Wzrasta siła polskich firm transportowych. 13 nowych Renault T480 TC trafiło do jednej polskiej firmy transportowej i wzmocni ofertę

Radomski dealer Renault Trucks wydał jednemu klientowi flotę złożoną z 13 nowych ciągników i podwozi T480 TC. Odbiorcą jest firma Miropasz z Mirowa pod Grójcem, zajmująca się produkcją paszy pochodzenia zwierzęcego. Nietypowe jest to, że większość floty stanowią nie klasyczne ciągniki siodłowe, lecz podwozia ze sprzęgami do przyczep na skrętnych dyszlach, rzadziej dziś spotykane niż tradycyjne naczepy.

Co dokładnie trafiło do firmy Miropasz

Na zamówioną flotę złożyły się dwa ciągniki do pracy z chłodniami, dwa ciągniki przeznaczone do obsługi cystern oraz dziewięć podwozi wyposażonych w sprzęgi do przyczep na skrętnych dyszlach. Wszystkie 13 pojazdów wyposażono w 13-litrowe, 480-konne silniki z systemem Turbo Compound, nastawione na ekonomiczny styl jazdy, oraz kabiny w wariancie Sleeper Cab z trzema stopniami.

Dziewięć podwozi to pojazdy z ramionami hakowymi marki Meiller, typu RS21.65. Dwa z nich odebrano razem z fabrycznie nowymi przyczepami do kontenerów hakowych, również od Meillera, podczas gdy pozostałe siedem będzie korzystać z już posiadanych przyczep.

Dlaczego akurat taka konfiguracja floty

Firma Miropasz na szeroką skalę wykorzystuje kontenery hakowe w transporcie paszy zwierzęcej, a to jedna z nielicznych nisz transportowych, w których klasyczna obrotnica wciąż dominuje nad naczepami. Stąd decyzja o zamówieniu floty opartej głównie na podwoziach hakowych, a nie na typowych ciągnikach siodłowych.

Wybór osobnych przyczep dla tylko dwóch podwozi wynika z dłuższego cyklu życia przyczep w porównaniu z pojazdami ciągnącymi. Firma wymienia przyczepy znacznie rzadziej niż same ciężarówki, dlatego większość floty korzysta z już eksploatowanego sprzętu.

Co to mówi o rynku flot specjalistycznych

Wydanie takiej floty pokazuje, że mimo powszechnego przejścia transportu na system naczepowy, część branż nadal opiera się na rozwiązaniach opartych na obrotnicy i kontenerach hakowych. Dla dealerów i producentów ciężarówek oznacza to konieczność utrzymywania w ofercie zarówno klasycznych ciągników siodłowych, jak i wyspecjalizowanych podwozi.

Dla samej firmy Miropasz nowa flota oznacza odświeżenie parku maszynowego o pojazdy nowej generacji, spełniające aktualne wymogi emisyjne i oferujące niższe zużycie paliwa dzięki systemowi Turbo Compound.

Co dalej

Flota trafi do codziennej eksploatacji w transporcie paszy, a jej skład pokazuje, że przewoźnicy z wyspecjalizowanych nisz transportowych wciąż inwestują w rozwiązania dopasowane do konkretnych potrzeb, zamiast uniwersalnych zestawów naczepowych. Firma Miropasz od lat rozbudowuje własny park maszynowy w oparciu o rozwiązania hakowe, co pozwala jej elastycznie obsługiwać zarówno odbiór surowca, jak i dystrybucję gotowej paszy bez konieczności angażowania dodatkowych podwykonawców transportowych.

Marcin Dębowski
Jako redaktor naczelny portalu selected.pl od lat śledzę świat motoryzacji, testując i opisując samochody, które wyróżniają się designem, technologią i charakterem. W swoich tekstach stawiam na autentyczne wrażenia z jazdy, konkrety i spojrzenie na auta nie tylko przez pryzmat danych technicznych, ale przede wszystkim emocji, jakie potrafią wywołać.