TEST – Toyota Yaris Hybrid IV (2020-) silnik 1.5 R3 12V HYBRYDA moc systemowa 116 KM kod M15A-FXE – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Toyota Yaris Hybrid IV od 2020 roku to miejska hybryda, która na rynku wtórnym jest ceniona za realnie niskie spalanie w korkach, nowocześniejszą platformę i bardzo dopracowany układ napędowy, który potrafi działać w tle bez robienia z kierowcy operatora systemu.

To klasyczna hybryda HEV, więc nie ma ładowania z gniazdka, a różnica w codziennym użytkowaniu polega na tym, że auto często rusza i toczy się na prądzie w spokojnym tempie, odzyskuje energię przy hamowaniu i zmusza do bardziej płynnej jazdy, jeśli chcesz utrzymać świetne wyniki spalania.

Stylistyka Yarisa IV jest bardziej dynamiczna niż w poprzedniku, z krótszymi zwisami i wyraźniejszymi proporcjami, co w codziennym użytkowaniu przekłada się na wrażenie auta bardziej „dorosłego”, mimo że nadal pozostaje bardzo kompaktowe i łatwe do parkowania.

Hybrydowe wersje nie są krzykliwe, ale bywają rozpoznawalne po detalach i oznaczeniach, a czasem też po felgach nastawionych na efektywność, co ma znaczenie, bo w hybrydzie opory toczenia i masa ogumienia realnie wpływają na to, jak często auto przechodzi w tryb elektryczny.

Jakość wykonania nadwozia jest dobra jak na segment, ale przy zakupie używanego egzemplarza warto sprawdzić, czy auto nie było naprawiane po stłuczce, bo kamery i radary asystentów potrafią cierpieć po źle wykonanych naprawach zderzaków i maski.

Widoczność i ergonomia stoją na wysokim poziomie, a pozycja za kierownicą pozwala poczuć kontrolę nad autem, co w mieście jest ważne, bo hybryda zachęca do płynności, a kierowca częściej operuje tempem i przewidywaniem niż brutalnym przyspieszaniem.

Wnętrze jest nowocześniejsze, lepiej wyciszone i bardziej dopracowane w detalach, a materiały w miejscach kontaktu wypadają przyjemniej niż wcześniej, choć nadal widać, że to segment B, więc twarde plastiki w dolnych strefach są czymś normalnym.

Komfort jazdy jest bardzo przyzwoity, a sztywniejsza platforma sprawia, że auto prowadzi się pewniej, jednocześnie masa baterii pomaga w stabilności, choć trzeba pamiętać, że opony i hamulce w hybrydzie pracują w specyficznych warunkach, bo część hamowania bierze na siebie rekuperacja.

Bagażnik w hybrydzie jest wciąż użyteczny, ale organizacja przestrzeni może różnić się od benzyny, a koło zapasowe często zastąpiono zestawem naprawczym, co w codziennym użytkowaniu miejskim zwykle nie przeszkadza, ale w długich trasach warto mieć to z tyłu głowy.

Układ napędowy 1.5 M15A-FXE współpracuje z silnikiem elektrycznym i e-CVT, a w codziennej jeździe najbardziej docenia się to, że auto rusza gładko i ma moment dostępny od pierwszych metrów, dzięki czemu w mieście jest żwawe i nie wymaga wysokich obrotów.

Przejścia między trybem elektrycznym i spalinowym są płynne, ale przy mocnym gazie pojawia się typowy dla e-CVT sposób przyspieszania, czyli silnik utrzymuje obroty, a auto nabiera prędkości bez klasycznych zmian biegów, co wymaga przyzwyczajenia, choć w spokojnej jeździe praktycznie się o tym nie myśli.

Rekuperacja jest dobrze wyczuwalna i pozwala jechać bardziej przewidująco, bo wystarczy wcześniej odpuścić, by układ zaczął odzyskiwać energię, a hamulce mechaniczne są używane mocniej dopiero przy większym wytracaniu, co z jednej strony oszczędza klocki, ale z drugiej sprzyja zapiekaniu tarcz w autach jeżdżących wyłącznie w mieście.

Na trasie Yaris Hybrid IV potrafi być oszczędny przy umiarkowanych prędkościach, natomiast na autostradzie spalanie rośnie, bo opory powietrza robią swoje, a hybryda ma mniej okazji do odzysku, więc realnie najlepiej wypada w mieszanym użytkowaniu z przewagą miasta i dróg lokalnych.

Koszty eksploatacji są zwykle niskie, ale warto pamiętać o specyfice hybrydy, czyli o kanałach wentylacji baterii, o kondycji akumulatora 12 V i o tym, że zaniedbanie hamulców w hybrydzie potrafi skończyć się koniecznością serwisu prowadnic i tarcz mimo niewielkiego przebiegu.

Typowe usterki dotyczą zwykle czujników, elektroniki i elementów zawieszenia, a w hybrydzie potencjalnie wchodzą w grę tematy inwertera, przetwornic i chłodzenia baterii, choć w praktyce najczęściej zaczyna się od drobiazgów, jak zabrudzony wlot powietrza do baterii lub słabe zasilanie 12 V.

Serwisowo opłaca się trzymać regularne interwały olejowe, kontrolować płyny chłodzące, dbać o hamulce i okresowo sprawdzać stan systemu hybrydowego w diagnostyce, bo w autach z importu lub z jazdą na krótkich dystansach łatwo spotkać zaniedbania, które później wychodzą w najmniej oczekiwanym momencie.

Przed zakupem warto przejechać się autem w mieście, sprawdzić płynność ruszania i hamowania, brak błędów, pracę rekuperacji, stan hamulców i opon oraz działanie kamer i radarów, bo to elementy, które po stłuczce lub źle wykonanej naprawie potrafią generować kosztowne problemy.

Wyposażenie w tej generacji bywa bogatsze niż w starszych Yarisach, a modyfikacje najlepiej ograniczyć do dobrego ogumienia i serwisu, bo hybryda najbardziej lubi seryjny balans i przewidywalne opory toczenia.

Żeby podsumować tę odmianę w danych technicznych i ułatwić porównanie z innymi miejskimi hybrydami, poniżej znajduje się tabela Toyota Yaris Hybrid IV.

Dane techniczne
Marka Toyota
Model Yaris Hybrid IV
Segment B
Lata produkcji 2020-
Typ hybrydy HEV
Silnik spalinowy 1.5 R3 12V
Kod silnika M15A-FXE
Pojemność silnika 1490 cm3
Moc silnika spalinowego 92 KM
Silnik elektryczny silnik trakcyjny + generator
Moc silnika elektrycznego 80 KM
Moc systemowa 116 KM
Moment obrotowy systemowy 141 Nm
Pojemność baterii 0.76 kWh
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów e-CVT przekładnia planetarna
Napęd FWD
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 9.7 s
Średnie zużycie paliwa 3.7-4.6 l na 100 km
Średnie zużycie energii brak danych
Zasięg elektryczny 0 km
Długość 3940 mm
Szerokość 1745 mm
Wysokość 1500 mm
Rozstaw osi 2560 mm
Masa własna 1090-1180 kg
Pojemność bagażnika 286 l
Norma emisji spalin Euro 6d
Znane usterki zapiekanie hamulców i korozja tarcz w jeździe miejskiej, zabrudzenie wentylacji baterii, sporadyczne błędy czujników i radarów, problemy akumulatora 12 V wywołujące komunikaty, zużycie opon przez wysoki moment z elektryki, uszkodzenia kamer po stłuczkach
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.