TEST – Volvo S60 I (2000-2009) silnik 2.4 D5 turbo diesel moc 163 KM – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo S60 I z lat 2000-2009 to klasyczny sedan segmentu D, który na rynku wtórnym często wybierają kierowcy szukający spokojnego, solidnego auta do codziennej jazdy, ale z wyraźnym zapasem komfortu i bezpieczeństwa. Ten model ma w sobie charakter starej szkoły Volvo, gdzie liczy się stabilność na trasie, wygodne fotele i spokojna ergonomia, a nie pogoń za sportowym image. Wersja z 2.4 D5 o mocy 163 KM jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych, bo pięciocylindrowy diesel potrafi łączyć sensowne spalanie z elastycznością, która sprawdza się zarówno w mieście, jak i na dłuższych odcinkach.

Nadwozie S60 I ma proporcje typowe dla początku lat 2000, czyli dość masywny przód, wyraźnie zarysowane błotniki i linię boczną, która nie próbuje udawać coupe, tylko stawia na elegancję. W codziennym użytkowaniu auto nie wygląda przesadnie nowocześnie, ale nadal potrafi prezentować się dojrzale i solidnie, szczególnie w ciemniejszych kolorach. Lakier i elementy chromowane często zdradzają, czy auto było garażowane, bo egzemplarze trzymane pod chmurką szybciej łapią matowienie i drobne wżery. Z perspektywy kierowcy ważne jest też to, że maska jest dość długa, ale po kilku dniach łatwo wyczuć gabaryt i manewrowanie nie jest problemem.

Jakość wykonania karoserii jest generalnie dobra, jednak po latach kluczowe jest sprawdzenie progów, krawędzi drzwi i dolnych partii nadkoli, bo tam najłatwiej znaleźć oznaki korozji lub źle wykonanych napraw. Wiele S60 I ma za sobą kontakt z krawężnikami i drobne kolizje, dlatego warto oglądać spasowanie zderzaków i lamp oraz różnice w odcieniu lakieru. Zawieszenie w tym modelu lubi być przeciążane przez ciężki przód diesla, więc stan podwozia często mówi więcej o realnym przebiegu niż licznik. Dobrze utrzymane S60 sprawia wrażenie zwartego i solidnego, a zaniedbane szybko ujawnia luzy i stuki.

Wnętrze to mocny punkt tego Volvo, bo fotele są wygodne i zaprojektowane pod długie trasy, a pozycja za kierownicą jest naturalna nawet dla wyższych osób. Materiały nie zawsze są miękkie w dotyku, ale potrafią dobrze znosić lata, jeśli auto nie było katowane jako firmowy przebiegowiec. W codziennym użytkowaniu docenia się czytelne zegary, logiczne rozmieszczenie przycisków i to, że wiele elementów działa po prostu przewidywalnie. Z tyłu miejsca jest wystarczająco dla dorosłych na trasę, choć tunel środkowy i profil kanapy sugerują, że najwygodniej jest podróżować w cztery osoby. Bagażnik w sedanie jest pojemny, ale otwór załadunkowy bywa ograniczeniem przy większych przedmiotach.

Komfort jazdy w mieście jest dobry, o ile zawieszenie jest w formie, bo wybite tuleje i łączniki szybko robią z S60 auto, które przestaje być ciche. Na nierównościach czuć masę przodu, ale przy sprawnych amortyzatorach sedan potrafi wybierać dziury z kulturą, a na trasie staje się jeszcze lepszy, bo stabilność przy wyższych prędkościach to jedna z jego największych zalet. Wyciszenie jak na wiek modelu wypada przyzwoicie, choć przy autostradowym tempie opony i opływ powietrza robią swoje, zwłaszcza jeśli uszczelki są już zmęczone. To auto, którym da się jechać długo bez uczucia zmęczenia, co często docenia się dopiero po przesiadce z lżejszych i bardziej hałaśliwych konstrukcji.

Silnik 2.4 D5 163 KM to pięciocylindrowy diesel, który ma swój charakter, bo brzmi inaczej niż typowe 4-cylindrowe jednostki i lepiej znosi obciążenie na trasie. W codziennej jeździe czuć mocny moment, dzięki czemu auto przyspiesza bez nerwowego redukowania, a wyprzedzanie na krajówkach jest spokojniejsze niż sugerowałaby moc na papierze. Najlepiej jeździ, gdy jest rozgrzany, bo wtedy pracuje równiej i ciszej, a reakcja na gaz jest bardziej płynna. To jednostka, która lubi regularne wymiany oleju i czysty układ dolotowy, bo zaniedbania odbijają się na kulturze pracy i spalaniu. Przy zadbanym egzemplarzu D5 potrafi długo utrzymać dobrą kondycję, ale wymaga też uczciwego podejścia do serwisu, bo to nie jest diesel, którego można traktować byle jak.

W S60 I D5 spotyka się głównie manualną skrzynię 5-biegową lub automat, a oba rozwiązania mają sens, jeśli są w dobrym stanie. Manual pasuje do charakteru diesla i pozwala trzymać spalanie w ryzach, natomiast automat daje wygodę w mieście, ale wymaga pilnowania oleju i obserwowania kultury zmiany biegów. Napęd jest na przód, więc w codziennej jeździe auto zachowuje się przewidywalnie, jednak przy mocnym przyspieszaniu na mokrym liczy się stan opon i geometria. Na trasie S60 jest stabilne i spokojne, a układ kierowniczy daje pewność, choć nie jest sportowy i nie ma udawać auta do ostrej jazdy po zakrętach.

Spalanie w tej wersji jest jedną z jej zalet, ale realne wartości zależą od stanu silnika i stylu jazdy. W mieście typowo wychodzi około 7,8-9,8 l na 100 km, w trasie przy spokojnym tempie można zejść do 5,5-6,3 l na 100 km, a na autostradzie najczęściej pojawia się 6,5-7,8 l na 100 km. Koszty codziennej eksploatacji obejmują też hamulce i zawieszenie, bo cięższy przód i masa auta robią swoje, a zaniedbania w podwoziu szybko dają o sobie znać. Największą różnicę w budżecie robi jednak to, czy ktoś kupi zadbany egzemplarz, czy taki z odkładanym serwisem, bo nadrabianie zaległości potrafi być kosztowne.

Do typowych usterek D5 z tego okresu zalicza się problemy z osprzętem i układem dolotowym, czyli zanieczyszczony EGR, nagar w dolocie i spadki mocy, jeśli auto jeździło głównie po mieście. Zdarzają się też wycieki z okolic osprzętu, nieszczelności przewodów podciśnienia i elementów sterowania turbiną, które objawiają się gorszą reakcją na gaz i falowaniem mocy. Przy większych przebiegach trzeba liczyć się z zużyciem wtryskiwaczy i elementów układu paliwowego, szczególnie jeśli paliwo było przypadkowe. W zawieszeniu typowe są luzy w przednich wahaczach i łącznikach, a elektronika potrafi płatać figle przez utlenione złącza, słabszy akumulator albo zaniedbane masy. To nie są problemy unikalne dla S60, ale w połączeniu z wiekiem auta potrafią złożyć się na listę do ogarnięcia po zakupie.

Serwisowo kluczowe są regularne wymiany oleju, filtrów i pilnowanie układu chłodzenia, bo przegrzanie w dieslu z turbiną to proszenie się o kłopoty. Warto też co jakiś czas kontrolować dolot i EGR, szczególnie jeśli auto robi krótkie odcinki, bo to najprostsza droga do spadków mocy i większego dymienia. Dostępność części jest dobra, ale koszty rosną przy elementach osprzętu i wtrysku, więc profilaktyka jest tańsza niż gaszenie pożarów. Regularny serwis skrzyni, zwłaszcza automatu, realnie wpływa na trwałość, a zaniedbany automat potrafi zepsuć całą opłacalność zakupu.

Na rynku wtórnym S60 I występuje w wielu wersjach wyposażenia, od dość prostych po bogate, z lepszym audio, skórą i dodatkami poprawiającymi komfort. Wybierając auto, warto kierować się bardziej stanem technicznym niż listą gadżetów, bo zaniedbany diesel i wybite zawieszenie szybko przysłaniają przyjemność z jazdy. Przed zakupem dobrze jest sprawdzić, czy silnik równo odpala na zimno, czy nie ma dymienia pod obciążeniem, czy turbina buduje moc płynnie i czy skrzynia nie ma opóźnień lub szarpnięć. Warto też posłuchać zawieszenia na nierównościach i obejrzeć podwozie, bo tam najłatwiej zobaczyć realny poziom zmęczenia auta. A gdy egzemplarz przejdzie te punkty, poniższe dane techniczne pozwalają uporządkować najważniejsze parametry tej wersji.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model S60 I
Segment D
Lata produkcji 2000-2009
Silnik 2.4 D5 R5 turbo diesel
Kod silnika D5244T
Pojemność silnika 2401 cm3
Moc silnika 163 KM
Moment obrotowy 340 Nm
Rodzaj paliwa diesel
Skrzynia biegów manualna 5-biegowa lub automatyczna 5-biegowa
Napęd na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 8,9 s
Średnie zużycie paliwa 6,6 l na 100 km
Długość 4576 mm
Szerokość 1804 mm
Wysokość 1427 mm
Rozstaw osi 2715 mm
Masa własna 1530 kg
Pojemność bagażnika 424 l
Norma emisji spalin Euro 3
Znane usterki zabrudzony EGR i dolot, nieszczelności podciśnień i spadki mocy, wycieki osprzętu, zużycie wtryskiwaczy przy dużych przebiegach, luzy zawieszenia przedniego, kaprysy elektroniki i złączy
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.