TEST – Volvo V70 III FL (2011-2016) silnik 2.0 D4 16V turbo diesel moc 163 KM kod D5204T5 – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo V70 III FL z lat 2011-2016 to samochód dla osób, które chcą dużego kombi do codziennego życia, ale jednocześnie oczekują jakości prowadzenia i wyciszenia wyższego niż w typowych autach flotowych. Na rynku wtórnym ten model jest ceniony za wygodę w trasie, solidną konstrukcję i praktyczność, która nie kończy się na folderze, tylko realnie ułatwia życie przy rodzinie, pracy i wyjazdach. Diesel 2.0 D4 163 KM o kodzie D5204T5 jest często wybierany przez kierowców, którzy potrzebują elastyczności i lepszej dynamiki niż w D3, ale nadal chcą trzymać spalanie na rozsądnym poziomie.

Po liftingu V70 wygląda dojrzale i elegancko, bez przesadnych przetłoczeń, które szybko się starzeją. Na co dzień docenia się to, że nadwozie ma typowo skandynawską solidność, drzwi zamykają się ciężko i pewnie, a lakier i elementy wykończenia lepiej znoszą upływ czasu niż w wielu konkurentach z tego okresu. Długa linia dachu i wysoki tył tworzą bryłę, która nie udaje coupe, tylko daje maksymalnie użyteczną przestrzeń, a przy tym w ruchu ulicznym auto prezentuje się spokojnie i prestiżowo, zwłaszcza gdy jest zadbane i ma kompletne listwy oraz równe szczeliny po naprawach.

W mieście V70 potrafi wydawać się duże, ale dzięki dobrej widoczności i naturalnej pozycji za kierownicą łatwo szybko poczuć jego gabaryty. Lusterka są duże, a linia szyb daje dobry ogląd sytuacji, co pomaga przy zmianie pasa i wyjeżdżaniu z podporządkowanych ulic. W codziennym parkowaniu znaczenie ma też promień skrętu i wyczucie wspomagania, które nie jest przesadnie lekkie, więc kierowca ma poczucie kontroli, a nie jazdy wirtualnym joystickiem.

Kabina jest zaprojektowana z myślą o długich trasach, dlatego ergonomia i wygoda są tu ważniejsze niż efektowne ekrany. Przyciski są logiczne, fotele mają szeroki zakres regulacji, a kierownica leży w dłoniach tak, że można przejechać pół dnia bez szukania idealnej pozycji. Jakość materiałów stoi na dobrym poziomie, choć w autach z dużym przebiegiem widać wyślizgane elementy w miejscach częstego dotyku, co jest normalne w samochodzie, który naprawdę pracował. Wyciszenie robi dobrą robotę na drogach szybkiego ruchu, bo przy stałej prędkości w kabinie nie ma męczącego szumu, a rozmowa nie wymaga podnoszenia głosu.

Z tyłu jest dużo miejsca, a bagażnik jest jednym z tych, które w praktyce wchodzą do codziennej rutyny, bo po prostu mieści wszystko bez kombinowania. Regularny kształt przestrzeni i szeroki otwór załadunkowy sprawiają, że łatwo zapakować wózek, walizki czy większe zakupy, a jeśli trzeba przewieźć coś dłuższego, składanie oparć nie jest uciążliwe. To typ auta, w którym po kilku tygodniach przestaje się myśleć o logistyce wyjazdu, bo wszystko zwyczajnie wchodzi.

Diesel 2.0 D4 163 KM w tej wersji daje wyraźnie lepszą dynamikę niż słabsze odmiany, a jednocześnie zachowuje charakter typowy dla spokojnego, momentowego silnika. W codziennej jeździe czuć, że auto chętnie przyspiesza od średnich obrotów, dzięki czemu w mieście da się jeździć płynnie, a na trasie wyprzedzanie jest mniej stresujące, szczególnie z kompletem pasażerów i bagażu. Kultura pracy pięciocylindrowego diesla jest przyjemniejsza niż w wielu czterocylindrowych jednostkach, bo dźwięk jest bardziej miękki, a wibracje nie są tak wyraźne, zwłaszcza gdy poduszki silnika są w dobrym stanie.

Reakcja na gaz jest przewidywalna, ale jak w każdym turbodieslu trzeba pamiętać o stanie osprzętu, bo nieszczelności dolotu lub zmęczony układ podciśnień potrafią odjąć temu silnikowi jego najlepszą cechę, czyli elastyczność. Dobrze utrzymany egzemplarz przyspiesza równo i bez dziwnych przerw w mocy, a kierowca szybko zaczyna korzystać z tego, że nie musi kręcić jednostki wysoko, by utrzymać tempo ruchu. Na autostradzie silnik trzyma prędkość bez wysiłku, a kabina pozostaje spokojna, co jest jednym z powodów, dla których V70 uchodzi za świetne auto do długich przelotów.

Skrzynia biegów może być manualna albo automatyczna, a wybór w praktyce wpływa bardziej na wygodę niż na sam charakter auta. Manual daje poczucie kontroli i potrafi być trwały, ale w korkach męczy, bo V70 jest ciężkie i często jeździ w trybie stop and go. Automat ułatwia życie, szczególnie w mieście, jednak wymaga serwisu olejowego, bo zaniedbany zaczyna zmieniać biegi ospale albo szarpać przy ruszaniu, co w tak komfortowym aucie jest od razu zauważalne. Napęd na przód w tej wersji jest wystarczający do normalnej jazdy, a systemy trakcji działają dyskretnie, bez nieprzyjemnego dławiącego efektu.

Zawieszenie jest nastawione na komfort i stabilność, więc w mieście dobrze tłumi nierówności, a na trasie daje poczucie pewności. Auto nie jest sportowe, ale prowadzi się przewidywalnie, trzyma kierunek i nie wymaga ciągłych poprawek, co w długiej podróży ma większe znaczenie niż ostrość reakcji w zakręcie. Warto jednak pamiętać, że stan zawieszenia to podstawa, bo wybite tuleje, luzy w wahaczach czy zużyte amortyzatory potrafią zamienić komfort w kołysanie i stuki, a to psuje odbiór całego samochodu.

Spalanie w realnym życiu wypada korzystnie jak na duże kombi, ale zależy od warunków. W mieście typowe wartości to około 7,2-8,5 l na 100 km, a przy krótkich odcinkach zimą potrafi być więcej. W trasie przy spokojnym tempie można zejść do około 5,2-6 l na 100 km, natomiast autostrada przy 140 km na godzinę zwykle kończy się wynikiem około 6,5-7,2 l na 100 km. Koszty eksploatacji wynikają głównie z serwisu osprzętu diesla i zawieszenia, bo hamulce, opony i elementy podwozia są po prostu z większej klasy auta.

Typowe usterki dotyczą układu EGR i filtra cząstek stałych, szczególnie jeśli auto było używane głównie w mieście i nie miało warunków do regeneracji. Zdarzają się też problemy z nieszczelnością intercoolera lub przewodów dolotowych, co objawia się spadkiem mocy i czasem olejem w okolicy połączeń. W starszych egzemplarzach dochodzą usterki czujników, przepływomierza, zaworów sterujących doładowaniem oraz podciśnień, a także zużycie poduszek silnika, które pogarsza kulturę pracy. Wtryskiwacze i osprzęt paliwowy potrafią być trwałe, ale przy bardzo dużych przebiegach trzeba liczyć się z kosztami regeneracji, jeśli pojawiają się korekty i nierówna praca.

Wymagania serwisowe są dość jasne, bo kluczowe jest regularne wymienianie oleju, filtrów i kontrola rozrządu, a także dbałość o układ dolotowy i chłodzenie. Dostępność części jest dobra, ale opłaca się wybierać sprawdzone zamienniki lub dobre jakościowo komponenty, bo tanie elementy potrafią szybko wrócić w postaci kolejnych wizyt w warsztacie. Regularny serwis ma realny wpływ na trwałość, bo V70 lubi jazdę długodystansową, ale nie wybacza zaniedbań, gdy ktoś próbuje jeździć dieslem tylko po krótkich odcinkach i jeszcze oszczędza na obsłudze.

Wersje wyposażenia potrafią się mocno różnić, dlatego przed zakupem lepiej skupić się na stanie technicznym i historii napraw niż na liście dodatków. Przy oględzinach warto zwrócić uwagę na pracę skrzyni, zachowanie silnika pod obciążeniem, ewentualne kopcenie, komunikaty o układzie spalin oraz stan zawieszenia, bo to elementy, które definiują koszt wejścia w posiadanie auta. Potencjał modyfikacji przez podniesienie mocy istnieje, ale w praktyce rozsądniej jest najpierw doprowadzić osprzęt, dolot i układ spalin do porządku, bo wtedy auto odwdzięcza się elastycznością i spokojem w długim użytkowaniu.

Żeby zebrać najważniejsze parametry w jednym miejscu i ułatwić porównanie z innymi odmianami V70, poniżej znajduje się tabela danych technicznych tej wersji 2.0 D4 163 KM.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model V70 III FL
Segment E
Lata produkcji 2011-2016
Silnik 2.0 R5 turbo diesel 16V
Kod silnika D5204T5
Pojemność silnika 1984 cm3
Moc silnika 163 KM
Moment obrotowy 400 Nm
Rodzaj paliwa diesel
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna lub automatyczna
Napęd przedni
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę około 9,9 s
Średnie zużycie paliwa około 5,8 l na 100 km
Długość 4816 mm
Szerokość 1861 mm
Wysokość 1547 mm
Rozstaw osi 2816 mm
Masa własna około 1710 kg
Pojemność bagażnika 575 l
Norma emisji spalin Euro 5
Znane usterki DPF i EGR przy krótkich trasach, nieszczelności dolotu i intercoolera, czujniki doładowania, podciśnienia, zużycie poduszek silnika, elementy zawieszenia, sporadyczne problemy elektroniki
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.