TEST – Toyota Vellfire II Hybrid (2011-2015) silnik 2.4 R4 16V HYBRYDA moc systemowa 190 KM kod 2AZ-FXE – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Toyota Vellfire drugiej generacji w odmianie hybrydowej z lat 2011-2015 to luksusowy van, który powstał z myślą o komforcie i wizerunku, a nie o minimalnych gabarytach. Na rynku wtórnym przyciąga osoby szukające czegoś wyjątkowego, często importowanego, z kabiną przypominającą salon, ale jednocześnie z hybrydą, która potrafi uspokoić spalanie w mieście. To klasyczna hybryda (HEV), więc nie ładuje się jej z gniazdka, a realna zmiana w użytkowaniu polega na częstych przejazdach w trybie elektrycznym przy niskich prędkościach, płynniejszym ruszaniu i odzysku energii podczas hamowania, co w zatłoczonych ulicach pasuje do charakteru auta.

Stylistyka Vellfire jest efektowna, z dużym przodem i mocną linią nadwozia, a w codziennym użytkowaniu daje poczucie, że jedziesz czymś większym i bardziej reprezentacyjnym niż typowy van rodzinny. Hybrydowe detale zewnętrzne zwykle są dyskretne, jak oznaczenia i czasem inne felgi, ale praktycznie ważniejsze jest to, że drzwi przesuwne i ogromne przeszklenia robią robotę na co dzień. Widoczność z miejsca kierowcy jest dobra jak na gabaryt, ale długość i szerokość sprawiają, że kamera i czujniki są nie tyle wygodą, co realnym ułatwieniem, szczególnie w parkingach podziemnych i na ciasnych osiedlach.

Wnętrze Vellfire jest zbudowane pod komfort pasażerów, więc kluczowe są fotele, wyciszenie i wyposażenie, które w wielu egzemplarzach potrafi być bardzo bogate. Ergonomia bywa specyficzna dla rynku japońskiego, ale po krótkim czasie człowiek docenia logiczne rozplanowanie i to, że większość funkcji jest nastawiona na wygodę w trasie. Materiały często są lepsze niż w zwykłych vanach, ale w używanym aucie trzeba sprawdzić stan skóry, mechanizmów regulacji i działanie klimatyzacji wielostrefowej, bo naprawy potrafią być drogie. Bateria trakcyjna w HEV zajmuje określoną przestrzeń, co może wpływać na układ schowków lub wysokość podłogi bagażnika, a czasem oznacza brak pełnowymiarowego koła zapasowego, co warto uwzględnić, jeśli planujesz długie trasy.

Napęd opiera się o 2.4 2AZ-FXE w cyklu Atkinsona i silnik elektryczny, a wrażenia z jazdy są nastawione na płynność, bo moment elektryczny pomaga ruszać bez nerwowości, mimo że auto jest ciężkie. W mieście Vellfire potrafi toczyć się cicho i spokojnie, a silnik spalinowy dołącza wtedy, gdy potrzeba mocy lub gdy bateria wymaga doładowania. Przejścia między trybami zwykle są łagodne, choć przy mocniejszym gazie e-CVT potrafi utrzymać obroty w zakresie korzystnym dla mocy, co słychać bardziej niż w klasycznym automacie, ale w takim aucie i tak jedziesz raczej w stylu płynnym niż sportowym.

Rekuperacja jest ważna, bo w dużym vanie hamowanie i masa robią swoje, a odzysk energii pozwala częściowo odzyskać to, co normalnie zamieniłoby się w ciepło. Z czasem zaczynasz jeździć bardziej przewidująco, odpuszczać gaz wcześniej i dojeżdżać miękko do świateł, bo wtedy układ hybrydowy pracuje najprzyjemniej. Warto też pamiętać o hamulcach, bo przy dominacji odzysku tarcze potrafią łapać nalot, więc kontrola stanu układu hamulcowego jest obowiązkowa przy zakupie.

Przeniesienie napędu w hybrydowym Vellfire często łączy e-CVT z napędem na 4 koła realizowanym przez układ elektryczny na tylnej osi w niektórych odmianach, co daje pewność na śliskim bez klasycznego wału. W mieście auto jest zaskakująco łatwe do prowadzenia jak na gabaryt, bo układ kierowniczy jest lekki, a napęd hybrydowy maskuje masę przy ruszaniu. Na trasie liczy się komfort resorowania i wyciszenie, choć opory powietrza i masa sprawiają, że autostradowe spalanie rośnie, a różnica względem zwykłej benzyny nie jest już tak spektakularna jak w korkach.

Zużycie paliwa w mieście potrafi być rozsądne jak na tak duże auto, zwłaszcza jeśli jeździsz płynnie i często hamujesz odzyskowo, natomiast w trasie i na autostradzie spalanie rośnie, bo fizyki nie oszukasz. Koszty eksploatacji obejmują też opony, hamulce i zawieszenie, które w ciężkim vanie zużywają się szybciej, szczególnie jeśli auto często jeździ pełne ludzi. W zimie hybryda częściej uruchamia silnik spalinowy dla ogrzewania, więc spalanie rośnie, a tryb elektryczny jest mniej aktywny.

Typowe usterki obejmują elektronikę komfortu, mechanizmy drzwi przesuwnych, klimatyzację i elementy wnętrza, bo w luksusowym vanie jest tego dużo. Po stronie hybrydy trzeba brać pod uwagę kondycję baterii trakcyjnej, inwertera, przetwornic, falownika, modułów sterujących i okablowania wysokiego napięcia, a także układ chłodzenia elektroniki mocy. Powtarzalnym schematem bywa też to, że słaby akumulator 12 V powoduje błędy i dziwne komunikaty, mimo że bateria trakcyjna jest sprawna, dlatego warto zacząć diagnostykę od podstaw. W używanych importach trzeba też uważać na naprawy elektryczne wykonane bez zrozumienia, bo źle poprowadzona masa lub wiązka potrafi później generować problemy trudne do namierzenia.

Serwis powinien obejmować regularne wymiany oleju i filtrów, kontrolę płynów i układu chłodzenia, a w hybrydzie także okresową diagnostykę i kontrolę parametrów baterii. Dostępność części eksploatacyjnych bywa dobra, ale elementy specyficzne dla Vellfire i dla układu hybrydowego mogą wymagać sprowadzenia, a naprawy powinny być wykonywane przez warsztat znający procedury pracy z wysokim napięciem. W autach eksploatowanych głównie na krótkich trasach warto też sprawdzić stan hamulców i zawieszenia, bo masa auta i częste manewry robią swoje.

Wyposażenie potrafi się mocno różnić, a w Vellfire kluczowe są detale, jak rodzaj foteli w drugim rzędzie, systemy multimedialne dla pasażerów, audio i funkcje komfortu, które realnie budują sens posiadania takiego vana. Potencjał modyfikacji istnieje, ale zwykle lepiej skupić się na utrzymaniu fabrycznej sprawności i jakości jazdy niż na przeróbkach, bo hybrydowy napęd i rozbudowana elektronika nie lubią przypadkowych ingerencji. Przed zakupem warto sprawdzić historię serwisową, pracę układu w trybie mieszanym, brak błędów hybrydy, skuteczność rekuperacji, stan hamulców i opon oraz to, czy nie ma szarpnięć, wibracji lub komunikatów dotyczących układu wysokonapięciowego. Poniżej znajduje się tabela danych technicznych, która zbiera najważniejsze parametry tej odmiany.

Dane techniczne
Marka Toyota
Model Vellfire II Hybrid
Segment Van
Lata produkcji 2011-2015
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 2.4 R4 16V benzyna
Kod silnika 2AZ-FXE
Pojemność silnika 2362 cm3
Moc silnika spalinowego 150 KM
Silnik elektryczny silnik elektryczny trakcyjny z układem hybrydowym
Moc silnika elektrycznego ok. 143 KM
Moc systemowa 190 KM
Moment obrotowy systemowy ok. 270 Nm
Pojemność baterii 1.6 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów e-CVT
Napęd AWD (zależnie od wersji)
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 10.5 s
Średnie zużycie paliwa 7.0-9.0 l na 100 km
Średnie zużycie energii nie dotyczy
Zasięg elektryczny 1-3 km (warunkowo w niskich prędkościach)
Długość 4835 mm
Szerokość 1830 mm
Wysokość 1895 mm
Rozstaw osi 2950 mm
Masa własna 2100 kg
Pojemność bagażnika ok. 330 l (z 3 rzędem)
Norma emisji spalin Euro 5 (zależnie od rynku)
Znane usterki zużycie mechanizmów drzwi przesuwnych, usterki klimatyzacji wielostrefowej i elektroniki komfortu, komunikaty błędów hybrydy przy słabym akumulatorze 12 V, spadek sprawności baterii trakcyjnej z wiekiem, problemy układu chłodzenia elektroniki mocy, sporadyczne usterki inwertera lub czujników HV, korozja tarcz hamulcowych przy dominacji rekuperacji, zużycie zawieszenia i hamulców przy dużej masie auta
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.