TEST – Volkswagen up! (2011-2016) silnik 1.0 MPI 12V benzyna NA moc 60 KM kod CHYA – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volkswagen up! z lat 2011-2016 to miejski hatchback z segmentu A, który celował w kierowców szukających małego auta do codziennych dojazdów, ale z wrażeniem solidności typowym dla większych modeli marki. Na rynku wtórnym interesuje przede wszystkim tych, którzy chcą prostego, oszczędnego samochodu do miasta, łatwego w parkowaniu i taniego w utrzymaniu, a jednocześnie z kabiną i prowadzeniem, które nie męczą po dłuższej trasie.

Nadwozie up! wygląda niepozornie, ale ma dobrze dobrane proporcje i krótki, wysoki przód, dzięki któremu łatwo ocenić narożniki auta podczas manewrów między słupkami i innymi samochodami. W codziennym użytkowaniu docenia się proste przetłoczenia, duże powierzchnie szyb i dość pionową klapę bagażnika, bo to przekłada się na niezłą pakowność jak na taki rozmiar. Lakier i spasowanie elementów zwykle trzymają poziom, choć po latach widać, że to auto miejskie i drobne obcierki czy odpryski na masce zdarzają się częściej niż w autach jeżdżących głównie w trasie.

Z perspektywy kierowcy up! jest autem, które daje poczucie lekkości, ale nie jest papierowe. Drzwi są krótkie, więc wsiadanie w ciasnym miejscu jest łatwe, a jednocześnie po zamknięciu nie ma wrażenia, że wszystko dzwoni. Widoczność do przodu i na boki to mocna strona modelu, co w mieście przekłada się na mniej nerwów i szybsze reagowanie na rowerzystów czy pieszych wychodzących zza aut.

Wnętrze jest proste i funkcjonalne, a jego największą zaletą jest ergonomia bez udziwnień. Pozycja za kierownicą jest dość wysoka, co pomaga w ocenie sytuacji na skrzyżowaniach, a kierownica i pedały są ustawione sensownie nawet dla osób, które przesiadają się z większego auta. Materiały są twarde, ale zwykle dobrze spasowane, więc jeśli egzemplarz nie był zajeżdżany w carsharingu albo w intensywnych dostawach, kabina potrafi długo wyglądać świeżo. Z tyłu miejsca jest tyle, ile w typowym segmencie A, jednak krótka miejska trasa z dwójką dorosłych jest do zrobienia, o ile nikt nie oczekuje komfortu limuzyny.

Bagażnik zaskakuje kształtem, bo jest dość regularny i łatwo układa się w nim zakupy czy walizkę kabinową. W praktyce up! najbardziej pasuje do życia w mieście, gdzie liczy się szybkie zawracanie, przeciskanie w wąskich uliczkach i parkowanie na miejscach, które dla kompaktu są już za krótkie. Jednocześnie auto nie jest nerwowe na nierównościach, a przy rozsądnych prędkościach zachowuje się przewidywalnie.

Silnik 1.0 MPI 12V o mocy 60 KM w wersji CHYA to wolnossąca, prosta jednostka, która najlepiej czuje się w jeździe płynnej, bez ciągłego gonienia obrotów. Reakcja na gaz jest czytelna, ale nie ma tu turbodoładowania, więc przyspieszenie buduje się stopniowo i najwięcej daje redukcja biegu przed wyprzedzaniem lub wjazdem na szybszą drogę. W mieście motor potrafi być zaskakująco żwawy do 50-60 km na godzinę, bo auto jest lekkie, a krótkie przełożenia pomagają ruszać sprawnie spod świateł.

Kultura pracy trzycylindrowca ma swój charakter, szczególnie na zimno, ale w dobrze utrzymanym egzemplarzu nie jest to męczące. Na biegu jałowym zdarzają się delikatne wibracje, a przy wysokich obrotach dźwięk robi się wyraźny, jednak w codziennej jeździe da się utrzymywać tempo bez ciągłego katowania jednostki. Kluczowe jest to, że konstrukcyjnie to silnik, który znosi proste, regularne serwisowanie i nie straszy kosztami typowymi dla bardziej wysilonych odmian.

Manualna skrzynia biegów pasuje do charakteru auta, a jej praca zwykle jest lekka i precyzyjna, choć po większych przebiegach trafiają się egzemplarze z wyczuwalnym luzem na lewarku i mniej przyjemnym wybieraniem przełożeń. Napęd na przód i krótki rozstaw osi sprawiają, że up! jest zwrotny i chętnie zmienia kierunek, ale na poprzecznych nierównościach czuć, że to małe auto. W trasie przy prędkościach autostradowych silnik pracuje głośniej, a auto jest bardziej podatne na boczny wiatr niż większe modele, jednak przy spokojnym tempie da się przejechać dłuższy odcinek bez zmęczenia.

Spalanie w tej wersji to jeden z głównych argumentów za zakupem, bo w mieście, przy normalnym ruchu i częstych zatrzymaniach, realnie można zobaczyć około 5,5-6,5 l na 100 km. W trasie, gdy jedzie się równo, wyniki w okolicach 4,0-4,8 l na 100 km są osiągalne, a na autostradzie spalanie rośnie najczęściej do około 5,8-6,8 l na 100 km zależnie od wiatru, obciążenia i tempa. Koszty codziennej eksploatacji trzymają się w ryzach, bo opony i hamulce są niedrogie, a prostota konstrukcji pozwala wielu warsztatom obsługiwać ten model bez kombinowania.

Wśród typowych problemów powtarzają się drobiazgi, które irytują bardziej niż rujnują budżet. Zdarzają się awarie cewek zapłonowych, zużycie świec i problemy z osprzętem dolotu, które objawiają się nierówną pracą lub gorszą reakcją na gaz. Układ chłodzenia bywa wrażliwy na wiek, więc termostat, czujniki temperatury czy drobne nieszczelności mogą pojawić się po latach, szczególnie jeśli auto jeździło głównie krótkie odcinki. W zawieszeniu najczęściej wychodzą tuleje i łączniki stabilizatora, a przy intensywnej miejskiej eksploatacji potrafią odezwać się łożyska kół.

Serwisowo najważniejsze jest trzymanie się interwałów olejowych, dbanie o jakość filtrów i pilnowanie napędu rozrządu, bo zaniedbania w małym silniku szybko odbijają się kulturą pracy i spalaniem. Części są łatwo dostępne, a zamienników nie brakuje, co daje możliwość rozsądnego doboru jakości do budżetu. Regularna obsługa hamulców i kontrola geometrii mają realny wpływ na prowadzenie, bo lekkie auto szybko pokazuje, gdy coś jest rozjechane lub zużyte.

Wersje wyposażenia potrafią się mocno różnić, dlatego przed zakupem warto sprawdzić, czy egzemplarz ma elementy, które realnie ułatwiają życie, takie jak klimatyzacja, podgrzewane fotele czy czujniki parkowania. Up! ma też sensowny potencjał delikatnych modyfikacji, bo dobrze reaguje na lepsze opony, świeże amortyzatory i dopracowanie hamulców, a wizualnie sporo zmienia zadbany komplet felg. Przy zakupie z rynku wtórnego kluczowe jest obejrzenie auta pod kątem historii kolizji, stanu progów i dolnych krawędzi drzwi, sprawdzenie pracy silnika na zimno i na ciepło oraz test skrzyni i sprzęgła w korku, bo tam najszybciej wychodzą zużycia.

Jeśli podejść do zakupu rozsądnie i wybrać egzemplarz zadbany, up! z silnikiem CHYA potrafi być naprawdę wdzięcznym towarzyszem codziennych dojazdów, a jego parametry najlepiej podsumowuje zestaw danych technicznych zebranych poniżej.

Dane techniczne
Marka Volkswagen
Model up!
Segment A
Lata produkcji 2011-2016
Silnik 1.0 MPI 12V R3 benzyna wolnossąca
Kod silnika CHYA
Pojemność silnika 999 cm3
Moc silnika 60 KM
Moment obrotowy 95 Nm
Rodzaj paliwa Benzyna
Skrzynia biegów 5-biegowa manualna
Napęd Na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę około 14,4 s
Średnie zużycie paliwa około 4,7-5,2 l na 100 km
Długość 3540 mm
Szerokość 1641 mm
Wysokość 1489 mm
Rozstaw osi 2420 mm
Masa własna około 930-980 kg
Pojemność bagażnika 251 l
Norma emisji spalin Euro 5 / Euro 6 (zależnie od rocznika)
Znane usterki cewki i świece zapłonowe, drobne nieszczelności układu chłodzenia, zużycie tulei i łączników stabilizatora, łożyska kół, zużycie sprzęgła w jeździe miejskiej
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.