TEST – Volvo V50 (2010-2012) silnik 1.6 D2 turbo diesel moc 115 KM – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo V50 po modernizacji z lat 2010-2012 to kompaktowe kombi segmentu C, które na rynku wtórnym wciąż przyciąga osoby szukające auta rodzinnego, ale z odczuwalnie solidniejszym klimatem niż w typowych kompaktach. Ten model był pomyślany jako bardziej dopracowana alternatywa dla popularnych kombi, z naciskiem na bezpieczeństwo, wyciszenie i spokojne prowadzenie, a jednocześnie w rozsądnym rozmiarze do miasta. Dla wielu kupujących kluczowe jest to, że V50 potrafi być wygodne w trasie, a przy tym nie sprawia wrażenia kanciastego dostawczaka w wersji osobowej. Wersja z dieslem 1.6 D2 o mocy 115 KM jest często wybierana przez osoby, które robią dużo kilometrów, chcą niskiego spalania i liczą na tanie tankowanie, ale jednocześnie muszą pogodzić się z wymaganiami nowoczesnego diesla w codziennym użytkowaniu.

Nadwozie V50 ma proporcje klasycznego kombi, z dość wysoką linią okien i charakterystycznym, lekko klinowatym przodem typowym dla Volvo z tamtych lat. W codziennym użytkowaniu samochód wygląda dojrzale i nie starzeje się tak szybko wizualnie jak część konkurentów, bo styl jest stonowany, a detale nie są przesadzone. Lakier i spasowanie elementów zwykle wypadają dobrze, choć po latach widać typowe ślady miejskiej eksploatacji na zderzakach i krawędziach drzwi. Przy oględzinach warto obejrzeć dolne partie nadkoli i ranty błotników, bo tam najłatwiej wychodzą zaniedbania, a także sprawdzić stan szyb i reflektorów, bo matowiejące lampy potrafią pogorszyć nocną jazdę bardziej, niż się wydaje. Widoczność do przodu jest dobra, a do tyłu typowa dla kombi z dość masywnymi słupkami, więc sprawne czujniki parkowania potrafią oszczędzić nerwy w ciasnych miejscach.

Wnętrze V50 ma klimat starszej szkoły Volvo, z czytelną ergonomią, solidnymi fotelami i kokpitem, w którym wszystko jest na swoim miejscu. W codziennej jeździe szybko docenia się wygodne siedziska, bo nawet po dłuższym dniu w trasie plecy nie są zmęczone tak, jak w wielu kompaktach. Materiały w kabinie są przyjemne, ale trzeba liczyć się z tym, że miękkie powłoki i elementy często dotykane mogą mieć ślady zużycia, a w autach flotowych wycierają się przyciski i obszycie kierownicy. Praktyczność jest mocną stroną, bo kombi daje sensowną przestrzeń bagażową na codzienne zakupy i wyjazdy, a po złożeniu oparć robi się płaska, użyteczna powierzchnia. Z tyłu miejsca jest wystarczająco dla rodziny, choć przy wysokich pasażerach czuć, że to segment C, a nie duże kombi klasy średniej.

Diesel 1.6 D2 115 KM jest jednostką turbodoładowaną nastawioną na ekonomię, która najlepiej czuje się w spokojnej jeździe i przy płynnym operowaniu gazem. W mieście silnik potrafi być oszczędny, jeśli nie jeździ się nerwowo, a przy ruszaniu z miejsca ma typową dla małej turbodiesla charakterystykę, czyli przy niskich obrotach bywa ospały, a potem wyraźnie nabiera chęci do pracy. W codziennym użytkowaniu czuć, że to wersja do spokojnego tempa, a nie do dynamicznych zrywów, ale w trasie przy równym obciążeniu potrafi pracować przyjemnie cicho i utrzymywać prędkość bez ciągłego redukowania. Kultura pracy jest poprawna, choć na zimno i pod obciążeniem diesel zawsze zdradza swój charakter, szczególnie w porównaniu z benzyną. Wrażenia z jazdy mocno zależą od stanu wtrysków, dolotu i osprzętu, bo zadbany egzemplarz reaguje gładko, a zaniedbany potrafi być szorstki i nierówny.

Skrzynia biegów w tej wersji najczęściej jest manualna i w dobrze utrzymanym aucie pracuje precyzyjnie, ale przy dużych przebiegach warto zwrócić uwagę na sprzęgło i dwumasę, bo to elementy, które najbardziej wpływają na komfort i koszty. Napęd trafia na przednie koła, a prowadzenie jest stabilne i spokojne, z wyraźnym nastawieniem na przewidywalność. V50 lubi płynne łuki i nie jest nerwowe, ale nie zachęca do ostrej jazdy, bo zawieszenie jest zestrojone raczej pod komfort i pewność niż pod sport. W mieście auto jest łatwe do ogarnięcia gabarytowo, na drogach szybkiego ruchu trzyma kierunek i dobrze tłumi hałas, a na dłuższych trasach docenia się wyciszenie i fotele, które pasują do wielogodzinnej jazdy.

Zużycie paliwa w 1.6 D2 jest jednym z głównych argumentów za tą wersją, ale realne wyniki zależą od tego, czy auto jeździ głównie po mieście, czy robi trasy. W ruchu miejskim typowo pojawia się około 5,5-7,2 l na 100 km, w trasie około 4,2-5,0 l na 100 km, a na autostradzie przy szybszym tempie około 5,5-6,5 l na 100 km. Koszty codziennej eksploatacji poza paliwem obejmują olej dobrej jakości, filtry i serwis elementów osprzętu, a także opony i hamulce, które w kompaktowym kombi nie są tak drogie jak w dużych limuzynach. Trzeba jednak pamiętać, że oszczędności na paliwie potrafią zniknąć, jeśli zaniedba się typowe bolączki diesla, szczególnie przy jeździe na krótkich odcinkach.

Najczęściej powtarzające się problemy w tej wersji dotyczą osprzętu diesla i elementów, które w małych turbodieslach pracują pod dużym obciążeniem. Przy miejskiej eksploatacji realnym tematem bywa zapychanie DPF, częstsze dopalania i wzrost spalania, a także brudzący się EGR i dolot, co potrafi odbić się na reakcji na gaz i kulturze pracy. Zdarzają się nieszczelności w układzie dolotowym i podciśnienia, które objawiają się spadkiem mocy albo trybem awaryjnym, a przy większych przebiegach trzeba liczyć się z ryzykiem zużycia turbosprężarki. Dwumasa i sprzęgło potrafią dać o sobie znać, gdy auto dużo jeździło w korkach, a wtryski i ich korekty są ważnym punktem oceny, bo od nich zależy równomierna praca. W samym V50 trzeba też sprawdzić zawieszenie, bo łączniki stabilizatora, tuleje i amortyzatory w autach miejskich zużywają się szybciej, a do tego dochodzą drobne usterki elektroniki komfortu, takie jak czujniki, mikrostyki czy kaprysy zamków.

Serwis 1.6 D2 powinien być prowadzony konsekwentnie, bo ten silnik odwdzięcza się spalaniem tylko wtedy, gdy ma czysty dolot, sprawny EGR i odpowiednie smarowanie. Regularna wymiana oleju, kontrola szczelności dolotu i przewodów, a także dbanie o to, by auto miało okazję przejechać dłuższy odcinek w stałym tempie, realnie wpływają na trwałość DPF i osprzętu. Dostępność części jest dobra, a wiele elementów eksploatacyjnych ma rozsądne ceny, ale oszczędzanie na filtrach i oleju szybko mści się w dieslu. Przy zakupie warto sprawdzić, czy auto nie ma historii ciągłych krótkich dojazdów, czy nie ma nierównej pracy na biegu jałowym, czy turbo buduje moc płynnie oraz czy nie ma śladów wycieków i prowizorycznych napraw.

Wyposażenie V50 bywa bardzo różne, od wersji dość prostych po dobrze doposażone egzemplarze z lepszym audio, skórą i bogatą elektryką, dlatego przed zakupem opłaca się sprawdzić działanie każdej funkcji, bo w starszym Volvo elektronika komfortu bywa kapryśna. Potencjał modyfikacji w 1.6 D2 jest ograniczony, bo rozsądniej skupić się na doprowadzeniu auta do świetnego stanu technicznego, dobrych oponach i sprawnym zawieszeniu, niż na pogoni za mocą. Najpraktyczniejsza porada przed zakupem to ocena stanu DPF, EGR, turbo i sprzęgła, a także jazda próbna obejmująca miasto i kawałek trasy, żeby sprawdzić, jak auto reaguje na obciążenie i czy nie pojawiają się komunikaty. Poniżej znajduje się tabela danych technicznych, która porządkuje parametry tej wersji i ułatwia porównanie jej z innymi odmianami V50.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model V50
Segment C
Lata produkcji 2010-2012
Silnik 1.6 R4 turbo diesel D2
Kod silnika D4162T
Pojemność silnika 1560 cm3
Moc silnika 115 KM
Moment obrotowy 270 Nm
Rodzaj paliwa diesel
Skrzynia biegów manualna 6-biegowa
Napęd na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 11,3 s
Średnie zużycie paliwa 4,7 l na 100 km
Długość 4522 mm
Szerokość 1770 mm
Wysokość 1457 mm
Rozstaw osi 2640 mm
Masa własna 1410 kg
Pojemność bagażnika 417 l
Norma emisji spalin Euro 5
Znane usterki zapychanie DPF przy krótkich trasach, zabrudzony EGR i dolot, nieszczelności podciśnienia i dolotu, zużycie turbosprężarki przy zaniedbanym serwisie, problemy z dwumasą i sprzęgłem, usterki wtryskiwaczy w autach z dużym przebiegiem, luzy w zawieszeniu, drobne kaprysy elektroniki komfortu
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.