TEST – Volvo V70 II FL (2005-2007) silnik 2.4 T5 20V turbo benzyna moc 260 KM kod B5244T5 – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo V70 II po liftingu z lat 2005-2007 kojarzy się głównie z dieslami, ale wersja T5 o mocy 260 KM z kodem B5244T5 pokazuje zupełnie inne oblicze tego dużego kombi. To nadal segment E i samochód rodzinny z krwi i kości, tylko z napędem, który potrafi sprawić, że codzienna trasa do pracy przestaje być rutyną. Na rynku wtórnym ta odmiana bywa poszukiwana przez kierowców, którzy chcą komfortu i przestrzeni, ale nie chcą rezygnować z mocnego, benzynowego charakteru.

Po liftingu nadwozie ma spokojną elegancję, bez agresywnych przetłoczeń, za to z typową dla Volvo solidnością i czytelnymi proporcjami. Długie kombi wygląda poważnie, a jednocześnie nie jest przytłaczające w odbiorze, bo ma dużo szyb i klasyczną linię dachu. W codziennym użytkowaniu to ważne, bo łatwiej ocenić sytuację na drodze, a manewrowanie w mieście jest mniej stresujące, szczególnie gdy auto ma sprawne czujniki parkowania i dobrze ustawione lusterka.

Jakość wykonania karoserii zwykle robi dobre wrażenie, choć po latach warto obejrzeć stan lakieru, bo mocniejsza benzyna często trafiała do osób lubiących dynamiczną jazdę, a to oznacza więcej odprysków i częstsze spotkania z myjnią automatyczną. Zaletą jest to, że elementy są solidne, a drzwi zamykają się z przyjemnym, ciężkim odgłosem. V70 nie udaje auta sportowego, ale gdy jest zadbane, potrafi wyglądać jak porządne, klasyczne kombi z czasów, gdy liczyła się trwałość.

Wnętrze pasuje do roli auta na lata, bo ergonomia jest prosta, a fotele są jedną z mocniejszych stron. Pozycja za kierownicą jest wygodna, a przy długich przejazdach docenia się podparcie i to, że nawet po kilku godzinach nie ma wrażenia, że siedziało się na zbyt miękkiej kanapie. Materiały mają dobrą odporność na zużycie, a jeśli trafi się egzemplarz z bogatszym wyposażeniem, to komfort robi się naprawdę wysoki dzięki dobrej klimatyzacji, audio i dodatkom poprawiającym codzienne życie.

Praktyczność pozostaje taka, jakiej oczekuje się od V70, czyli dużo miejsca w bagażniku, regularny kształt przestrzeni i łatwość pakowania. Z tyłu jest dość miejsca na rodzinę, a auto dobrze znosi rolę woła roboczego, o ile ktoś nie ignoruje serwisu zawieszenia i hamulców. W praktyce to kombi, które potrafi jednego dnia wozić zakupy i fotelik, a drugiego dnia pojechać w dłuższą trasę bez marudzenia kierowcy.

Silnik 2.4 T5 20V turbo benzyna o mocy 260 KM to pięciocylindrowa konstrukcja z wyraźnym charakterem, która brzmi i pracuje inaczej niż typowe czterocylindrowe turbobenzyny. Największą różnicę czuć w tym, jak silnik buduje moc i jak reaguje na gaz, bo przyspieszenie jest płynne, a turbo daje mocny, ale nie nerwowy kop. W mieście da się jeździć spokojnie, ale wystarczy mocniej wcisnąć pedał i V70 zaczyna przyspieszać z energią, która potrafi zaskoczyć, biorąc pod uwagę gabaryty auta.

Kultura pracy w tej jednostce jest wysoka, a przy równym tempie na trasie silnik potrafi być cichy, szczególnie gdy wydech jest seryjny i nie ma nieszczelności. Reakcja na gaz jest szybka, a elastyczność sprawia, że na drogach szybkiego ruchu wyprzedzanie odbywa się bez stresu i bez długiego rozbiegu. To odmiana, w której łatwo wpaść w dynamiczny styl jazdy, a wtedy spalanie rośnie, ale sam silnik zachęca do płynnej, mocnej pracy zamiast ciągłego kręcenia obrotów.

W praktyce często spotyka się automat Geartronic, który pasuje do tej wersji, bo wygładza charakter i pozwala korzystać z momentu bez ciągłego mieszania lewarkiem. Ważne jest, by skrzynia zmieniała biegi bez szarpnięć, a przy redukcji nie robiła długiej pauzy, bo to zwykle sygnał, że ktoś zaniedbał olej albo skrzynia ma już dość. Napęd na przednią oś w tej konfiguracji jest typowy, więc przy mocnym starcie na mokrym asfalcie trzeba liczyć się z ograniczoną trakcją, ale w normalnej jeździe auto jest przewidywalne i nie robi niespodzianek.

Zawieszenie nadal jest zorientowane na komfort, dlatego V70 T5 nie zachęca do ostrego atakowania zakrętów, tylko do szybkiego, pewnego połykania kilometrów. W mieście wybiera nierówności z kulturą, a na autostradzie stabilność i cisza robią świetną robotę, pod warunkiem że zawieszenie nie jest wybite, a opony nie są zbyt głośne. Układ kierowniczy jest raczej spokojny, ale wystarczająco precyzyjny, by nie męczyć na dłuższych trasach.

Spalanie w tej wersji jest tematem, który trzeba zaakceptować, bo moc i masa robią swoje. W mieście realnie można zobaczyć 12,0-14,5 l na 100 km, w trasie przy spokojnym tempie da się zejść do 8,5-10,0 l na 100 km, a na autostradzie przy szybkiej jeździe typowe wartości to 10,5-12,5 l na 100 km. Koszty eksploatacji obejmują nie tylko paliwo, ale też opony, hamulce i serwis osprzętu, bo mocniejsza benzyna jest wrażliwsza na zaniedbania i słabe części.

Do typowych problemów eksploatacyjnych turbobenzyn w tym Volvo należą nieszczelności dolotu i układu podciśnienia, zużycie elementów sterowania doładowaniem oraz tematy zapłonu, jak cewki i świece, które w mocnej jednostce muszą być w dobrej kondycji. Zdarzają się też wycieki oleju z uszczelnień oraz problemy z odmy, które potrafią wpływać na pracę silnika i zużycie oleju. W automacie kluczowe jest to, czy ktoś serwisował olej, a w zawieszeniu typowe są tuleje i łączniki, które w ciężkim kombi po prostu się zużywają. Elektronika bywa kapryśna w drobiazgach, ale większość tematów da się ogarnąć, jeśli auto nie jest zalane wilgocią i nie ma chaotycznych przeróbek instalacji.

Serwisowo w T5 najważniejsze jest regularne wymienianie oleju dobrej jakości, pilnowanie temperatur i szczelności układu chłodzenia, a także reagowanie na pierwsze objawy spadku mocy czy nierównej pracy. Części są dostępne, ale warto trzymać się sprawdzonych producentów, bo układ doładowania i osprzęt nie lubią najtańszych zamienników. Dobrze utrzymany egzemplarz potrafi odwdzięczyć się długą żywotnością i świetnym komfortem, a zaniedbany szybko stanie się skarbonką bez dna.

Wyposażenie zależy od konfiguracji, ale wiele aut ma bogate dodatki bezpieczeństwa i komfortu, które dziś nadal mają sens. Przed zakupem warto sprawdzić stan turbosprężarki pod obciążeniem, równą pracę na ciepło i na zimno, działanie automatu oraz historię serwisową z naciskiem na olej i układ dolotowy. Potencjał modyfikacji jest spory, ale rozsądniej jest zacząć od perfekcyjnego serwisu i diagnostyki, bo w mocnej turbobenzynie porządek w podstawach daje większy efekt niż szybkie dokładanie mocy.

Żeby domknąć obraz tej wersji konkretnymi parametrami i porównać ją z innymi odmianami V70 II po liftingu, poniżej znajduje się tabela danych technicznych.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model V70 II FL
Segment E
Lata produkcji 2005-2007
Silnik 2.4 T5 R5 20V turbo benzyna
Kod silnika B5244T5
Pojemność silnika 2521 cm3
Moc silnika 260 KM
Moment obrotowy 350 Nm
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów automatyczna 5-biegowa Geartronic
Napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 7,3 s
Średnie zużycie paliwa 9,9 l na 100 km
Długość 4710 mm
Szerokość 1804 mm
Wysokość 1484 mm
Rozstaw osi 2756 mm
Masa własna 1680 kg
Pojemność bagażnika 485 l
Norma emisji spalin Euro 4
Znane usterki nieszczelności dolotu i podciśnienia, cewki i świece zapłonowe, odma i zużycie oleju, elementy sterowania doładowaniem, wycieki oleju, serwis automatu i zużycie tulei zawieszenia
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.