TEST – Volkswagen T-Roc FL (2021-2023) silnik 2.0 TDI EVO turbo diesel moc 115 KM kod DTRD – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volkswagen T-Roc po liftingu z lat 2021-2023 to kompaktowy crossover, który na rynku wtórnym często trafia do osób szukających auta miejskiego, ale z wyższą pozycją za kierownicą i bardziej praktycznym wejściem do kabiny. Wersje z dieslem bywają wybierane przez kierowców robiących dużo kilometrów, bo w realnym użytkowaniu potrafią odwdzięczyć się niskim spalaniem i dużym zasięgiem. Odmiana 2.0 TDI EVO o mocy 115 KM i kodzie DTRD jest spokojnym wariantem, który najlepiej pasuje do równej jazdy w trasie i codziennych dojazdów, gdzie liczy się ekonomia bardziej niż sportowe przyspieszenia.

Nadwozie T-Roca FL wygląda nowocześnie i zgrabnie, a jednocześnie pozostaje zwarte, więc w mieście łatwo znaleźć miejsce parkingowe. W codziennym użytkowaniu docenia się dobrą widoczność i wyższe zawieszenie, które pomaga na krawężnikach i gorszych drogach, choć nie jest to samochód terenowy. Jakość montażu jest typowa dla współczesnego Volkswagena, a przy oględzinach używanego egzemplarza warto zwrócić uwagę na stan felg, opon i dolnych krawędzi zderzaków, bo crossover często zbiera ślady miejskiej eksploatacji.

We wnętrzu T-Roc po liftingu jest bardziej dopracowany niż wcześniejsze roczniki, a ergonomia jest prosta i intuicyjna. Pozycja za kierownicą jest wygodna, a fotele sprawdzają się zarówno w mieście, jak i na trasie. Z tyłu miejsca jest typowo kompaktowo, ale dla dwóch dorosłych w normalnym wzroście jest w porządku, a dzieci mają komfortową przestrzeń. Bagażnik jest ustawny i w codziennej eksploatacji wystarcza na zakupy i wyjazdy weekendowe, choć nie jest to poziom dużych SUV-ów.

Silnik 2.0 TDI EVO DTRD w tej mocy jest nastawiony na spokojną jazdę i ekonomię. W mieście diesel pracuje poprawnie, choć na krótkich odcinkach widać, że to jednostka, która lepiej czuje się po rozgrzaniu. Reakcja na gaz jest przewidywalna, moment obrotowy pozwala ruszać i przyspieszać bez ciągłego kręcenia silnika, ale przy pełnym obciążeniu i wyprzedzaniu trzeba liczyć się z tym, że 115 KM nie zrobi z T-Roca rakiety. Na trasie natomiast auto potrafi jechać stabilnie i oszczędnie, a długi zasięg jest jedną z największych zalet tej konfiguracji.

Skrzynia biegów w tej wersji bywa manualna lub DSG, a wybór mocno wpływa na wrażenia. Manual daje prostotę i łatwiejszą kontrolę kosztów, a DSG zwiększa komfort w mieście, choć wymaga pilnowania serwisu. Napęd zwykle jest na przód, a prowadzenie pozostaje stabilne i bezpieczne, z typowym dla crossovera kompromisem między komfortem a sprężystością na nierównościach. W codziennym użytkowaniu liczy się też to, że T-Roc nie jest przesadnie ciężki, więc zawieszenie i hamulce nie są tak obciążone jak w większych SUV-ach.

Spalanie w 2.0 TDI 115 KM potrafi być bardzo niskie, jeśli auto jeździ głównie w trasie. W mieście realnie często wychodzi 5,8-6,8 l na 100 km, w trasie 4,2-5,0 l, a na autostradzie przy stałym szybszym tempie wartości rosną w okolice 5,2-6,0 l. Do kosztów eksploatacji dochodzi serwis olejowy, filtry, a w dieslu trzeba pamiętać o tym, że układ oczyszczania spalin lubi jazdę w trasie, bo wtedy DPF i EGR pracują w lepszych warunkach.

Typowe usterki tej konfiguracji są związane z charakterem nowoczesnego diesla, czyli EGR, DPF i elementy osprzętu, które przy dominacji krótkich przebiegów potrafią dawać objawy w postaci kontrolek i spadków mocy. Zdarzają się też problemy z czujnikami i osprzętem układu dolotowego, a przy większych przebiegach zużycie dwumasy i sprzęgła w manualu. W DSG kluczowa jest historia obsługi, bo zaniedbania potrafią przyspieszyć koszty. Zawieszenie jest zwykle trwałe, ale w miejskiej eksploatacji typowe są drobne luzy na łącznikach i tulejach.

Serwis powinien obejmować regularną wymianę oleju, kontrolę dolotu, a także dbanie o to, żeby auto miało okazję pojechać w trasie i wypalić DPF w naturalnych warunkach. Części są dobrze dostępne, ale elementy związane z emisją i czujnikami bywają kosztowne, więc opłaca się kupić egzemplarz z udokumentowaną obsługą i bez historii walki z kontrolkami. Regularne serwisowanie w dieslu zwykle zwraca się spokojem użytkowania, bo ignorowanie drobnych objawów potrafi kończyć się lawiną kosztów.

Wersje wyposażenia T-Roca po liftingu bywają bogate, a w używanych egzemplarzach warto sprawdzić działanie multimediów, klimatyzacji, czujników parkowania i asystentów, bo to elementy, które mocno wpływają na codzienny komfort. Przed zakupem dobrze jest zrobić jazdę próbną na rozgrzanym silniku i ocenić, czy auto przyspiesza równo, nie faluje na biegu jałowym i nie ma nadmiernego dymienia. W dieslu ważne jest też to, czy samochód nie był katowany na krótkich odcinkach, bo wtedy DPF i EGR są bardziej narażone. Żeby zamknąć obraz tej wersji w konkretnych liczbach, poniżej znajduje się tabela danych technicznych.

Dane techniczne
Marka Volkswagen
Model T-Roc FL
Segment C-SUV
Lata produkcji 2021-2023
Silnik 2.0 TDI EVO turbo diesel
Kod silnika DTRD
Pojemność silnika 1968 cm3
Moc silnika 115 KM
Moment obrotowy 300 Nm
Rodzaj paliwa diesel
Skrzynia biegów manualna 6-biegowa lub DSG 7-biegowa
Napęd przedni
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 10,4 s
Średnie zużycie paliwa 4,8 l na 100 km
Długość 4234 mm
Szerokość 1819 mm
Wysokość 1573 mm
Rozstaw osi 2590 mm
Masa własna 1390 kg
Pojemność bagażnika 445 l
Norma emisji spalin Euro 6d
Znane usterki EGR, DPF przy krótkich przebiegach, czujniki i osprzęt dolotu, dwumasa w manualu, serwis DSG, drobna elektronika
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.