TEST – Range Rover V (2022-) silnik 3.0 R6 24V HYBRYDA moc systemowa 510 KM kod AJ300 – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Range Rover V od 2022 roku w odmianie hybrydowej jest propozycją dla osób, które chcą flagowego SUV-a o bardzo wysokim komforcie, ale jednocześnie szukają realnej możliwości poruszania się po mieście ciszej i oszczędniej niż w klasycznej, mocnej benzynie. W tej konfiguracji mamy hybrydę plug-in PHEV, czyli układ, który można ładować z gniazdka i przez część dnia jeździć w trybie elektrycznym, a gdy bateria się rozładuje, auto pracuje jak ciężki, mocny SUV z wsparciem odzysku energii. Na rynku wtórnym to wariant szczególnie atrakcyjny, bo łączy prestiż i komfort limuzyny na wysokim zawieszeniu z możliwością ograniczenia spalania w codziennych dojazdach, ale wymaga świadomego podejścia do serwisu i diagnostyki wysokonapięciowej.

Stylistyka piątej generacji Range Rovera jest bardzo czysta i minimalistyczna, z gładkimi powierzchniami, wąskimi światłami i detalami, które poprawiają aerodynamikę i ograniczają hałas. W codziennym użytkowaniu robi wrażenie tym, że mimo gabarytu wygląda lekko, a schowane klamki i dopracowane uszczelnienia pomagają w utrzymaniu ciszy w kabinie, choć zimą i w brudnych warunkach warto zwracać uwagę na ich płynność działania. Wersje hybrydowe mają oznaczenia i klapkę ładowania, a czasem też inne wzory felg, które mają łączyć wygląd z efektywnością. Widoczność do przodu jest dobra, natomiast parkowanie tak dużym autem bez kamer i czujników jest po prostu męczące, więc sprawność systemów wspomagania ma ogromne znaczenie, zwłaszcza że naprawy elektroniki w tej klasie kosztują realne pieniądze.

Wnętrze Range Rovera V to przede wszystkim cisza, miękkie wykończenia i wrażenie, że wszystko zostało zrobione pod długie trasy. Pozycja za kierownicą jest wysoka, fotele często mają szeroki zakres regulacji i masażu, a ergonomia jest podporządkowana temu, by obsługa auta była intuicyjna nawet w grubych rękawiczkach. Materiały w bogatszych wersjach potrafią być świetne, ale praktyka pokazuje, że najbardziej liczy się stan elementów dotykowych, bo połyskliwe powierzchnie i ekrany łatwo łapią mikrorysy, a trzeszczenia po kilku latach zwykle wynikają z intensywnej eksploatacji po nierównościach. W PHEV trzeba pamiętać, że bateria trakcyjna wpływa na masę i czasem na organizację bagażnika, a w części konfiguracji może oznaczać brak pełnowymiarowego koła zapasowego i inną wysokość podłogi. To auto nadal jest praktyczne, ale przed zakupem warto sprawdzić, czy bagażnik odpowiada realnym potrzebom, a nie tylko wyobrażeniu o wielkim SUV-ie.

Układ napędowy w tej wersji opiera się na 3.0 R6 AJ300 oraz silniku elektrycznym wpiętym w przekładnię, co daje bardzo mocne i płynne przyspieszenia bez wrażenia wysiłku. W mieście auto potrafi ruszać i toczyć się na prądzie praktycznie bezszelestnie, a moment dostępny od startu sprawia, że nawet ciężki Range Rover nie sprawia wrażenia ospałego. Gdy do gry wchodzi silnik spalinowy, zwykle dzieje się to płynnie, ale kierowca może wyczuć różnicę w dźwięku i w sposobie oddawania mocy, szczególnie gdy bateria jest nisko, a auto jedzie szybko i układ musi jednocześnie napędzać i stabilizować poziom energii. W trasie hybryda daje przede wszystkim elastyczność, a na autostradzie liczy się to, że R6 pracuje gładko, choć przy wyższych prędkościach opory i masa nie pozwalają na cuda w spalaniu.

Rekuperacja i hamowanie odzyskowe w takim aucie mają duży potencjał, bo masa pozwala odzyskiwać sporo energii przy dojazdach do świateł i w ruchu miejskim. Po odjęciu gazu auto potrafi wyraźniej wytracać prędkość, a przy hamowaniu czuć, że najpierw pracuje odzysk, dopiero potem dołączają hamulce cierne, co wymaga krótkiego przyzwyczajenia. W praktyce styl jazdy staje się bardziej przewidujący, bo płynne dojazdy zwiększają odzysk i pozwalają dłużej utrzymać jazdę elektryczną. Trzeba jednak pamiętać, że w dużych PHEV hamulce cierne również muszą pracować, więc zaniedbania prowadzą do nalotu tarcz i przycierania zacisków, szczególnie gdy auto większość czasu jeździ spokojnie i korzysta głównie z rekuperacji.

Jako PHEV Range Rover wymaga też spojrzenia na ładowanie, bo to ono decyduje o opłacalności hybrydy w mieście. Przy ładowaniu domowym i regularnym uzupełnianiu energii realny zasięg elektryczny potrafi wystarczyć na większość codziennych dojazdów, ale spada zimą, przy wyższych prędkościach i przy intensywnym ogrzewaniu kabiny. W praktyce w ruchu miejskim można liczyć na około 70-95 km w trybie elektrycznym, natomiast szybkie trasy i mróz potrafią zbić ten wynik do około 45-65 km. Zużycie energii zależy od stylu jazdy i temperatury, ale w codziennych warunkach często mieści się w okolicach 24-32 kWh na 100 km, a przy dynamicznej jeździe i autostradzie potrafi rosnąć. Najważniejsze jest to, że gdy bateria się kończy, auto nie zamienia się w dramat, tylko przechodzi w tryb hybrydowy, ale wtedy spalanie rośnie i sens PHEV bez ładowania staje się dużo mniejszy.

Skrzynia biegów w tej wersji to klasyczny automat, a przeniesienie napędu jest na wszystkie koła, co pasuje do charakteru auta i pozwala wykorzystać moment bez nerwowości. W mieście auto jest zaskakująco łatwe do prowadzenia jak na gabaryt, bo układy wspomagania i skrętna tylna oś w części wersji realnie pomagają, a na trasie liczy się stabilność i wysoka masa, która wygładza ruchy nadwozia. Zawieszenie pneumatyczne zapewnia komfort, ale trzeba pamiętać, że jego stan jest kluczowy, bo zużyte miechy, kompresor lub nieszczelności potrafią generować kosztowne naprawy. Masa baterii poprawia wyważenie i stabilność, ale zwiększa obciążenie hamulców i opon, więc ich kondycja jest ważniejsza niż w lżejszych autach.

Zużycie paliwa w PHEV zależy od tego, czy auto jest ładowane i jak często jeździ w trybie elektrycznym. W mieście przy regularnym ładowaniu można schodzić do 2,5-5,5 l na 100 km w cyklu mieszanym dnia, natomiast bez ładowania i przy ciężkiej nodze wartości potrafią wzrosnąć do 10-14 l na 100 km. W trasie przy rozładowanej baterii realne spalanie zwykle mieści się w okolicach 9-12 l na 100 km, a autostrada potrafi dobić wyżej, bo opory są duże. Koszty eksploatacji obejmują nie tylko paliwo i prąd, ale też opony, hamulce i serwis układu hybrydowego, a w tej klasie liczy się też ubezpieczenie i ceny części, które potrafią zaskoczyć, jeśli ktoś przesiada się z bardziej popularnych modeli.

Znane problemy eksploatacyjne w nowoczesnym Range Roverze dotyczą często elektroniki i systemów komfortu, a w PHEV dochodzi warstwa wysokonapięciowa. Powtarzalne tematy to usterki czujników i modułów, sporadyczne błędy systemu hybrydowego wynikające z wahań napięcia, problemy z ładowaniem i komunikacją z ładowarką, a także kwestie związane z chłodzeniem baterii i elektroniki mocy. Wśród elementów hybrydowych trzeba brać pod uwagę kondycję baterii trakcyjnej, stan inwertera, przetwornic i falownika, działanie układu chłodzenia baterii oraz okablowanie wysokonapięciowe, które po naprawach blacharskich wymaga szczególnej kontroli. Po stronie mechaniki dochodzą tematy zawieszenia pneumatycznego, elementów układu kierowniczego i hamulcowego oraz wysokie obciążenie opon, które w ciężkim SUV-ie potrafią zużywać się szybciej, zwłaszcza przy dynamicznej jeździe.

Serwisowanie takiej hybrydy wymaga regularności i dobrze jest trzymać się interwałów olejowych, bo silnik spalinowy często pracuje w krótkich cyklach, a do tego dochodzą wysokie temperatury wynikające z obciążenia. Kontrola płynów, serwis układu chłodzenia silnika i obiegów chłodzenia baterii oraz elektroniki mocy jest kluczowa, podobnie jak okresowe sprawdzanie kondycji baterii i diagnostyka układu wysokonapięciowego. Części są dostępne, ale koszty potrafią być wysokie, a zaniedbania serwisowe w autach użytkowanych na krótkich dystansach potrafią ujawnić się szybciej, niż ktoś zakłada. Przed zakupem warto mieć potwierdzenie aktualizacji oprogramowania, bo w nowoczesnych PHEV wiele zachowań układu zależy od wersji softu i kalibracji.

Różnice między wersjami dotyczą nie tylko skóry i dodatków, ale też układów jezdnych, asystentów i opcji ładowania, więc przy zakupie warto sprawdzić, czy auto ma to, co realnie ułatwia życie, jak mocniejsze ładowanie AC, dobre reflektory i pełny pakiet kamer. Modyfikacje w tej klasie najlepiej ograniczyć do kosmetyki i ochrony, bo ingerencje w układ hybrydowy są ryzykowne, a nawet nieodpowiednie opony potrafią pogorszyć komfort i zasięg. Przed zakupem w PHEV trzeba zweryfikować historię serwisową, stan baterii, działanie ładowania, brak błędów systemu hybrydowego, płynność przejść między trybami i sprawność rekuperacji. Ważne są też zużycie hamulców i ogumienia oraz objawy nietypowych wibracji, które w ciężkim SUV-ie mogą oznaczać problemy z zawieszeniem, wałem lub geometrią.

Jeżeli ten Range Rover ma być autem do miasta i do długich tras, a ładowanie jest realnie dostępne, wersja PHEV potrafi połączyć ciszę i komfort z sensownymi kosztami codziennych dojazdów, ale tylko wtedy, gdy układ wysokonapięciowy jest sprawny i serwisowany. Poniżej znajduje się tabela danych technicznych, która porządkuje kluczowe parametry tej odmiany i ułatwia ocenę jej potencjału.

Dane techniczne
Marka Land Rover
Model Range Rover V PHEV
Segment F SUV
Lata produkcji 2022-
Typ hybrydy PHEV
Silnik spalinowy 3.0 R6 24V turbo
Kod silnika AJ300
Pojemność silnika 2997 cm3
Moc silnika spalinowego 400 KM
Silnik elektryczny silnik trakcyjny zintegrowany z przekładnią
Moc silnika elektrycznego 143 KM
Moc systemowa 510 KM
Moment obrotowy systemowy 700 Nm
Pojemność baterii 38,2 kWh brutto
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów automatyczna 8-biegowa
Napęd AWD
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 5,6 s
Średnie zużycie paliwa 3,4 l na 100 km
Średnie zużycie energii 28 kWh na 100 km
Zasięg elektryczny 70-95 km
Długość 5052 mm
Szerokość 2005 mm
Wysokość 1870 mm
Rozstaw osi 2997 mm
Masa własna 2810 kg
Pojemność bagażnika 725 l
Norma emisji spalin Euro 6d
Znane usterki usterki elektroniki komfortu i czujników, błędy systemu hybrydowego przy wahaniach napięcia, problemy z ładowaniem i komunikacją z ładowarką, awarie elementów chłodzenia baterii, możliwe usterki inwertera i przetwornic, zużycie elementów zawieszenia pneumatycznego, wysokie zużycie opon i hamulców w ciężkim SUV
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.