TEST – Volvo S60 II (2010-2018) silnik 2.0 16V Turbo turbo benzyna moc 240 KM – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo S60 II z lat 2010-2018 jest jednym z tych sedanów segmentu D, które na rynku wtórnym wybiera się bardziej sercem niż kalkulatorem, bo to auto ma swój charakter, wygodę i wyczuwalne poczucie bezpieczeństwa. Model był kierowany do osób, które chciały alternatywy dla niemieckiej trójki, ale bez rezygnacji z osiągów i jakości prowadzenia w trasie. Wersja benzynowa 2.0 16V Turbo o mocy 240 KM to odmiana dla kierowcy, który lubi mocny, elastyczny napęd i oczekuje, że sedan będzie potrafił przyspieszyć zdecydowanie także przy wyższych prędkościach, a nie tylko do świateł w mieście.

Nadwozie S60 II ma dynamiczne proporcje i dość agresywną linię jak na Volvo, szczególnie gdy auto stoi na większych kołach i ma ciemniejsze dodatki. W codziennym użytkowaniu widać, że to konstrukcja dopracowana pod kątem stabilności, bo sylwetka jest szeroka i osadzona pewnie, a przy szybkiej jeździe auto wygląda, jakby było w swoim żywiole. Na parkingu docenia się jakość lakieru i spasowanie, ale po latach łatwo zauważyć, czy auto miało naprawy blacharskie, bo przetłoczenia i spasowanie zderzaków w S60 są na tyle charakterystyczne, że różnice w odcieniu lakieru lub szczelinach potrafią od razu rzucić się w oczy.

Wnętrze jest nastawione na komfort i długie trasy, bo fotele mają dobre podparcie, a pozycja za kierownicą pozwala jechać godzinami bez zmęczenia. Ergonomia jest intuicyjna, a kokpit nie przytłacza, mimo że w bogatszych wersjach jest sporo funkcji i ustawień. Materiały w wielu egzemplarzach dobrze znoszą czas, ale w autach użytkowanych intensywnie w mieście pojawiają się przetarcia na skórze, wyślizgane przyciski i drobne odgłosy plastików na nierównościach. Z tyłu jest wystarczająco miejsca na dorosłych, choć tunel środkowy utrudnia jazdę w komplecie, a bagażnik jest typowo sedanowy, czyli spokojnie wystarcza na codzienne zadania, ale przy rodzinnych wakacjach trzeba pakować się mądrze.

Silnik 2.0 turbo 240 KM jest wyraźnie bardziej energiczny i chętny do przyspieszania niż słabsza odmiana, a w codziennym użytkowaniu daje przyjemne poczucie, że zawsze jest zapas. Reakcja na gaz jest szybka, a turbo buduje moment w takim zakresie, że auto potrafi przyspieszyć bez redukcji nawet wtedy, gdy jedzie się na wyższym biegu. W mieście silnik umie być cywilizowany, ale gdy wciśnie się gaz mocniej, S60 od razu pokazuje, że to wersja dla kogoś, kto lubi dynamiczne włączanie się do ruchu i sprawne wyprzedzanie. Kultura pracy jest dobra, choć w turbobenzynie trzeba pamiętać o rozgrzaniu i studzeniu po mocniejszej jeździe, bo to realnie wpływa na trwałość osprzętu.

Skrzynia biegów w tej wersji często występuje jako automat, który w dobrym stanie potrafi pracować płynnie i pasuje do charakteru auta, ale przy zaniedbaniach serwisowych potrafi szarpać, zwlekać z redukcją albo pracować z wyczuwalnym opóźnieniem. W mieście ważne jest to, czy auto płynnie pełza i czy nie ma wahań przy ruszaniu, bo to pierwszy sygnał, że przekładnia i osprzęt wymagają uwagi. Na trasie S60 240 KM jest bardzo przyjemne, bo stabilność przy wyższych prędkościach i moc silnika dają wrażenie dużego, pewnego auta. Zawieszenie zwykle jest zestrojone tak, by łączyć komfort z kontrolą, ale w egzemplarzach na dużych felgach można odczuć twardszą reakcję na poprzeczne nierówności.

Spalanie w wersji 240 KM bywa wyraźnie wyższe, szczególnie w mieście i przy dynamicznej jeździe, bo turbobenzyna nagradza kierowcę osiągami, ale też prosi o paliwo. Realnie w mieście często wychodzi około 10,0-13,5 l na 100 km, w trasie przy spokojnym tempie około 7,5-9,0 l na 100 km, a na autostradzie około 9,0-11,5 l na 100 km. Koszty eksploatacji rosną też przez opony, hamulce i częstsze serwisy profilaktyczne, bo w mocnej wersji łatwiej doprowadzić do przegrzania lub szybszego zużycia elementów, jeśli auto było traktowane ostro i serwisowane na skróty.

Typowe usterki i problemy eksploatacyjne w tej odmianie kręcą się wokół osprzętu turbo, układu dolotowego i jakości serwisowania. Pojawiają się nieszczelności, zużyte przewody podciśnienia, problemy z zaworami sterującymi i objawy spadku mocy, które czasem są mylone z gorszym paliwem. W turbobenzynie ważne jest też ryzyko nagaru w dolocie i na zaworach przy jeździe miejskiej oraz wypadanie zapłonu wynikające z cewek i świec, szczególnie gdy ktoś oszczędzał na częściach. Zdarzają się wycieki oleju z uszczelnień, a także problemy układu chłodzenia, bo elementy z tworzyw starzeją się i po latach mogą puszczać pod ciśnieniem. Elektronika potrafi płatać figle w drobiazgach, zwłaszcza w autach z bogatym wyposażeniem, gdzie wiele modułów komunikuje się ze sobą i jeden słabszy element potrafi wywołać kaskadę komunikatów.

Obsługa serwisowa powinna obejmować częste wymiany oleju, kontrolę stanu turbo, czyszczenie i kontrolę dolotu oraz pilnowanie układu chłodzenia. W przypadku automatu opłaca się sprawdzić, czy ktoś wymieniał olej w skrzyni, bo choć wielu właścicieli tego nie robi, praktyka pokazuje, że regularna obsługa wydłuża życie przekładni. Dostępność części jest niezła, ale ceny w przypadku oryginalnych elementów i lepszych zamienników potrafią być wyższe, dlatego zakup mocnej wersji ma sens wtedy, gdy budżet obejmuje też profilaktykę, a nie tylko samą cenę auta.

Wyposażenie potrafi się znacząco różnić, dlatego przed zakupem trzeba sprawdzić wszystkie elementy komfortu i bezpieczeństwa, stan reflektorów, działanie czujników oraz multimediów. Różnice w zawieszeniu i kołach wpływają na komfort, więc warto przejechać się po typowych nierównościach i posłuchać, czy nie ma stuków z przodu i z tyłu. Potencjał modyfikacji w tej wersji jest kuszący, ale najrozsądniejsze jest doprowadzenie serii do idealnej formy, bo w turbobenzynie większa moc bez dopiętej obsługi szybko kończy się wydatkami. Przy oględzinach warto zwrócić uwagę na równą pracę na zimno, brak wahań obrotów, reakcję na gaz, historię wymian oleju oraz to, czy auto nie ma śladów ciągłej jazdy na krótkich odcinkach, bo to środowisko, w którym turbobenzyny najłatwiej łapią problemy.

Żeby zebrać najważniejsze parametry tej odmiany w jednym miejscu i ułatwić porównanie z innymi wersjami S60, poniżej znajduje się tabela danych technicznych.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model S60 II
Segment D
Lata produkcji 2010-2018
Silnik 2.0 R4 16V turbo benzyna
Kod silnika B4204T
Pojemność silnika 1984 cm3
Moc silnika 240 KM
Moment obrotowy 320 Nm
Rodzaj paliwa Benzyna
Skrzynia biegów 6-biegowa automatyczna lub 6-biegowa manualna
Napęd Na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę około 7,0-7,5 s
Średnie zużycie paliwa około 8,5-9,8 l na 100 km
Długość 4628 mm
Szerokość 1865 mm
Wysokość 1484 mm
Rozstaw osi 2776 mm
Masa własna około 1550-1680 kg
Pojemność bagażnika około 380 l
Norma emisji spalin Euro 5
Znane usterki nieszczelności osprzętu turbo i dolotu, nagar przy jeździe miejskiej, awarie cewek i świec, wycieki oleju, problemy układu chłodzenia, sporadyczne usterki elektroniki, zużycie tulei i łączników zawieszenia
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.