TEST – Volvo S80 II (2006-2016) silnik 2.0 D 16V turbo diesel moc 136 KM – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo S80 II z lat 2006-2016 to duża limuzyna segmentu E, która na rynku wtórnym często pełni rolę wygodnego auta na trasy, a jednocześnie potrafi być codziennym samochodem do dojazdów, jeśli ktoś ceni ciszę, stabilność i spokojny charakter. Wersje dieslowskie były wybierane głównie ze względu na koszty paliwa, bo duże nadwozie i masa zachęcają do silnika, który łatwiej utrzyma spalanie w ryzach. Odmiana 2.0 D 16V turbo diesel o mocy 136 KM jest propozycją dla kierowców, którzy nie potrzebują maksymalnych osiągów, ale chcą sensownej elastyczności i ekonomii na trasie.

Nadwozie S80 II wygląda nowocześniej niż poprzednik, ale nadal jest stonowane, z dużą ilością spokojnych powierzchni i elegancką linią, która nie starzeje się szybko. W codziennym użytkowaniu auto prezentuje się dojrzale i porządnie, a długi rozstaw osi daje wrażenie klasy wyższej nawet wtedy, gdy samochód ma już swoje lata. Przy oględzinach warto zwrócić uwagę na odpryski lakieru na masce i zderzaku, bo egzemplarze po trasach mają ich sporo, oraz na stan reflektorów, bo zmęczone klosze obniżają komfort nocnej jazdy. Podwozie i progi dobrze obejrzeć od spodu, bo choć korozja nie jest tu regułą, to miejsca po naprawach i okolice mocowań osłon potrafią ujawnić zaniedbania.

W kabinie S80 II dominuje komfort. Fotele są wygodne, pozycja za kierownicą jest naturalna, a wyciszenie w trasie potrafi być mocną stroną, jeśli zawieszenie jest w formie. Materiały zwykle dobrze znoszą przebieg, ale przy autach flotowych widać zmęczenie skóry, przycisków i elementów konsoli. Z tyłu jest dużo miejsca na nogi, co w codziennym użytkowaniu docenią pasażerowie, a bagażnik jest duży i praktyczny jak na sedana tej klasy. W tej wersji często spotyka się bogate wyposażenie, dlatego warto sprawdzić działanie klimatyzacji, elektryki foteli i podstawowych systemów komfortu, bo drobne usterki potrafią generować irytujące koszty.

Silnik 2.0 D 136 KM to turbodiesel, który w limuzynie daje raczej spokojną dynamikę, ale potrafi dobrze pasować do stylu jazdy nastawionego na płynność. W codziennym ruchu najważniejsza jest elastyczność w średnim zakresie, bo wtedy łatwiej utrzymywać tempo i wyprzedzać bez nerwowego kręcenia silnika. Kultura pracy jest poprawna, choć nie ma charakteru pięciocylindrowych D5, a pod obciążeniem słychać, że to mniejsza jednostka pracująca w dużym aucie. Przy sprawnym osprzęcie i szczelnym dolocie reakcja na gaz jest przewidywalna, natomiast zaniedbany EGR, nieszczelności podciśnień lub zmęczony przepływ powietrza potrafią sprawić, że auto robi się ospałe i zaczyna więcej palić.

W tej wersji spotyka się manual oraz automaty, a ich stan jest kluczowy dla komfortu. Manual pomaga lepiej wykorzystać 136 KM, natomiast automat jest wygodny, ale wymaga regularnej obsługi oleju, bo bez tego pojawiają się opóźnienia i szarpnięcia. Napęd jest na przód, więc prowadzenie pozostaje przewidywalne, a stabilność na autostradzie jest mocną stroną S80 II, szczególnie gdy zawieszenie nie ma luzów. Komfort resorowania jest turystyczny, ale zużyte tuleje i łączniki szybko wprowadzają stuki, które w tej klasie są najbardziej denerwujące, bo zabierają poczucie solidności i ciszy.

Spalanie 2.0 D 136 KM jest rozsądne, ale realne wartości zależą od tego, czy auto jeździ głównie po mieście, czy robi trasy. W mieście typowo wychodzi 7,0-8,8 l na 100 km, w trasie przy spokojnym tempie często da się uzyskać 5,0-5,8 l na 100 km, a na autostradzie zwykle pojawia się 6,0-7,0 l na 100 km. Koszty eksploatacji obejmują serwis diesla, czyli filtry, olej, obsługę dolotu, a także elementy zawieszenia, hamulce i opony, bo masa auta jest spora. Jeśli egzemplarz jest zaniedbany, oszczędność na paliwie szybko potrafi zniknąć w kosztach doprowadzenia do ładu.

Do typowych problemów eksploatacyjnych należą zabrudzenia EGR i dolotu, które objawiają się spadkiem mocy i gorszą reakcją na gaz, a także nieszczelności przewodów podciśnienia i elementów sterowania turbiną. Przy większych przebiegach trafiają się problemy z wtryskiwaczami i elementami układu paliwowego, szczególnie gdy auto było karmione słabym paliwem i jeździło na krótkich odcinkach. Zawieszenie z czasem łapie luzy w przednich wahaczach i łącznikach, a w hamulcach zdarzają się zapieczone prowadnice. Elektronika potrafi kaprysić drobiazgami, zwłaszcza gdy akumulator jest słaby, a złącza utlenione, co w praktyce objawia się losowymi komunikatami i błędami, które wracają.

Serwisowo najlepiej trzymać się regularnych wymian oleju i filtrów, pilnować szczelności dolotu oraz reagować na pierwsze objawy spadków mocy, bo odkładanie zwykle kończy się większym rachunkiem. Części są dostępne, ale warto wybierać rozsądne jakościowo elementy, bo tanie zamienniki w podciśnieniach i osprzęcie diesla potrafią szybko wrócić tematem. Przed zakupem warto sprawdzić rozruch na zimno, dymienie pod obciążeniem, płynność budowania doładowania i kulturę zmiany biegów, zwłaszcza w automacie. Dobrze jest też przejechać się po nierównościach i posłuchać podwozia, bo to tam najszybciej wychodzi, czy S80 nadal jest limuzyną, czy już tylko dużym autem z listą luzów. Poniżej znajduje się tabela danych technicznych, która porządkuje najważniejsze parametry tej wersji.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model S80 II
Segment E
Lata produkcji 2006-2016
Silnik 2.0 R4 16V turbo diesel
Kod silnika D4204T
Pojemność silnika 1997 cm3
Moc silnika 136 KM
Moment obrotowy 320 Nm
Rodzaj paliwa diesel
Skrzynia biegów manualna 6-biegowa lub automatyczna 6-biegowa
Napęd na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 10,2 s
Średnie zużycie paliwa 5,9 l na 100 km
Długość 4851 mm
Szerokość 1861 mm
Wysokość 1493 mm
Rozstaw osi 2835 mm
Masa własna 1580 kg
Pojemność bagażnika 480 l
Norma emisji spalin Euro 4
Znane usterki zabrudzony EGR i dolot, nieszczelności podciśnień i spadki mocy, problemy wtrysku przy dużych przebiegach, wycieki osprzętu, luzy wahaczy i łączników, zapieczone prowadnice hamulców, kaprysy elektroniki i złączy, w automacie szarpnięcia przy braku serwisu oleju
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.