Volvo S40 II produkowane w latach 2004-2012 to kompaktowy sedan, który miał dać kierowcy poczucie solidności i bezpieczeństwa znane z większych modeli marki, ale w bardziej miejskim rozmiarze. Na rynku wtórnym ten model często jest wybierany jako alternatywa dla popularnych sedanów klasy kompakt, bo potrafi być wygodny w trasie, dobrze wyciszony i przyjemny w prowadzeniu. Wersja z silnikiem 2.4 D5 o mocy 179 KM jest jedną z tych odmian, które nadają S40 wyraźnie bardziej dojrzały, długodystansowy charakter, bo 5-cylindrowy diesel daje moc i moment, które w codziennej jeździe czuć od pierwszego wciśnięcia gazu. To propozycja dla osób, które jeżdżą dużo, chcą mieć zapas do wyprzedzania i nie chcą męczyć się słabszymi dieslami, ale jednocześnie akceptują, że mocniejszy osprzęt i większe przebiegi wymagają rozsądnego serwisu.
Stylistyka S40 II jest stonowana i elegancka, a w wersjach z mocniejszym silnikiem często trafiają się egzemplarze lepiej doposażone, które na żywo wyglądają bardziej reprezentacyjnie. Proporcje sedana są zwarte, auto nie jest przesadnie długie, więc w mieście nadal da się nim żyć bez stresu, a jednocześnie na trasie nadwozie zachowuje się stabilnie i sprawia wrażenie solidnego. W codziennym użytkowaniu docenia się dobre spasowanie elementów i odporność na drobne trzeszczenia karoserii, ale po latach trzeba patrzeć na stan lakieru, lamp i uszczelek, bo zaniedbania estetyczne potrafią szybko odebrać temu Volvo klasę. Przy zakupie warto obejrzeć progi, dolne krawędzie drzwi i okolice tylnego pasa pod kątem korozji oraz sprawdzić, czy auto nie było naprawiane po mocniejszym uderzeniu, bo w sedanach flotowych takie historie się zdarzają.
Wnętrze S40 II ma dobrą ergonomię, wygodne fotele i projekt, który nawet dziś nie wygląda tanio, jeśli był zadbany. Pozycja za kierownicą jest naturalna, a w trasie największym plusem są właśnie fotele i wyciszenie, bo przy dłuższym dystansie zmęczenie przychodzi później niż w wielu konkurentach. Materiały potrafią dobrze znosić przebiegi, ale w mocnych dieslach często spotyka się auta z dużymi kilometrami, więc warto ocenić stan fotela kierowcy, kierownicy i gałki, bo te elementy zdradzają realne zużycie. Z tyłu jest wystarczająco dla 2 osób, ale to nadal segment C, więc nie ma tu przestrzeni z klasy średniej, a bagażnik jest praktyczny na co dzień, choć przy większym pakowaniu ograniczeniem bywa kształt i otwór załadunku.
Silnik D5 w tej odmianie to 5-cylindrowy turbodiesel, który wyróżnia się charakterystyczną kulturą pracy i bardzo przyjemnym sposobem oddawania momentu. W codziennym użytkowaniu wrażenie jest takie, że auto jedzie z zapasem, bo przyspiesza sprawnie już od niskich obrotów i nie wymaga tak częstych redukcji jak słabsze diesle. Reakcja na gaz jest zdecydowana, ale nadal płynna, a w trasie D5 daje komfort psychiczny przy wyprzedzaniu, bo moment jest dostępny szeroko i łatwo utrzymać tempo nawet na wzniesieniach. Kultura pracy 5 cylindrów jest przyjemniejsza niż w typowych 4-cylindrowych dieslach, choć na zimno nadal słychać dieslowski charakter, a po rozgrzaniu silnik pracuje bardziej miękko i równiej. To jednostka, która lubi długie trasy i stabilne temperatury pracy, bo wtedy osprzęt ma najlepsze warunki, a spalanie i osiągi układają się najbardziej sensownie.
Skrzynia biegów w tej wersji bywa manualna lub automatyczna, ale niezależnie od konfiguracji ważne jest, żeby przeniesienie napędu pracowało płynnie, bez poślizgów i szarpnięć, bo moment D5 potrafi obnażyć zaniedbania. Napęd trafia na przód, a prowadzenie jest stabilne, choć przy mocniejszym przyspieszaniu na gorszej nawierzchni można poczuć, że przednia oś ma co robić, szczególnie na słabszych oponach. Zawieszenie jest kompromisowe i dobrze tłumi nierówności, ale w autach z przebiegami typowymi dla D5 często trzeba liczyć się z wymianą tulei, łączników i amortyzatorów, bo dopiero wtedy auto wraca do swojej fabrycznej pewności. Na autostradzie S40 z D5 jest bardzo przyjemne, bo utrzymuje prędkość bez wysiłku, a wyciszenie i stabilność nadwozia sprzyjają długim dystansom.
Spalanie w D5 jest wyższe niż w słabszych dieslach, ale w zamian dostaje się osiągi i elastyczność, które realnie ułatwiają jazdę. W mieście trzeba liczyć około 8,0–9,8 l na 100 km, w trasie około 5,5–6,6 l na 100 km, a na autostradzie zwykle 6,8–8,0 l na 100 km, zależnie od prędkości i obciążenia. Koszty eksploatacji bywają rozsądne, jeśli auto było serwisowane na bieżąco, ale zaniedbane egzemplarze potrafią szybko wciągnąć budżet przez osprzęt diesla, dlatego tu bardziej niż gdziekolwiek liczy się stan konkretnej sztuki.
Typowe usterki w mocnym dieslu krążą wokół osprzętu, bo sama jednostka ma potencjał na duże przebiegi, ale wymaga dbałości. Zdarzają się problemy z EGR, zapychaniem układu dolotowego, nieszczelnościami przewodów ciśnieniowych i spadkiem mocy, a w autach jeżdżących po mieście mogą pojawić się kłopoty z filtrem cząstek stałych, jeśli występuje w danym roczniku, bo nieudane regeneracje szybko dają objawy w spalaniu i dynamice. Wtryskiwacze i układ paliwowy są wrażliwe na jakość paliwa i filtrów, a turbina nie lubi zaniedbanego oleju oraz gaszenia auta od razu po ostrej jeździe. Przy wyższych przebiegach pojawiają się też tematy związane z poduszkami silnika, osprzętem paskowym i szczelnością układu chłodzenia, a w zawieszeniu typowe są luzy, które psują precyzję prowadzenia. Elektronika komfortu potrafi mieć swoje humory, ale najważniejsze jest to, czy silnik ma równą pracę, nie dymi i nie pokazuje błędów związanych z doładowaniem oraz układem emisji.
Serwis D5 powinien być traktowany poważnie, bo regularna wymiana oleju, filtrów i kontrola dolotu to podstawa długiej żywotności turbiny i osprzętu. Warto dbać o to, żeby auto miało warunki do osiągania temperatury roboczej i do spokojnego schłodzenia po szybszej jeździe, bo to realnie wpływa na trwałość. Dostępność części jest dobra, ale koszty napraw elementów diesla bywają wyższe niż w benzynie, więc przed zakupem warto sprawdzić historię serwisową, stan wtrysków, pracę turbiny, szczelność dolotu i układ chłodzenia. Regularny serwis skrzyni, jeśli jest automatyczna, też ma znaczenie, bo moment D5 obciąża przekładnię mocniej i zaniedbania szybciej wychodzą.
W kwestii wyposażenia S40 II z D5 często trafia się w bogatszych wersjach, ale właśnie dlatego trzeba sprawdzić działanie klimatyzacji, nagrzewnicy, elektryki foteli, centralnego zamka i modułów komfortu, bo drobiazgi potrafią być irytujące. Potencjał modyfikacji jest kuszący, ale bezpieczniej skupić się na stanie bazowym, dobrych oponach i odświeżonym zawieszeniu, bo wtedy auto naprawdę pokazuje klasę. Przed zakupem warto zrobić jazdę w różnych warunkach, sprawdzić przyspieszenie z niskich obrotów, zachowanie przy wyższych prędkościach, temperaturę pracy, a także to, czy nie ma drgań przy ruszaniu i przy zmianach biegów, które mogą sugerować problemy ze sprzęgłem, poduszkami lub przeniesieniem napędu. Dobrze utrzymane S40 z D5 potrafi dać bardzo przyjemne, długodystansowe doświadczenie, które w kompaktowym sedanie nie jest oczywiste.
Poniżej znajduje się zestawienie danych technicznych, które porządkuje kluczowe parametry tej wersji i pomaga szybko ocenić, czy to konfiguracja pasująca do planowanego stylu jazdy.
| Dane techniczne | |
|---|---|
| Marka | Volvo |
| Model | S40 II |
| Segment | C |
| Lata produkcji | 2004-2012 |
| Silnik | 2.4 R5 turbo diesel D5 |
| Kod silnika | D5244T5 |
| Pojemność silnika | 2401 cm3 |
| Moc silnika | 179 KM |
| Moment obrotowy | 400 Nm |
| Rodzaj paliwa | Diesel |
| Skrzynia biegów | Manualna 6-biegowa |
| Napęd | Na przód |
| Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę | 7,8 s |
| Średnie zużycie paliwa | 6,8 l na 100 km |
| Długość | 4476 mm |
| Szerokość | 1770 mm |
| Wysokość | 1454 mm |
| Rozstaw osi | 2640 mm |
| Masa własna | 1535 kg |
| Pojemność bagażnika | 404 l |
| Norma emisji spalin | Euro 4 |
| Znane usterki | EGR i zabrudzenie dolotu, nieszczelności przewodów doładowania, możliwe problemy z DPF, turbina przy zaniedbanym oleju, wtryskiwacze, poduszki silnika, luzy zawieszenia, drobne usterki elektroniki |




