Volvo S60 Hybrid I z lat 2012-2015 to ciekawa propozycja dla kierowców, którzy chcą klasycznego sedana segmentu D o solidnym, szwedzkim charakterze, ale szukają niższego zużycia paliwa w mieście bez rezygnacji z wygody na trasie. Ten model na rynku wtórnym kusi połączeniem diesla z elektryką, co wyróżnia go na tle typowych hybryd benzynowych. To klasyczna hybryda, czyli HEV, bez ładowania z gniazdka, a realna zmiana w użytkowaniu polega na częstszym toczeniu i ruszaniu z pomocą silnika elektrycznego oraz na rekuperacji, która w mieście potrafi zbić spalanie bardziej niż sam diesel w wersji bez układu hybrydowego.
Stylistycznie S60 tej generacji jest dość ponadczasowe, z mocno zaznaczonymi barkami i linią okien, która sprawia, że auto wygląda dynamicznie nawet na parkingu pod marketem. W codziennym użytkowaniu docenia się to, że nadwozie nie jest przesadnie niskie, więc łatwiej wjechać na krawężnik przy parkowaniu, a jednocześnie sylwetka nadal jest bardziej sedanowa niż SUV-owa, co przekłada się na stabilność przy wyższych prędkościach. Wersja hybrydowa zwykle ma subtelne oznaczenia, czasem inne felgi i detale aerodynamiczne, ale największa różnica w praktyce to masa i rozkład ciężaru, bo komponenty elektryczne zmieniają zachowanie auta w zakrętach i przy hamowaniu.
Wnętrze S60 jest nastawione na kierowcę, z kokpitem, w którym łatwo znaleźć wygodną pozycję i szybko przyzwyczaić się do rozmieszczenia przycisków. Materiały w większości znoszą czas dobrze, choć po latach widać, czy auto było eksploatowane w mieście i czy często przewoziło pasażerów, bo boczki drzwi i elementy konsoli potrafią się wycierać. W hybrydzie diesel dochodzi kwestia baterii i osprzętu, które potrafią ograniczać część przestrzeni bagażowej, podnieść podłogę i zmniejszyć praktyczny schowek, a koło zapasowe bywa zastąpione zestawem naprawczym, co w starszym aucie warto mieć na uwadze, bo opony często są już po kilku sezonach.
Komfort jazdy w S60 zależy od wersji zawieszenia i felg, ale ogólnie to auto potrafi być przyjemnie stabilne na trasie, a jednocześnie wystarczająco miękkie w mieście. Na dłuższych dystansach docenia się wyciszenie i to, że fotele nie męczą, natomiast w codziennym użytkowaniu ważne jest, jak auto radzi sobie z nierównościami i progami zwalniającymi. Masa hybrydy potrafi pomóc w tłumieniu drobnych drgań, ale jednocześnie szybciej ujawnia zużycie tulei, łączników i amortyzatorów, więc w autach z rynku wtórnego warto wsłuchać się w zawieszenie na kiepskiej nawierzchni.
Najciekawszy jest tu układ napędowy, bo diesel 2.4 R5 D5244T ma inny charakter niż benzynowe hybrydy. Silnik wysokoprężny daje solidny moment w średnim zakresie, a elektryka pomaga przy ruszaniu i w chwilach, gdy diesel w normalnym aucie byłby jeszcze ospały. Dzięki temu w mieście auto potrafi ruszać płynniej, mniej szarpać i rzadziej wpadać w nieprzyjemne wibracje przy niskich obrotach, które czasem kojarzą się z dieslem. Przejścia między trybami bywają wyczuwalne, szczególnie gdy akurat potrzebujesz mocy, ale przy spokojnej jeździe układ potrafi pracować bardzo naturalnie.
Rekuperacja i hamowanie odzyskowe w tej hybrydzie mają duże znaczenie, bo w mieście potrafią realnie ograniczać zużycie paliwa. Gdy jedziesz płynnie, odpuszczasz gaz wcześniej i pozwalasz autu wytracać prędkość, często czujesz delikatne, przewidywalne zwalnianie, a bateria doładowuje się bez specjalnego wysiłku. To zmienia styl jazdy, bo zaczynasz jechać bardziej z wyprzedzeniem, a hamulce mechaniczne są używane rzadziej, co bywa plusem dla kosztów, ale ma też minus, bo tarcze w autach jeżdżących głównie po mieście potrafią łapać korozję od rzadkiego mocniejszego hamowania i warto je co jakiś czas oczyścić dynamiczniejszą jazdą.
Skrzynia biegów i przeniesienie napędu w takiej konfiguracji są nastawione na płynność, a nie na sportowe reakcje. W mieście liczy się to, żeby auto nie robiło nerwowych redukcji i żeby ruszanie było przewidywalne, a na trasie ważne jest utrzymanie niskich obrotów i spokój przy stałej prędkości. Diesel w połączeniu z hybrydą potrafi być oszczędny na drogach krajowych, gdzie często zwalniasz i przyspieszasz, bo elektryka łagodzi przejścia, natomiast na autostradzie hybrydowa przewaga maleje, bo rekuperacji jest mniej, a aerodynamiczne opory zaczynają dominować.
Realne spalanie w S60 Hybrid zależy od temperatury i tego, czy auto porusza się w korkach. W mieście, zwłaszcza przy łagodnej jeździe, można zauważyć różnicę względem zwykłego diesla, bo część ruszań i toczeń odbywa się z pomocą elektryki, a rekuperacja dokarmia baterię. W trasie spalanie zwykle jest stabilne i rozsądne, natomiast na autostradzie rośnie, bo diesel pracuje pod obciążeniem i hybryda ma mniejsze pole do popisu. Koszty eksploatacji zależą też od ogumienia i hamulców, bo moment od ruszenia i masa auta potrafią szybciej zużywać przednią oś, jeśli kierowca jeździ dynamicznie.
Jeśli chodzi o usterki, to diesel D5244T ma swoje typowe tematy eksploatacyjne, związane z osprzętem, układem dolotowym, czujnikami i elementami sterowania, a w autach z dużymi przebiegami trzeba liczyć się z kosztami związanymi z układem wtryskowym i ogólną kondycją jednostki. Do tego dochodzą elementy hybrydowe, czyli bateria trakcyjna, inwerter, przetwornice, moduły sterujące i chłodzenie, gdzie powtarzalnymi problemami bywają błędy elektroniki po słabym akumulatorze 12 V, problemy z pompą chłodzenia lub wentylacją baterii oraz usterki czujników wpływających na rekuperację i pracę układu hamulcowego. W starszych egzemplarzach ważne jest też sprawdzenie stanu okablowania i złącz, bo wilgoć i sól potrafią doprowadzić do sporadycznych, trudnych do zdiagnozowania błędów.
Serwis powinien obejmować nie tylko klasyczne wymiany oleju i filtrów, ale też kontrolę układu chłodzenia, stan akumulatora 12 V i okresową diagnostykę systemu hybrydowego. W autach jeżdżących głównie na krótkich dystansach pojawiają się typowe zaniedbania, bo diesel nie lubi niedogrzania, a elektronika hybrydy nie lubi spadków napięcia i wilgoci. Przed zakupem warto sprawdzić historię serwisową, zachowanie auta w trybie miejskim i w trasie, płynność przejść między pracą silnika i elektryki, skuteczność rekuperacji oraz stan hamulców i opon, bo nietypowe wibracje i szarpnięcia mogą wskazywać na problemy z napędem, zawieszeniem albo kalibracją układu hamulcowego.
Różnice między wersjami wyposażenia w S60 potrafią wpływać na komfort, zwłaszcza jeśli jedna odmiana ma bardziej rozbudowane wyciszenie i lepsze fotele, a inna stawia na większe felgi, które na polskich drogach potrafią obniżyć wygodę. Potencjał modyfikacji w hybrydzie jest ograniczony rozsądkiem, bo układ jest zestrojony jako całość, ale sens ma dopracowanie geometrii, dobre opony i utrzymanie hamulców w świetnym stanie. Na koniec zostawiam tabelę danych technicznych, która porządkuje parametry tej wersji i ułatwia ocenę, czy to propozycja pasująca do Twojego stylu jazdy.
| Dane techniczne | |
|---|---|
| Marka | Volvo |
| Model | S60 Hybrid I |
| Segment | D |
| Lata produkcji | 2012-2015 |
| Typ hybrydy | HEV |
| Silnik spalinowy | 2.4 R5 turbo diesel 20V |
| Kod silnika | D5244T |
| Pojemność silnika | 2400 cm3 |
| Moc silnika spalinowego | 163 KM |
| Silnik elektryczny | silnik synchroniczny wspomagający napęd |
| Moc silnika elektrycznego | 68 KM |
| Moc systemowa | 215 KM |
| Moment obrotowy systemowy | 440 Nm |
| Pojemność baterii | 1.2 kWh |
| Rodzaj paliwa | diesel |
| Skrzynia biegów | automatyczna 6-biegowa |
| Napęd | FWD |
| Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę | 7.7 s |
| Średnie zużycie paliwa | 4.7-6.2 l na 100 km |
| Średnie zużycie energii | 0.6 kWh na 100 km |
| Zasięg elektryczny | 1-3 km |
| Długość | 4635 mm |
| Szerokość | 1865 mm |
| Wysokość | 1485 mm |
| Rozstaw osi | 2775 mm |
| Masa własna | 1790 kg |
| Pojemność bagażnika | 380 l |
| Norma emisji spalin | Euro 5 |
| Znane usterki | problemy osprzętu diesla, usterki akumulatora 12 V powodujące błędy hybrydy, awarie pompki chłodzenia baterii, korozja tarcz przez rzadkie hamowanie, błędy czujników rekuperacji i hamulca |




