Volvo C70 II to jedna z tych propozycji, które na rynku wtórnym kupuje się trochę sercem, a trochę rozsądkiem, bo to nadal Volvo z komfortowym charakterem, ale podane w formie eleganckiego coupé-kabrioletu z twardym dachem. Produkowane w latach 2006-2013, trafiało do kierowców, którzy chcieli poczuć klimat jazdy bez dachu, a jednocześnie nie chcieli typowych wad miękkich kabrioletów w zimie i podczas jazdy autostradowej. Wersja z wolnossącym pięciocylindrowym 2.4 o mocy 170 KM jest dla wielu najciekawszą benzyną bez turbo, bo oferuje wyraźnie lepszą dynamikę niż słabsze odmiany, a nadal trzyma liniową, spokojną charakterystykę.
Stylistyka C70 II jest mocno nastawiona na elegancję, a nie na sportową agresję, dzięki czemu auto nawet po latach wygląda świeżo i nie krzyczy dodatkami. Długa linia, masywne drzwi i proporcje z twardym dachem sprawiają, że samochód wygląda jak klasyczne coupé, a po złożeniu dachu nadal zachowuje spójność sylwetki, co jest dużą zaletą tej konstrukcji. W codziennym użytkowaniu zwraca uwagę przede wszystkim jakością prezentacji, ale też wymaga dbania o detale, bo stan lakieru, listew i uszczelek ma bezpośredni wpływ na to, czy auto wygląda na zadbane czy na zmęczone czasem.
Jakość wykonania jest solidna, ale trzeba pamiętać, że to ciężkie nadwozie z mechanizmem dachu, więc wszelkie luzy i zaniedbania szybciej wychodzą w postaci trzasków i odgłosów na nierównościach. Kluczowe są uszczelki, ich elastyczność i czystość, bo od nich zależy szczelność w deszczu i poziom hałasu na autostradzie. W mieście łatwo docenić, gdy dach i szyby pracują poprawnie, bo to element, który w praktyce najbardziej odróżnia świetny egzemplarz od takiego, który zaczyna irytować drobiazgami.
Wnętrze jest typowo volvo, czyli funkcjonalne, spokojne w formie i nastawione na komfort. Z przodu siedzi się wygodnie, a fotele w mocniejszych wersjach często mają lepszy profil, który trzyma ciało w zakrętach bez uczucia twardości. Materiały w wielu autach trzymają się nieźle, choć skóra na boczkach foteli potrafi być wytarta, a elementy gumowane w okolicy przełączników z czasem łapią ślady i potrafią się lepić, jeśli ktoś używał mocnej chemii. Ergonomia jest logiczna, a po kilku dniach auto obsługuje się intuicyjnie, co w codziennym użytkowaniu ma większe znaczenie niż efektowne kształty.
Praktyczność, jak w każdym coupé-kabriolecie z hardtopem, zależy od tego, czy jedzie się z dachem, czy bez. Przy dachu rozłożonym bagażnik pozwala spakować się na weekend, natomiast po złożeniu dachu przestrzeń robi się wyraźnie mniejsza i wymusza pakowanie w miękkie torby. Tylna kanapa jest raczej dodatkiem, bo miejsca na nogi nie ma dużo, a wsiadanie jest mniej wygodne niż w normalnym aucie, więc w praktyce C70 najlepiej sprawdza się jako samochód dla 2 osób, z tyłem używanym okazjonalnie.
Wolnossący 2.4 R5 170 KM daje w tym nadwoziu bardzo przyjemną równowagę, bo auto nie jest już ospałe przy ruszaniu i przyspieszaniu, a jednocześnie zachowuje naturalną, liniową reakcję na gaz. Kultura pracy pięciu cylindrów jest wyraźnie odczuwalna, bo silnik ma charakterystyczne brzmienie i przyjemną gładkość, szczególnie gdy jest rozgrzany. W mieście można jechać spokojnie i płynnie, a przy wyprzedzaniu na trasie czuć, że silnik ma zapas, choć nadal trzeba pamiętać o masie auta i o tym, że to nie jest lekki hot hatch. Najlepsze wrażenie robi wtedy, gdy pozwoli mu się pracować w średnim i wyższym zakresie obrotów, bo tam buduje swój charakter.
Skrzynia biegów bywa manualna lub automatyczna i to jest element, który warto sprawdzić szczególnie dokładnie przed zakupem. Automat pasuje do stylu jazdy C70, ale wymaga serwisowania olejem, bo zaniedbania kończą się szarpnięciami, opóźnieniami i gorszą kulturą w korkach. Napęd na przód i ciężkie nadwozie oznaczają stabilność, ale nie sportową zwinność, a na mokrym trzeba pamiętać o jakości opon, bo przy mocniejszym wciśnięciu gazu potrafi pojawić się buksowanie. Komfort resorowania jest wysoki, lecz zawieszenie ma swoje typowe punkty zużycia, więc stuki i luzy są sygnałem, że auto wymaga inwestycji, a wtedy cała elegancja zaczyna tracić sens.
Spalanie w tej wersji jest bardziej przewidywalne niż w turbo, ale nadal wyższe niż w typowych kompaktach, bo silnik i masa robią swoje. W mieście realne wartości to około 11.0-12.5 l, w trasie około 8.0-9.0 l, a na autostradzie około 9.5-10.5 l, zależnie od prędkości i skrzyni. Koszty eksploatacji obejmują też hamulce i opony, które w ciężkim cabrio-coupé zużywają się szybciej, zwłaszcza gdy auto jeździ głównie po mieście i często hamuje z większych prędkości.
Typowe usterki obejmują zużycie elementów zawieszenia, czyli tulei, łączników i sworzni, co objawia się stukami i mniej pewnym prowadzeniem. W benzynowych pięciocylindrowcach spotyka się awarie cewek zapłonowych, problemy z przepływomierzem, nieszczelności dolotu i odmy, a także wycieki oleju i płynu chłodzącego wynikające z wieku uszczelek i przewodów. Elektronika komfortu potrafi płatać figle, zwłaszcza gdy auto miało wilgoć przez nieszczelne uszczelki, a wtedy pojawiają się losowe błędy szyb, zamków czy czujników. Najbardziej charakterystyczny jest jednak dach, bo jego mechanizm wymaga sprawnych czujników położenia, dobrej hydrauliki i regularnej pielęgnacji uszczelek, a zaniedbania potrafią zamienić luksus w stres.
Serwis powinien być prowadzony konsekwentnie, z regularną wymianą oleju, kontrolą chłodzenia i profilaktyką układu dolotowego oraz zapłonu. Części eksploatacyjne są dostępne, ale elementy dachu i niektóre moduły komfortu potrafią być drogie, a robocizna czasochłonna przez ograniczony dostęp. Jeśli auto ma automat, warto traktować wymianę oleju w skrzyni jako normalny element utrzymania, bo to realnie wydłuża jej życie i poprawia kulturę pracy w mieście i na trasie.
Wyposażenie w C70 II często bywa bogate, ale ważniejsze od listy dodatków jest to, czy wszystko działa, bo każdy niedziałający drobiazg w kabriolecie z hardtopem potrafi kosztować więcej nerwów niż w zwykłym sedanie. Potencjał modyfikacji jest raczej w kierunku poprawy prowadzenia i komfortu, czyli porządne opony, świeże amortyzatory, odświeżenie hamulców i detail wnętrza, bo ten samochód broni się klasą. Przed zakupem warto sprawdzić kilka cykli dachu, szczelność, stan podszybia, pracę silnika na zimno, reakcję skrzyni w korku i na rozgrzanym oleju, a także to, czy zawieszenie nie dobija i nie stuka na poprzecznych nierównościach.
Zadbane C70 II z wolnossącym 2.4 170 KM potrafi dać bardzo przyjemne, spokojne podróżowanie z charakterem pięciu cylindrów i możliwością jazdy bez dachu bez typowych kompromisów miękkiego dachu. Żeby domknąć opis tej wersji i zebrać parametry w jednym miejscu, poniżej znajdują się dane techniczne.
| Dane techniczne | |
|---|---|
| Marka | Volvo |
| Model | C70 II |
| Segment | D |
| Lata produkcji | 2006-2013 |
| Silnik | 2.4 R5 benzyna wolnossąca |
| Kod silnika | B5244S5 |
| Pojemność silnika | 2435 cm3 |
| Moc silnika | 170 KM |
| Moment obrotowy | 230 Nm |
| Rodzaj paliwa | Benzyna |
| Skrzynia biegów | Manualna 5-biegowa lub automatyczna 5-biegowa |
| Napęd | Na przód |
| Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę | 9.0 s |
| Średnie zużycie paliwa | 9.5 l na 100 km |
| Długość | 4582 mm |
| Szerokość | 1823 mm |
| Wysokość | 1400 mm |
| Rozstaw osi | 2640 mm |
| Masa własna | 1655 kg |
| Pojemność bagażnika | 404 l |
| Norma emisji spalin | Euro 4 |
| Znane usterki | zużycie tulei i łączników zawieszenia, awarie cewek zapłonowych, nieszczelności dolotu i odmy, wycieki oleju i płynu, problemy elektroniki komfortu, usterki czujników i hydrauliki dachu, szarpanie automatu przy braku serwisu |




