moment elektryczny jest dostępny od zera, dzięki czemu auto startuje miękko i bez wysiłku, a w miejskim tempie potrafi jechać jak samochód elektryczny, bez drgań i hałasu. Gdy potrzeba więcej mocy, benzyna dołącza płynnie, choć w praktyce kierowca wyczuwa moment przejścia szczególnie wtedy, gdy bateria jest chłodna, gdy jedziesz szybciej albo gdy ogrzewanie kabiny wymusza uruchomienie silnika spalinowego.
Rekuperacja i hamowanie odzyskowe w Mercedesie są zestrojone tak, żeby nie robić z jazdy gry w odpuszczanie gazu, ale mimo to w mieście szybko zauważa się, że przewidywanie ruchu i wcześniejsze wytracanie prędkości pomaga utrzymać energię w baterii i realnie zmniejsza zużycie klocków. Przyzwyczajenie do odzysku jest proste, ale przy zakupie używanego egzemplarza warto sprawdzić stan tarcz, bo PHEV potrafi hamować głównie odzyskiem, a tarcze mogą łapać korozję i bić przy mocniejszym hamowaniu, zwłaszcza jeśli auto jeździło głównie na krótkich dystansach w wilgotnych warunkach.
Ładowanie w E 300e jest elementem, który decyduje o sensie tej wersji, bo przy regularnym podpinaniu do ładowarki AC można większość codziennych dojazdów załatwić w trybie elektrycznym. Realny zasięg na prądzie zależy od temperatury i prędkości, więc w mieście latem potrafi być bardzo użyteczny, a zimą spada, bo energia idzie też na ogrzewanie i utrzymanie temperatur baterii. Przy wyższych prędkościach zasięg topnieje szybciej i benzyna częściej się uruchamia, dlatego ten układ najlepiej pasuje do osób, które mają gdzie ładować i regularnie jeżdżą w mieszanym cyklu, a nie tylko autostradą.
Skrzynia biegów to klasyczny automat 9G-TRONIC, a w tej konfiguracji zachowuje się bardzo płynnie, bo elektryk pomaga maskować redukcje i momenty przełączania. W mieście auto jest miękkie i wygodne, na drogach szybkiego ruchu stabilne i wyciszone, a na długich trasach pokazuje, że Klasa E jest stworzona do połykania kilometrów. Masa baterii zwiększa masę własną, ale często poprawia wrażenie dociążenia i stabilności, natomiast obciąża hamulce i zawieszenie, więc stan amortyzatorów, tulei i opon ma kluczowe znaczenie, żeby auto nie zaczęło pływać ani nie zużywało ogumienia w dziwny sposób.
Zużycie paliwa w PHEV jest bardzo zależne od tego, czy bateria jest ładowana, więc w praktyce można mieć dwa różne doświadczenia z tym samym autem. Przy regularnym ładowaniu i jeździe miejskiej realne spalanie często mieści się w zakresie 2-4 l na 100 km, natomiast gdy jeździsz bez ładowania, w mieście łatwo zobaczyć 8-11 l na 100 km, bo ciężka Klasa E z benzyną 2.0 musi pracować intensywnie. W trasie przy spokojnym tempie da się utrzymać 6-7.5 l na 100 km, a na autostradzie spalanie rośnie wraz z prędkością, bo masa i aerodynamika robią swoje. Zużycie energii w trybie elektrycznym zwykle oscyluje w okolicach 18-26 kWh na 100 km, przy czym zimą wartości wyraźnie rosną.
Jeśli chodzi o usterki, trzeba patrzeć zarówno na klasyczne elementy, jak i na hybrydę. Silnik M274 ma swoje typowe tematy eksploatacyjne związane z osprzętem i szczelnością, a w autach jeżdżących głównie po mieście istotne są częstsze wymiany oleju niż tylko to, co podpowiada komputer, bo krótkie cykle rozgrzewania nie sprzyjają trwałości. Po stronie hybrydowej dochodzi bateria trakcyjna, inwerter, przetwornice, układ chłodzenia baterii i elektroniki mocy oraz okablowanie wysokiego napięcia, a w praktyce wiele problemów zaczyna się od błędów ładowania, słabego akumulatora 12 V albo kaprysów oprogramowania. W PHEV bardzo ważna jest też sprawność układu chłodzenia, bo przegrzewanie elektroniki mocy potrafi wywoływać tryb awaryjny i ograniczenie mocy.
Serwis E 300e wymaga dyscypliny, bo oprócz standardowych czynności trzeba pilnować obiegów chłodzenia, regularnie kontrolować szczelność i stan płynów, a także dbać o to, by układ wysokonapięciowy był diagnozowany w sposób kompetentny. Przy autach sprowadzanych lub jeżdżących na krótkich dystansach typowe zaniedbania to hamulce, opony i zawieszenie, a w hybrydzie dodatkowo zaniedbany serwis olejowy oraz brak kontroli stanu baterii i jej chłodzenia. Warto też zwrócić uwagę, czy auto ładuje się stabilnie, czy nie przerywa, czy nie ma komunikatów o błędach systemu hybrydowego oraz czy przejścia między trybami są płynne bez szarpnięć.
Wersje wyposażenia potrafią się mocno różnić, a w Klasie E to różnica nie tylko w wyglądzie, ale też w komforcie i odczuciu z jazdy, bo inne fotele, audio i asystenci realnie zmieniają codzienność. Przy zakupie na rynku wtórnym najlepiej skupić się na egzemplarzu z pełną historią, sprawdzić działanie ładowania, odczytać błędy, ocenić rekuperację, stan hamulców i opon, a także posłuchać, czy nie ma nietypowych wibracji podczas przełączania źródeł napędu. Żeby zakończyć opis konkretnymi wartościami i ułatwić porównanie, poniżej znajduje się tabela danych technicznych tej wersji.
| Dane techniczne | |
|---|---|
| Marka | Mercedes-Benz |
| Model | E 300e W213 |
| Segment | E |
| Lata produkcji | 2019-2023 |
| Typ hybrydy | PHEV |
| Silnik spalinowy | 2.0 R4 16V turbo benzyna |
| Kod silnika | M274 |
| Pojemność silnika | 1991 cm3 |
| Moc silnika spalinowego | 211 KM |
| Silnik elektryczny | silnik elektryczny zintegrowany ze skrzynią |
| Moc silnika elektrycznego | 122 KM |
| Moc systemowa | 320 KM |
| Moment obrotowy systemowy | 700 Nm |
| Pojemność baterii | 13.5 kWh |
| Rodzaj paliwa | benzyna |
| Skrzynia biegów | automatyczna 9G-TRONIC |
| Napęd | tył |
| Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę | 5.7 s |
| Średnie zużycie paliwa | 1.8-2.5 l na 100 km (przy regularnym ładowaniu) |
| Średnie zużycie energii | 18-26 kWh na 100 km |
| Zasięg elektryczny | 40-55 km |
| Długość | 4923 mm |
| Szerokość | 1852 mm |
| Wysokość | 1468 mm |
| Rozstaw osi | 2939 mm |
| Masa własna | 2010 kg |
| Pojemność bagażnika | 370 l |
| Norma emisji spalin | Euro 6d |
| Znane usterki | problemy z ładowaniem i oprogramowaniem, usterki akumulatora 12 V, wycieki osprzętu silnika, rozcieńczanie oleju przy krótkich trasach, awarie modułów sterujących PHEV, problemy chłodzenia baterii i elektroniki mocy, korozja tarcz hamulcowych, zużycie tulei zawieszenia i szybkie zużycie opon |




