
Dla wielu kierowców samochód jest czymś więcej niż środkiem transportu. Liczy się konstrukcja silnika, historia konkretnego modelu, charakter prowadzenia i detale, które potrafią wyróżnić auto spośród setek innych. Podobnie jest z zegarkami mechanicznymi. Nic więc dziwnego, że miłośnicy motoryzacji często zwracają uwagę na czasomierze, których historia związana jest z precyzją, pomiarem czasu i światem wyścigów.
Chronograf szczególnie dobrze pasuje do takiego zainteresowania. Jego dodatkowe wskazania pozwalają mierzyć określone odcinki czasu, a sama forma tarczy od dziesięcioleci kojarzy się ze sportowym charakterem.
Speedmaster – zegarek, który powstał z myślą o kierowcach
Historia OMEGA Speedmaster jest szczególnie ciekawa dla automobilistów. Pierwszy model tej rodziny został przedstawiony w 1957 roku jako zegarek przeznaczony między innymi dla kierowców samochodów wyścigowych. Charakterystyczna skala tachymetryczna na bezelu pozwalała wykorzystać chronograf do pomiaru prędkości.
Dlatego zegarki Omega Speedmaster mają znacznie bardziej motoryzacyjne korzenie, niż mogłoby się wydawać osobom kojarzącym tę kolekcję przede wszystkim z eksploracją kosmosu.
Późniejsza historia Speedmastera potoczyła się w stronę NASA. W 1965 roku model otrzymał kwalifikację NASA do wszystkich załogowych misji kosmicznych, a cztery lata później znalazł się na Księżycu podczas Apollo 11.
To interesująca kombinacja: wyścigi samochodowe, chronograf i kosmos w jednym modelu.
Chronomat – sportowy charakter z lotniczym rodowodem
Nie każdy zegarek interesujący dla kierowcy musi mieć bezpośrednią historię związaną z samochodami. Dobrym przykładem jest Chronomat. Breitling opracował w 1983 roku chronograf dla włoskiego zespołu akrobacyjnego Frecce Tricolori, a rok później wprowadził Chronomat do szerszej kolekcji. Konstrukcja wyróżniała się między innymi charakterystycznymi jeźdźcami na bezelu oraz skalą tachymetryczną umożliwiającą pomiar prędkości.
Dla fana motoryzacji szczególnie interesujące są właśnie funkcjonalne detale. zegarki Breitling z serii Chronomat pokazują, jak rozwiązania opracowane z myślą o użytkownikach wymagających precyzyjnego pomiaru czasu mogą później stać się elementem rozpoznawalnego stylu.
Co ciekawe, historia Chronomata ma również motoryzacyjny epizod. Breitling przygotował między innymi edycję związaną z zespołem Renault F1.
Navitimer – dla tych, którzy lubią techniczne detale
Jeszcze inny charakter ma Navitimer. Model został opracowany w 1952 roku dla Aircraft Owners and Pilots Association jako naręczny „komputer lotniczy”. Zastosowana w nim suwakowa luneta umożliwiała wykonywanie obliczeń dotyczących między innymi prędkości, dystansu czy zużycia paliwa.
Brzmi lotniczo? Oczywiście. Jednak właśnie techniczna natura tego rozwiązania może spodobać się kolekcjonerom samochodów, którzy cenią mechanikę i inżynierię.
Zegarki Breitling z serii Navitimer są przy tym łatwe do rozpoznania dzięki charakterystycznej skali na tarczy. To jeden z tych czasomierzy, które nie próbują ukrywać swojej funkcjonalności pod minimalistyczną formą.
Co łączy zegarki i samochody?
Najciekawsze jest to, że podobieństwo nie kończy się na wyglądzie. Zarówno w klasycznych samochodach, jak i zegarkach mechanicznych ogromną rolę odgrywa konstrukcja, precyzja oraz sposób, w jaki poszczególne elementy współpracują ze sobą.
Dla kolekcjonera liczy się również historia. Rocznik, konkretna wersja, mechanizm czy nietypowe rozwiązanie techniczne mogą być równie interesujące jak sama marka.
W zakończeniu warto powiedzieć jedno
Dobry zegarek dla miłośnika motoryzacji nie musi mieć logo samochodu na tarczy. Czasem znacznie ciekawsza jest historia jego powstania. Speedmaster zaczynał jako chronograf dla kierowców, Chronomat otrzymał motoryzacyjny epizod dzięki Renault F1, a Navitimer pokazuje fascynację inżynierią i praktycznymi funkcjami. To właśnie takie szczegóły sprawiają, że zegarek może stać się naturalnym uzupełnieniem garażowej kolekcji.













