TEST – Volvo S80 II (2006-2016) silnik 2.5T turbo benzyna moc 200 KM – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo S80 II z lat 2006-2016 to limuzyna segmentu E, która na rynku wtórnym kusi spokojnym charakterem, bardzo dobrym komfortem i wrażeniem solidności, a jednocześnie często kosztuje mniej niż porównywalne auta klasy wyższej z Niemiec. Wersja 2.5T turbo benzyna 200 KM jest dla tych, którzy chcą benzyny i przyjemnej elastyczności, ale nie mają potrzeby dopłacania do najmocniejszych odmian. To konfiguracja, która potrafi być świetnym autem do codzienności, bo ma zapas mocy do trasy, a jednocześnie zachowuje kulturę pracy pasującą do dużej limuzyny.

Nadwozie S80 II jest stonowane i eleganckie, z długą maską i klasyczną linią boczną, która nie starzeje się szybko. W codziennym użytkowaniu auto wygląda reprezentacyjnie, szczególnie gdy lakier jest zadbany, a elementy chromowane nie są zmęczone. Warto zwrócić uwagę na stan reflektorów, bo zmęczone klosze potrafią pogorszyć nocną jazdę, oraz na szczeliny między elementami, bo po naprawach blacharskich różnice bywają widoczne na dużych płaszczyznach. Spasowanie jest zazwyczaj dobre, ale w starszych egzemplarzach mogą pojawić się trzaski od uszczelek i wyeksploatowanych elementów, które łatwo wyłapać na nierównej drodze.

Wnętrze to typowe Volvo, czyli wygodne fotele, logiczna ergonomia i poczucie, że auto było robione pod długie trasy. Pozycja za kierownicą jest naturalna, a w bogatszych wersjach dodatkowe regulacje fotela pozwalają ustawić się idealnie, co w praktyce docenia się po kilku godzinach jazdy. Materiały w kabinie są solidne, choć w autach z większym przebiegiem widać zużycie na kierownicy i boczkach foteli, a elementy konsoli potrafią mieć drobne rysy. Z tyłu jest dużo miejsca, więc S80 świetnie sprawdza się jako rodzinne auto, a bagażnik ma pojemność, która pozwala spakować się na wyjazd bez kompromisów.

Silnik 2.5T 200 KM to turbodoładowana benzyna o przyjemnej elastyczności, która pasuje do masy limuzyny. W mieście auto rusza płynnie, a turbo pomaga w codziennych sytuacjach, gdy trzeba szybko włączyć się do ruchu, bez konieczności kręcenia silnika wysoko. Na trasie motor pracuje równo, a wyprzedzanie jest spokojne i przewidywalne, bo zapas momentu pozwala przyspieszać bez długiego rozpędu. Kultura pracy jest przyjemna, a pięciocylindrowe brzmienie ma swój charakter, który wiele osób lubi bardziej niż bezbarwne czterocylindrówki.

Skrzynia biegów bywa automatyczna lub manualna, ale w S80 częściej spotyka się automat, który dobrze pasuje do spokojnego stylu jazdy. Kluczowa jest historia serwisu olejowego, bo zaniedbany automat traci płynność, a w korkach potrafi szarpać i przeciągać biegi. Napęd jest zwykle na przód, a prowadzenie nastawione na stabilność i komfort, z dobrą pewnością na autostradzie i w długich łukach. Komfort resorowania jest wysoki, ale stan zawieszenia robi ogromną różnicę, bo luzy w tulejach i zużyte amortyzatory szybko odbierają wrażenie limuzyny.

Spalanie w tej wersji jest umiarkowane jak na segment i moc, ale w mieście trzeba liczyć się z typowymi wartościami turbobenzyny. Realnie w mieście można zobaczyć około 11.0-13.0 l na 100 km, w trasie około 7.5-8.8 l na 100 km, a na autostradzie około 9.2-10.8 l na 100 km. Koszty eksploatacji obejmują też opony i hamulce, bo duże auto zużywa je szybciej, a do tego dochodzą wydatki na układ zapłonowy i serwis olejowy, który w turbobenzynie ma szczególne znaczenie. Jeśli auto było jeżdżone dynamicznie, warto dokładnie obejrzeć hamulce i zawieszenie, bo masa i moc potrafią przyspieszyć zużycie.

Do typowych problemów eksploatacyjnych należą nieszczelności dolotu i przewodów doładowania, które potrafią objawiać się spadkiem mocy i wyższym spalaniem. Zdarzają się wycieki oleju z okolic uszczelnień w starszych egzemplarzach, a układ zapłonowy bywa wrażliwy na zużyte świece i cewki, co daje przerywanie pod obciążeniem. Układ chłodzenia warto traktować profilaktycznie, bo elementy plastikowe i przewody po latach potrafią zaskoczyć nieszczelnością. Zawieszenie zużywa się normalnie, ale luzy w tulejach i łącznikach w ciężkiej limuzynie są szybciej odczuwalne, a elektronika potrafi płatać figle w drobiazgach, szczególnie w bogatych wersjach z dużą liczbą modułów.

Serwisowo ta wersja wymaga regularnych wymian oleju i kontroli układu doładowania oraz dolotu, bo to ma bezpośredni wpływ na trwałość i kulturę pracy. W automacie wymiana oleju jest bardzo ważna, a ignorowanie tego tematu zwykle kończy się spadkiem płynności i kosztami. Części są dostępne, ale S80 to segment E, więc budżet na utrzymanie powinien być odpowiedni do klasy, zwłaszcza jeśli auto ma nadrabiać zaległości poprzednich właścicieli. Przed zakupem warto sprawdzić rozruch na zimno, płynność przyspieszania, zachowanie skrzyni w korku i przy mocnym gazie oraz stan zawieszenia na nierównościach.

Wersje wyposażenia bywają bardzo różne, dlatego lepiej szukać egzemplarza z działającymi wszystkimi funkcjami komfortu niż kierować się wyłącznie mocą i rocznikiem. W tej wersji modyfikacje mają sens raczej w kierunku odświeżenia i poprawy komfortu, ale fundamentem jest mechanika i zawieszenie. Przy oględzinach warto zwrócić uwagę na pracę klimatyzacji, działanie foteli, stan reflektorów i to, czy auto nie ma komunikatów o błędach systemów bezpieczeństwa. Żeby zebrać parametry tej odmiany w jednym miejscu, poniżej znajdują się dane techniczne.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model S80 II
Segment E
Lata produkcji 2006-2016
Silnik 2.5 R5 20V turbo benzyna
Kod silnika B5254T2
Pojemność silnika 2521 cm3
Moc silnika 200 KM
Moment obrotowy 300 Nm
Rodzaj paliwa Benzyna
Skrzynia biegów Manualna 6-biegowa lub automatyczna 5-biegowa
Napęd Na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 8.4 s
Średnie zużycie paliwa 9.6 l na 100 km
Długość 4851 mm
Szerokość 1861 mm
Wysokość 1493 mm
Rozstaw osi 2835 mm
Masa własna 1640 kg
Pojemność bagażnika 480 l
Norma emisji spalin Euro 4
Znane usterki nieszczelności dolotu i przewodów turbo, wycieki oleju, awarie cewek i świec, problemy układu chłodzenia, zużycie tulei i łączników zawieszenia, drgania tarcz hamulcowych, szarpnięcia automatu przy braku serwisu, kaprysy elektroniki komfortu
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.