TEST – Zagato Volpe (2012 prototyp) silnik elektryczny 8 kWh moc 20 KM kod Volpe-E – dane techniczne, wady, zalety i awarie

Zagato Volpe z 2012 roku to ciekawy epizod z pogranicza motoryzacji i miejskiej mikromobilności, bo mówimy o prototypie, który celował w rolę lekkiego pojazdu do poruszania się po zatłoczonych centrach i krótkich dojazdach. Tego typu konstrukcje przyciągają uwagę na rynku wtórnym bardziej jako kolekcjonerska ciekawostka niż normalny środek transportu, ale właśnie dlatego wzbudzają emocje, bo pozwalają dotknąć momentu, w którym producenci i studia stylistyczne szukali nowego języka dla małych elektryków, zanim rynek zdominowały duże, ciężkie auta na bateriach.

W codziennym odbiorze Volpe robi wrażenie pojazdu narysowanego z myślą o zwrotności i łatwym przeciskaniu się przez miasto. Krótkie zwisy, pionowo poprowadzone powierzchnie i dość wysoka kabina sugerują, że priorytetem była widoczność i wykorzystanie przestrzeni, a nie sportowe proporcje. Taki styl ma praktyczne konsekwencje, bo na parkingach łatwo ocenić narożniki nadwozia, a w wąskich ulicach auto wydaje się mniejsze, niż jest w rzeczywistości. Z drugiej strony nietypowe panele i prototypowe elementy potrafią wyglądać świetnie na zdjęciach, ale w realnym użytkowaniu lubią zdradzać swoją unikatowość drobnymi spasowaniami, delikatniejszymi mocowaniami i podatnością na skrzypnięcia, gdy nawierzchnia jest nierówna.

Wnętrze w tego typu prototypie zwykle stawia na prostotę, bo liczy się masa i funkcjonalność. Pozycja za kierownicą bywa wysoka, z krótkim dystansem do szyby, co w mieście daje poczucie pełnej kontroli nad tym, co dzieje się tuż przed zderzakiem. Ergonomia często jest podporządkowana minimalizmowi, więc zamiast rozbudowanej konsoli pojawiają się podstawowe przełączniki i prosty zestaw wskaźników, z naciskiem na stan naładowania i zasięg. W praktyce takie wnętrze potrafi być zaskakująco wygodne na krótkich odcinkach, ale na dłuższych trasach szybciej wychodzą ograniczenia w wyciszeniu, kształcie fotela i braku regulacji, które w normalnym aucie uznałbyś za oczywiste.

Praktyczność kabiny zależy od tego, jak rozwiązano schowki i miejsce na drobiazgi, bo w małym elektryku to często klucz do codziennej użyteczności. Jeśli pod podłogą jest moduł baterii, bagażnik bywa symboliczny, za to pojazd odwdzięcza się łatwością parkowania i możliwością zawracania niemal w miejscu. W miejskim rytmie liczy się też to, że elektryk nie wymaga rozgrzewania w klasycznym sensie, więc ruszasz od razu i nie masz wrażenia, że mechanika prosi o łagodne traktowanie przez pierwsze kilometry. Z drugiej strony zimą spada komfort cieplny i zasięg, a ogrzewanie potrafi stać się największym konsumentem energii, co w pojeździe z małą baterią szybko widać w praktyce.

Sercem tej wersji jest napęd elektryczny z baterią o pojemności 8 kWh i mocą 20 KM oznaczony kodem Volpe-E. W realnych odczuciach takie parametry dają raczej sprawne ruszanie spod świateł niż szybkie tempo na obwodnicy, bo moment dostępny od startu pomaga w płynnym włączaniu się do ruchu, ale prędkości przelotowe są ograniczone charakterem konstrukcji. Reakcja na pedał przyspieszenia bywa natychmiastowa i łatwa do dozowania, co w mieście daje przyjemne poczucie lekkości, zwłaszcza gdy samochód jest lekki. Kultura pracy jest oczywiście świetna, bo nie ma wibracji typowych dla silnika spalinowego, a jedyne, co słychać, to szum opon i delikatny gwizd układu napędowego przy mocniejszym obciążeniu.

Przeniesienie napędu w takiej konstrukcji jest zwykle proste, z redukcją jednostopniową i napędem na jedną oś, najczęściej przednią, co ułatwia packaging i ogranicza masę. W mieście auto potrafi być zaskakująco zwinne, a brak klasycznej skrzyni biegów oznacza brak szarpnięć i brak polowania na przełożenia. Na drogach szybkiego ruchu szybko widać ograniczenia mocy i aerodynamiki, bo hałas rośnie, a margines przyspieszenia maleje, więc taki pojazd najlepiej czuje się tam, gdzie prędkości są umiarkowane. Komfort resorowania zależy od zestrojenia zawieszenia, ale krótkie rozstawy osi w małych pojazdach potrafią powodować bardziej nerwowe reakcje na poprzeczne nierówności, co przy kiepskiej nawierzchni daje wyraźne bujnięcia.

Zużycie energii w codziennej eksploatacji zależy od temperatury, stylu jazdy i tego, czy korzystasz z ogrzewania. W mieście, przy płynnym toczeniu i częstym odzysku energii, realnie można liczyć na niski pobór, ale przy dynamicznym ruszaniu i jeździe na wyższej prędkości rośnie on zauważalnie. Koszty codziennego użytkowania samego napędu elektrycznego są zwykle niskie, bo odpadają wymiany oleju silnikowego, filtrów paliwa czy elementów układu wydechowego, natomiast pojawia się temat opon, hamulców i przede wszystkim baterii, która w małych pakietach jest najbardziej wrażliwa na czas i warunki przechowywania.

Wadą prototypu jest to, co dla kolekcjonera bywa zaletą, czyli unikatowość. Najczęściej problemem nie jest sam silnik elektryczny, tylko elektronika sterująca, okablowanie, moduły ładowania i dostęp do właściwych komponentów. Typowe usterki to spadek pojemności baterii, błędy komunikacji między modułami, niestabilne ładowanie oraz kaprysy osprzętu, które objawiają się ograniczeniem mocy lub przechodzeniem w tryb ochronny. Zawieszenie i hamulce zwykle są proste, ale jeśli zastosowano nietypowe elementy, ich wymiana może być trudna, a luzy w tulejach i łącznikach potrafią dać o sobie znać szybciej, gdy auto jeździ po nierównych ulicach.

Serwis w praktyce sprowadza się do kontroli stanu baterii, jakości ładowania, pracy falownika i chłodzenia, jeśli występuje, oraz do regularnego doglądania podwozia. Dostępność części jest największą niewiadomą, dlatego przed zakupem kluczowe jest sprawdzenie, czy pojazd ma kompletną dokumentację, czy ładuje się poprawnie i czy po pełnym naładowaniu nie traci energii w spoczynku szybciej niż powinien. Warto też ocenić stan instalacji elektrycznej, bo w prototypach zdarzają się rozwiązania wykonywane małoseryjnie, mniej odporne na wilgoć i wibracje. Regularne użytkowanie i prawidłowe przechowywanie baterii, bez długich postojów na skrajnie wysokim lub niskim poziomie naładowania, potrafi znacząco wydłużyć jej życie.

Wyposażenie w takich konstrukcjach jest zwykle symboliczne, choć zdarzają się ciekawe rozwiązania miejskie, jak proste multimedia czy podstawowe systemy wspomagania, ale nie warto zakładać standardów znanych z seryjnych aut. Potencjał modyfikacji bywa kuszący, bo można poprawić oświetlenie, wygłuszenie czy system ładowania, jednak każda ingerencja wymaga ostrożności, aby nie pogorszyć bezpieczeństwa elektrycznego. Osobie planującej zakup przyda się chłodna ocena, czy to ma być pojazd do okazjonalnych przejazdów i wydarzeń, czy realne narzędzie transportu, bo w tym drugim scenariuszu brak wsparcia częściami i serwisem potrafi szybko zepsuć radość z posiadania.

Zanim przejdziesz do porównywania liczb, warto potraktować je jako punkt wyjścia, bo w prototypie wiele zależy od konkretnego egzemplarza i kondycji baterii, dlatego poniżej zestawiam najważniejsze dane w czytelnej tabeli.

Dane techniczne
Marka Zagato
Model Volpe
Segment Mikrosamochód miejski
Lata produkcji 2012 prototyp
Silnik Elektryczny
Kod silnika Volpe-E
Pojemność silnika 8 kWh
Moc silnika 20 KM
Moment obrotowy 85 Nm
Rodzaj paliwa Energia elektryczna
Skrzynia biegów Jednobiegowa redukcyjna
Napęd Przedni
Przyspieszenie 0 do 100 km na godzinę Nie dotyczy, prędkość maks. 70 km na godzinę
Średnie zużycie paliwa 10,5 kWh na 100 km
Długość 3220 mm
Szerokość 1560 mm
Wysokość 1520 mm
Rozstaw osi 2200 mm
Masa własna 610 kg
Pojemność bagażnika 120 l
Norma emisji spalin Brak emisji spalin
Znane usterki Spadek pojemności baterii, problemy ładowania, błędy elektroniki sterującej, trudna dostępność części prototypowych, luzy w zawieszeniu przy jeździe po nierównościach
Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.