Volvo S60 I po liftingu z lat 2004-2009 w wersji T5 to propozycja dla tych, którzy chcą sedana segmentu D z komfortową kabiną, ale jednocześnie nie mają ochoty na ospałą charakterystykę typowych odmian. Ten model na rynku wtórnym uchodzi za ciekawą alternatywę dla niemieckich limuzyn, bo oferuje inne podejście do ergonomii, bardzo wygodne fotele i specyficzny styl, który nie zlewa się z tłumem. Wariant 2.4 T5 20V turbo o mocy 260 KM jest wybierany przez kierowców, którzy oczekują wyraźnie lepszych osiągów, a jednocześnie chcą zachować codzienną użyteczność bez twardego, sportowego zawieszenia narzucanego przez ekstremalne wersje.
Stylistycznie poliftowe S60 ma spójną, lekko klinowatą sylwetkę, z mocnym przetłoczeniem boków i krótkim, zwartym tyłem. W praktyce auto wygląda na niższe i szersze, niż jest w rzeczywistości, co daje fajne wrażenie pewności na drodze, zwłaszcza gdy stoi na fabrycznych większych kołach. W codziennym użytkowaniu warto zwracać uwagę na stan zderzaków i progów, bo mocniejsze odmiany częściej jeździły dynamiczniej, a ślady po krawężnikach i naprawach lakierniczych potrafią zdradzić historię auta. Spasowanie nadwozia bywa bardzo dobre, ale wiek robi swoje i zaniedbany egzemplarz potrafi mieć trzaski od zużytych uszczelek i zmęczonych mocowań.
Wnętrze S60 jest nastawione na kierowcę, z intuicyjnym rozkładem przycisków i czytelnymi zegarami. Największą zaletą są fotele, które potrafią robić robotę nawet po wielu godzinach jazdy, o ile nie są już wybite i nie mają pęknięć skóry na boczkach. Materiały są solidne, choć z czasem widać przetarcia na często dotykanych elementach, a plastikowe wykończenia lubią łapać rysy. Przestrzeń z tyłu jest wystarczająca dla dorosłych, a bagażnik ma sensowną pojemność, więc nawet mocna wersja nie zamienia auta w zabawkę wyłącznie na weekend.
Silnik T5 w tej odmianie to turbodoładowana benzyna o wyraźnie wyczuwalnym charakterze, który pasuje do masy i gabarytu auta. Reakcja na gaz jest zdecydowana, szczególnie w średnim zakresie obrotów, gdzie turbo buduje moment i auto przyspiesza bez długiego namysłu. W mieście można jechać spokojnie, ale wystarczy mocniej nacisnąć pedał, żeby poczuć, że to nie jest zwykła wersja, a wyprzedzanie przestaje być kalkulacją. Przy zdrowym osprzęcie silnik pracuje równo, brzmi przyjemnie i nie męczy wibracjami, a kultura działania sprawia, że nawet dynamiczna jazda nie jest nerwowa.
Skrzynia biegów bywa manualna lub automatyczna i tu różnice w odczuciach są duże. Manual daje większą kontrolę i lepszą responsywność, natomiast automat potrafi świetnie pasować do codzienności, ale wymaga serwisowania olejem, bo zaniedbania kończą się szarpnięciami, opóźnieniami i pogorszeniem kultury jazdy w korkach. Napęd na przód oznacza przewidywalność, lecz przy 260 KM ważny jest stan opon i geometria, bo na mokrym łatwiej o buksowanie, szczególnie przy gwałtownym dodaniu gazu. Zawieszenie w S60 łączy komfort i stabilność, ale zużyte tuleje i łączniki szybko psują precyzję, a wtedy moc silnika zaczyna być trudniejsza do wykorzystania na nierównej drodze.
Spalanie w tej wersji zależy od stylu jazdy bardziej niż w spokojniejszych odmianach, bo turbo potrafi być rozsądne w trasie, ale w mieście szybko rośnie. W praktyce w mieście trzeba liczyć się z około 12.5-14.5 l na 100 km, w trasie przy spokojnym tempie około 8.5-9.5 l na 100 km, a na autostradzie około 10.5-12.0 l na 100 km. Do kosztów dochodzą też hamulce i opony, bo szybciej się zużywają, jeśli auto jeździ dynamicznie, a oszczędzanie na jakości ogumienia potrafi zmienić pewnego sedana w nerwowe auto na mokrym.
Typowe problemy eksploatacyjne w mocniejszych benzynach to przede wszystkim osprzęt turbo i szczelność układu dolotowego, bo drobne nieszczelności potrafią dawać spadki mocy i wyższe spalanie. Zdarzają się wycieki oleju z okolic uszczelnień i przewodów, a zapłon bywa wrażliwy na zużyte cewki i świece, co objawia się przerywaniem pod obciążeniem. Warto też pilnować układu chłodzenia, bo w starszym aucie przewody i zbiornik wyrównawczy potrafią zaskoczyć nagłą nieszczelnością. Zawieszenie, jak w wielu egzemplarzach P2, lubi zużywać tuleje i łączniki, a elektronika potrafi mieć kaprysy związane z czujnikami i utlenionymi złączami, szczególnie gdy auto miało wilgoć w kabinie.
Serwis powinien obejmować regularną wymianę oleju i kontrolę stanu turbodoładowania oraz dolotu, bo to najprostsza droga do utrzymania silnika w dobrej kondycji. Części są dostępne, ale w mocnej wersji nie warto iść w najtańsze zamienniki, zwłaszcza w układzie hamulcowym i zawieszeniu, bo auto odwdzięcza się prowadzeniem dopiero wtedy, gdy wszystko jest sztywne i równe. Przy zakupie dobrze jest sprawdzić, czy silnik równo pracuje na zimno i na ciepło, czy nie ma dymienia pod obciążeniem, jak zachowuje się skrzynia w korku i przy mocnym przyspieszeniu oraz czy zawieszenie nie wybija na poprzecznych nierównościach.
Zadbane S60 I FL T5 260 KM potrafi być świetnym, szybkim sedanem do codziennej jazdy, który nie męczy w trasie i daje wyraźny zapas mocy wtedy, gdy jest potrzebny. Żeby zebrać parametry tej wersji w jednym miejscu, poniżej znajdują się dane techniczne.
| Dane techniczne | |
|---|---|
| Marka | Volvo |
| Model | S60 I FL |
| Segment | D |
| Lata produkcji | 2004-2009 |
| Silnik | 2.5 R5 20V turbo benzyna |
| Kod silnika | B5254T2 |
| Pojemność silnika | 2521 cm3 |
| Moc silnika | 260 KM |
| Moment obrotowy | 350 Nm |
| Rodzaj paliwa | Benzyna |
| Skrzynia biegów | Manualna 6-biegowa lub automatyczna 5-biegowa |
| Napęd | Na przód |
| Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę | 6.8 s |
| Średnie zużycie paliwa | 10.5 l na 100 km |
| Długość | 4580 mm |
| Szerokość | 1804 mm |
| Wysokość | 1428 mm |
| Rozstaw osi | 2715 mm |
| Masa własna | 1610 kg |
| Pojemność bagażnika | 424 l |
| Norma emisji spalin | Euro 4 |
| Znane usterki | nieszczelności dolotu i przewodów turbo, wycieki oleju, awarie cewek zapłonowych, problemy układu chłodzenia, zużycie tulei i łączników zawieszenia, drgania tarcz hamulcowych, szarpanie automatu przy braku serwisu, kaprysy czujników i modułów komfortu |




