TEST – Volvo V70 III FL (2011-2016) silnik 3.2 V6 24V benzyna NA moc 243 KM kod B6324S5 – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Volvo V70 III po liftingu z lat 2011-2016 jest jednym z ostatnich dużych kombi, które nie próbuje udawać SUV-a i wciąż stawia na klasyczną, wygodną architekturę do jazdy w trasie. Na rynku wtórnym przyciąga osoby szukające spokojnego auta rodzinnego segmentu E, które ma dobre wyciszenie, solidne wnętrze i bagażnik zdolny ogarnąć codzienność bez kompromisów. Wersja 3.2 V6 o mocy 243 KM z kodem B6324S5 bywa wyborem dla kierowców, którzy chcą benzyny bez turbodoładowania, cenią równą pracę silnika i wolą przewidywalną, klasyczną konstrukcję niż gonienie za papierowymi normami spalania.

Po liftingu V70 wygląda dojrzale i elegancko, a przy tym nadal ma prostą, funkcjonalną sylwetkę. W codziennym użytkowaniu widać, że projektanci nie ścigali się na agresywne przetłoczenia, tylko chcieli, żeby auto dobrze się starzało, a to na rynku wtórnym działa na jego korzyść. Duże szyby i sensownie poprowadzone słupki pomagają w manewrach, a masywne zderzaki i solidne spasowanie dają poczucie, że to samochód zbudowany na lata. Na drodze V70 wygląda na większe niż wiele współczesnych kombi, ale jednocześnie nie jest ociężałe wizualnie, bo proporcje są wyważone i nie ma tu przesady w detalach.

Wnętrze to spokojna szkoła Volvo, gdzie najważniejsze jest to, jak się siedzi i jak się jedzie. Fotele potrafią być świetne na długie dystanse, a pozycję za kierownicą łatwo ustawić tak, żeby nie męczyć pleców ani kolan. Materiały zwykle trzymają poziom, plastiki są miękkie tam, gdzie trzeba, a przyciski działają pewnie, co w codziennym użytkowaniu ma znaczenie, bo wszystko obsługuje się bez irytacji. Kabina jest praktyczna, schowki są sensowne, a bagażnik ma regularny kształt i nisko poprowadzony próg, więc ładowanie większych rzeczy nie wymaga siłowania się. Jeśli auto ma bogatsze wyposażenie, dochodzi poczucie klasy, bo skóra, audio i dodatki komfortowe potrafią nadal robić dobrą robotę.

Silnik 3.2 V6 B6324S5 to wolnossąca jednostka 24V, która ma inną kulturę pracy niż turbodoładowane 4 cylindry. Najbardziej czuć to w płynności oddawania mocy, bo reakcja na gaz jest liniowa i przewidywalna, bez nagłych skoków momentu. W mieście można jechać spokojnie i cicho, bo V6 nie musi się spinać, a przy wyprzedzaniu nie ma wrażenia, że czekasz na turbinę, tylko po prostu rosną obroty i auto przyspiesza. Charakter jest bardziej dojrzały niż sportowy, ale 243 KM w dużym kombi wciąż daje realną dynamikę, szczególnie gdy silnik jest w dobrej kondycji i nie ma problemów z osprzętem. Dźwięk jest stonowany, ale przy mocniejszym wciśnięciu gazu pojawia się przyjemny, pełniejszy ton, który buduje wrażenie jazdy czymś bardziej klasycznym niż współczesne downsizingowe konstrukcje.

Najczęściej spotykanym partnerem dla tego silnika jest automat, który pasuje do charakteru V70, bo pozwala płynąć w ruchu i utrzymuje spokój w kabinie. Skrzynia zmienia biegi miękko, a jeśli jest zadbana, to w codziennej jeździe nie zwraca na siebie uwagi, co w tym segmencie jest zaletą. W mieście auto prowadzi się przewidywalnie, zawieszenie dobrze wybiera nierówności, a układ kierowniczy jest bardziej nastawiony na stabilność niż na sportową bezpośredniość. Na drogach szybkiego ruchu V70 zachowuje się bardzo pewnie, nadwozie jest stabilne, a długi rozstaw osi uspokaja jazdę na pofalowanej nawierzchni. Na dłuższych trasach liczy się też wyciszenie, które w zadbanych egzemplarzach potrafi utrzymać komfort nawet przy prędkościach autostradowych.

Spalanie w wersji 3.2 trzeba traktować uczciwie, bo wolnossące V6 w dużym kombi ma swoje potrzeby. W mieście typowo wychodzi 12-15 l na 100 km, w trasie przy spokojnym tempie można zejść do 8,5-9,5 l na 100 km, a na autostradzie przy wyższych prędkościach często robi się 10-12 l na 100 km. Z drugiej strony odpada typowa lista wydatków związanych z turbodoładowaniem, a kultura pracy i przewidywalność napędu dla wielu osób są warte tej różnicy. W codziennych kosztach dochodzą hamulce i opony, bo masa auta jest znacząca, ale sama eksploatacja potrafi być spokojna, jeśli serwis był robiony regularnie.

Wśród typowych problemów pojawiają się wycieki oleju z uszczelnień i przewodów, a także zużycie elementów osprzętu, które w starszym V6 bywa normalne. Zdarzają się przypadki nierównej pracy wynikające z cewek zapłonowych, świec lub nieszczelności w dolocie, a przy dużych przebiegach warto zwracać uwagę na stan układu chłodzenia, bo przegrzanie potrafi narobić kosztów. Automat, jak w wielu Volvo z tego okresu, jest wrażliwy na zaniedbania, więc brak wymian oleju może skończyć się szarpaniem, opóźnieniami lub przeciąganiem biegów. Zawieszenie jest trwałe, ale tuleje i wahacze w końcu się zużywają, a wtedy pojawiają się stuki na nierównościach i gorsza stabilność przy hamowaniu. Elektronika najczęściej dokucza drobiazgami, jak czujniki parkowania, moduły komfortu czy problemy z akumulatorem, który w nowoczesnym aucie potrafi wywołać lawinę komunikatów.

Serwisowo najlepszą strategią jest częsta wymiana oleju, kontrola szczelności, dbanie o układ chłodzenia i regularny przegląd osprzętu, bo to utrzymuje V6 w dobrej formie. Części są dostępne, ale do wersji 3.2 trzeba liczyć się z tym, że niektóre elementy będą droższe niż do popularnych 4 cylindrów, a dostęp do niektórych podzespołów bywa trudniejszy. W automacie warto traktować obsługę oleju jako konieczność, a nie fanaberię, bo to wpływa na płynność i trwałość. Regularne serwisowanie ma tu szczególny sens, bo wolnossący silnik potrafi być długowieczny, jeśli nie jest zaniedbywany i jeśli szybko reaguje się na drobne wycieki czy spadki poziomów płynów.

Wersje wyposażenia w V70 FL potrafią być bardzo różne, dlatego przed zakupem warto sprawdzić działanie wszystkich elementów komfortu i bezpieczeństwa, bo naprawy elektroniki w dużym kombi premium nie są tanie. Potencjał modyfikacji istnieje, ale w praktyce lepiej postawić na serwis, dobre opony i odświeżone zawieszenie, bo to najbardziej poprawia odczucia z jazdy. Przed zakupem sprawdź, czy silnik równo pracuje na zimno i na ciepło, czy nie ma wycieków, jak zachowuje się skrzynia przy ruszaniu i redukcjach oraz czy auto nie ma historii przegrzewania. Jeśli te punkty są w porządku, 3.2 V6 potrafi być bardzo przyjemną, spokojną alternatywą dla turbobenzyn i diesli w tym modelu.

Żeby łatwo zweryfikować, czy oglądany egzemplarz odpowiada wersji 3.2 V6 243 KM B6324S5, poniżej podaję zestaw danych technicznych dla tego wariantu.

Dane techniczne
Marka Volvo
Model V70 III FL
Segment E
Lata produkcji 2011-2016
Silnik 3.2 V6 benzyna NA 24V
Kod silnika B6324S5
Pojemność silnika 3192 cm3
Moc silnika 243 KM
Moment obrotowy 320 Nm
Rodzaj paliwa benzyna
Skrzynia biegów 6-biegowa automatyczna
Napęd na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę 8,2 s
Średnie zużycie paliwa 10,4 l na 100 km
Długość 4823 mm
Szerokość 1865 mm
Wysokość 1547 mm
Rozstaw osi 2816 mm
Masa własna 1760 kg
Pojemność bagażnika 575 l
Norma emisji spalin Euro 5
Znane usterki wycieki oleju z uszczelnień, cewki i świece przy nierównej pracy, problemy układu chłodzenia w zaniedbanych autach, szarpnięcia automatu przy braku wymian oleju, zużycie tulei i wahaczy zawieszenia
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.