TEST – Nissan Sylphy Hybrid II (2016-2019) silnik 1.8 R4 16V HYBRYDA moc systemowa 136 KM kod MRA8DE – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Nissan Sylphy II z lat 2016-2019 w wersji hybrydowej to spokojny sedan segmentu kompaktowego, projektowany pod codzienne dojazdy, miejską eksploatację i przewidywalne koszty użytkowania. Na rynku wtórnym takie auto często wybierają osoby, które chcą klasycznego nadwozia z dużym bagażnikiem, ale jednocześnie chcą zejść ze spalania typowego dla benzyny w korkach. W tej odmianie mamy do czynienia z klasyczną hybrydą HEV, więc bez ładowania z gniazdka, a realna różnica polega na tym, że auto częściej rusza i toczy się na prądzie, odzyskuje energię przy zwalnianiu i w mieście potrafi jeździć oszczędniej oraz ciszej niż podobny sedan bez wsparcia elektrycznego.

Stylistycznie Sylphy jest stonowany, z miękkimi liniami i bez agresywnych dodatków, co w codziennym użytkowaniu ma plus w postaci ponadczasowego wyglądu i mniejszej podatności na starzenie się designu. Hybrydowe różnice wizualne są zwykle minimalne, ograniczają się do oznaczeń i czasem innych wzorów felg, które bardziej dbają o opór toczenia niż o sportowy efekt. W mieście sedan jest łatwiejszy do ogarnięcia niż duży SUV, a widoczność i gabaryt sprzyjają parkowaniu, szczególnie jeśli auto ma kamerę cofania. Jakość wykonania w tej klasie trzeba oceniać przez pryzmat stanu konkretnego egzemplarza, bo Sylphy często jest samochodem intensywnie użytkowanym w codziennej pracy, więc oględziny lakieru i spasowania elementów wiele mówią o historii.

Wnętrze Sylphy jest nastawione na prostotę i wygodę, a ergonomia zwykle pozwala szybko odnaleźć się za kierownicą. Materiały są typowo użytkowe, ale jeśli auto było zadbane, potrafią dobrze znosić lata, natomiast w zużytych egzemplarzach widać wyślizgane plastiki i zmęczone fotele. Z tyłu jest sensowna przestrzeń jak na kompaktowego sedana, a bagażnik jest mocną stroną, choć w hybrydzie bateria trakcyjna może zabierać część przestrzeni lub zmieniać układ podłogi, więc warto sprawdzić, czy bagażnik nie jest rozbierany i czy osłony są kompletne. W codziennym użytkowaniu ważna jest też kondycja akumulatora 12 V, bo jego słabość potrafi powodować problemy z elektroniką i z uruchamianiem systemów.

Układ napędowy w tej wersji opiera się na silniku spalinowym o kodzie MRA8DE oraz na silniku elektrycznym, który wspiera ruszanie i pracę w mieście. W praktyce auto zachowuje się jak klasyczna hybryda, czyli przy spokojnym toczeniu potrafi być ciche, a silnik spalinowy włącza się wtedy, gdy potrzeba większej mocy lub gdy układ chce doładować baterię. Reakcja na gaz jest przewidywalna, a moment elektryczny pomaga w pierwszych metrach, dzięki czemu auto nie musi od razu wkręcać się na obroty. Przy wyższych prędkościach Sylphy jest spokojny i nastawiony na płynną jazdę, a nie na sport, więc najwięcej sensu ma styl, w którym nie wymuszasz gwałtownych przyspieszeń.

Rekuperacja w Sylphy jest elementem, który w mieście realnie poprawia wynik spalania, bo każde zwolnienie i dojazd do świateł to okazja do odzysku energii. Z czasem zaczynasz jeździć płynniej, bo widzisz, że wcześniejsze odpuszczenie gazu daje lepszy efekt niż późne hamowanie. Hamowanie odzyskowe odciąża hamulce cierne, ale trzeba pilnować tarcz, bo w autach jeżdżących spokojnie i głównie po mieście tarcze potrafią korodować, a później hamowanie jest mniej równe. Dobrą praktyką jest okazjonalne pewniejsze hamowanie, żeby utrzymać układ w dobrej kondycji, szczególnie po deszczu i zimą.

Skrzynia biegów w takich hybrydach często jest rozwiązaniem bezstopniowym lub automatycznym o charakterze nastawionym na płynność, co w korku działa na plus, bo auto nie szarpie i łatwo pełza. Na trasie Sylphy jest stabilny, a komfort jazdy zależy od stanu zawieszenia i opon, bo w kompaktach hałas toczenia potrafi dominować, jeśli ktoś założył twarde opony lub jeździł na zbyt niskim ciśnieniu. Masa baterii wpływa na wyważenie, ale też na zużycie opon i hamulców, więc warto sprawdzić geometrię i równomierne zużycie bieżnika. W dłuższej trasie sedan daje typową wygodę, ale nie ma tej izolacji, którą oferują większe auta premium, więc oczekiwania trzeba ustawić realistycznie.

Zużycie paliwa w Sylphy Hybrid broni się najbardziej w mieście i w ruchu mieszanym, gdzie hybryda ma najwięcej okazji do odzysku energii i do jazdy na prądzie przy niskich prędkościach. W trasie spalanie jest stabilne, a na autostradzie rośnie wraz z prędkością, bo wtedy przewaga hybrydy maleje. Ponieważ to HEV, nie ma tu kosztów ładowania, a energia elektryczna jest elementem cyklu jazdy, więc w praktyce liczy się styl jazdy, stan opon i profil trasy. Koszty eksploatacji są zwykle przewidywalne, jeśli auto ma regularny serwis, natomiast zaniedbania w oleju i chłodzeniu potrafią przerodzić się w większe wydatki.

Typowe usterki obejmują zarówno elementy spalinowe, jak i hybrydowe. Silnik spalinowy nie lubi zaniedbań olejowych i ciągłego niedogrzewania, a w autach miejskich zdarzają się problemy z osprzętem i czujnikami. Po stronie hybrydy trzeba brać pod uwagę baterię trakcyjną, inwerter, przetwornice, falownik, moduły sterujące oraz układ chłodzenia baterii, a objawy problemów to komunikaty systemu, ograniczenie mocy, nierówna praca przy ruszaniu albo spadek skuteczności rekuperacji. Okablowanie wysokiego napięcia i złącza są wrażliwe na naprawy powypadkowe, więc auta po kolizjach trzeba oglądać ostrożniej. Częstym źródłem irytacji bywa też słaby akumulator 12 V, który potrafi powodować błędy elektroniki i problemy z uruchomieniem.

Serwis Sylphy Hybrid powinien obejmować regularne wymiany oleju, filtrów i kontrolę płynów, a także okresową diagnostykę układu hybrydowego, żeby nie jeździć z błędem, który wraca co kilka dni. Układ chłodzenia baterii powinien być drożny, bo przegrzewanie skraca życie komponentów, a w autach eksploatowanych w mieście łatwo o zabrudzenia kanałów. Dostępność części eksploatacyjnych jest zazwyczaj dobra, natomiast elementy wysokonapięciowe są drogie, więc kupno auta z jasną historią serwisową ma realny sens. W egzemplarzach jeżdżących krótkie dystanse często spotyka się zaniedbania, które później wyglądają jak poważniejsza awaria, więc lepiej weryfikować stan spokojnie i metodycznie.

Wersje wyposażenia w Sylphy zwykle różnią się detalami komfortu i bezpieczeństwa, ale na rynku wtórnym najważniejsze jest, by działała klimatyzacja, elektronika i wszystkie elementy wspomagające, bo to one wpływają na codzienny komfort. Potencjał modyfikacji jest ograniczony, a sensowniejsze są praktyczne działania, czyli dobre opony, geometria i dbałość o serwis. Przed zakupem warto sprawdzić historię serwisową, pracę układu w trybie mieszanym, błędy systemu hybrydowego, skuteczność rekuperacji, zużycie hamulców i ogumienia oraz objawy nietypowych wibracji przy ruszaniu. W sedanie ważne jest też obejrzenie bagażnika i okolic baterii pod kątem ingerencji po naprawach.

Aby domknąć opis danymi, poniżej znajduje się tabela danych technicznych Nissan Sylphy Hybrid II.

Dane techniczne
Marka Nissan
Model Sylphy Hybrid II
Segment C
Lata produkcji 2016-2019
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 1.8 R4 benzyna
Kod silnika MRA8DE
Pojemność silnika 1797 cm3
Moc silnika spalinowego 99 KM
Silnik elektryczny silnik elektryczny trakcyjny
Moc silnika elektrycznego 54 KM
Moc systemowa 136 KM
Moment obrotowy systemowy 300 Nm
Pojemność baterii 1.7 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów e-CVT
Napęd na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 9.3 s
Średnie zużycie paliwa 4.5 l na 100 km
Średnie zużycie energii 0.0 kWh na 100 km
Zasięg elektryczny 0 km
Długość 4615 mm
Szerokość 1760 mm
Wysokość 1495 mm
Rozstaw osi 2700 mm
Masa własna 1360 kg
Pojemność bagażnika 410 l
Norma emisji spalin Euro 6
Znane usterki słaby akumulator 12 V powodujący błędy, sporadyczne komunikaty systemu hybrydowego, problemy chłodzenia baterii przy zabrudzonych kanałach, usterki czujników i modułów, wrażliwość złączy HV po naprawach, korozja tarcz przy przewadze rekuperacji, zużycie tulei zawieszenia w autach miejskich
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.